Unia zakazała, sklepy wycofały. Nie znajdziesz już na półce

Od 14 czerwca 2026 roku produkty pozbawione znacznej części naturalnego pyłku nie mogą być sprzedawane jako standardowy miód odmianowy. Nowe przepisy mają utrudnić wprowadzanie konsumentów w błąd i pozwolić na dokładniejszą weryfikację pochodzenia wyrobu.

miódW sklepie
Źródło zdjęć: © Getty | athima tongloom
Marta Słupska

Pyłek pomaga ustalić pochodzenie miodu

Na sklepowych półkach nie powinny już pojawiać się nowe partie produktów oznaczonych jako miód określonego rodzaju, jeżeli w wyniku intensywnej filtracji usunięto z nich znaczną część pyłku kwiatowego. Zaostrzone wymagania jakościowe obowiązują od 14 czerwca 2026 roku. Wynikają z rozporządzenia ministra rolnictwa z 10 grudnia 2025 roku, które dostosowało polskie prawo do unijnych regulacji określanych jako dyrektywa śniadaniowa.

Filtracja jest stosowana m.in. po to, aby usunąć z produktu drobne cząstki i uzyskać bardziej przejrzystą, jednolitą konsystencję. Problem pojawia się wówczas, gdy proces jest tak intensywny, że pozbawia miód znacznej części naturalnie występującego w nim pyłku.

Jego obecność ma duże znaczenie dla kontroli jakości. Analiza pyłkowa pozwala określić botaniczne i geograficzne pochodzenie produktu, a tym samym sprawdzić, czy informacje umieszczone na etykiecie odpowiadają jego rzeczywistym właściwościom. Po nadmiernym oczyszczeniu taka weryfikacja staje się znacznie trudniejsza.

W praktyce produkt poddany intensywnej filtracji nie może być oferowany jako zwykły miód odmianowy, np. akacjowy, lipowy czy wielokwiatowy. Nowe wymagania nie wprowadzają natomiast całkowitego zakazu filtrowania. Dopuszczalne pozostaje usuwanie obcych substancji, jeżeli proces ten nie powoduje istotnego ubytku naturalnego pyłku.

Konsument ma wiedzieć, co kupuje

Celem zmian jest zwiększenie przejrzystości rynku i ograniczenie sprzedaży wyrobów, których deklarowane pochodzenie trudno potwierdzić. Miód wprowadzany do obrotu powinien zachowywać swoje charakterystyczne składniki, w tym pyłek oraz naturalnie występujące enzymy.

Ma to szczególne znaczenie w przypadku produktów oznaczanych nazwą konkretnej odmiany. Konsument, który wybiera miód akacjowy, gryczany czy lipowy, powinien mieć pewność, że nazwa nie jest jedynie hasłem marketingowym, lecz wynika z możliwych do sprawdzenia cech produktu.

Zmiana przepisów może również utrudnić ukrywanie pochodzenia surowca. Nadmierna filtracja ogranicza bowiem możliwość przeprowadzenia analiz pozwalających ustalić, z jakich roślin i z jakiego obszaru pochodzi miód.

Te rodzaje miodu nadal są dozwolone

Nowe regulacje nie zmieniają podstawowego podziału miodów. W sprzedaży nadal mogą znajdować się miody nektarowe, spadziowe oraz nektarowo-spadziowe. Dozwolone pozostają także miód sekcyjny, miód z plastrami lub zawierający ich fragmenty, a ponadto produkty odsączane, odwirowane i wytłaczane. Muszą jednak spełniać obowiązujące wymagania jakościowe oraz być prawidłowo oznakowane.

Towary, które legalnie trafiły na rynek przed 14 czerwca 2026 roku, mogą być sprzedawane do wyczerpania zapasów. Zaktualizowane zasady obejmują wszystkie nowe partie wprowadzane do obrotu po tej dacie.

Przepisy dotyczące miodu są częścią szerszej reformy unijnych standardów żywności. Zmiany obejmują również m.in. soki owocowe, dżemy i niektóre przetwory mleczne. Ich wspólnym celem jest ujednolicenie oznakowania oraz zapewnienie klientom bardziej czytelnych informacji o składzie, jakości i pochodzeniu kupowanej żywności.

Źródło: portalspozywczy.pl, sadyogrody.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie