Efekt Angeliny – jak wyznania aktorki wpłynęły na profilaktykę nowotworową?

Kiedy w 2013 roku Angelina Jolie wyznała, że poddała się prewencyjnej mastektomii, na całym świecie rozgorzała dyskusja na temat profilaktyki nowotworowej. Ostatnio aktorka znów podzieliła się swoimi dramatycznymi przeżyciami – tym razem zdecydowała się na zabieg usunięcia jajników. Po tych doniesieniach kobiety tłumnie ruszyły na badania, co eksperci nazywają efektem Angeliny. Jak uchronić się przed rakiem i czy usunięcie piersi oraz jajników to jedyny sposób na uniknięcie nowotworu?

spis treści

Zobacz film: "Podstawowe badania, jakie powinna wykonać każda kobieta"

1. Dramatyczne decyzje znanej aktorki

([Zdjęcie kobiety croppedPath=)

Wyznanie Angeliny Jolie o przejściu podwójnej mastektomii pojawiło się na łamach „The New York Times” w maju 2013 roku. Aktorka zdecydowała się opisać swoje doświadczenia oraz wyjaśnić, dlaczego zdecydowała się na tak radykalny krok. Mama, babcia i ciotka Jolie zmarły na raka piersi, dlatego wiedziała, że jest w grupie zwiększonego ryzyka zachorowania na nowotwór.

Obawy hollywoodzkiej gwiazdy potwierdziło badanie genetyczne. Okazało się, że Angelina jest nosicielką uszkodzonego genu BRCA1, a ryzyko wystąpienia raka piersi w jej przypadku wynosi aż 87%. Jolie postanowiła, że nie będzie bezczynnie czekać na chorobę, ale zamierza działać. Wkrótce później poddała się operacji usunięcia obu piersi oraz rekonstrukcji biustu. Po tym zabiegu zagrożenie rakiem zmalało u niej do 5%.

W przypadku obciążenia genetycznego potwierdzonego obecnością genów BRCA-1 i BRCA-2, jest bezwzględne wskazanie do monitorowania piersi, najlepiej badaniem rezonansu magnetycznego. Ponieważ ryzyko wystapienia raka jajnika w tej grupie chorych przekracza 50%, a nie ma skutecznej metody monitorowania, więc profilaktyczne usunięcie jajników po zakończeniu okresu prokreacyjnego jest bezdyskusyjnie wskazane.

W marcu 2015 roku znów zrobiło się głośno o Angelinie Jolie. Tym razem świat obiegła informacja o tym, że aktorka poddała się zabiegowi usunięcia jajników i jajowodów. Jolie podjęła tę decyzję, ponieważ prawdopodobieństwo nowotworu wynosiło u niej 50%. Operacja wiąże się z przykrymi konsekwencjami, ponieważ Angelina Jolie przejdzie wcześniejszą menopauzę.

Dramatyczne wyznania aktorki i reżyserki wzbudziły zainteresowanie na całym świecie. Wiele osób było pod wrażeniem odwagi i determinacji kobiety, która postanowiła aktywnie walczyć o życie. Inni zarzucali z kolei, że to zbyt radykalne kroki, można było zastosować mniej inwazyjne metody zapobiegania nowotworom. Pojawiały się głosy, że pod wpływem Angeliny Jolie, część kobiet zdecyduje się na operacje pomimo braku wystarczających przesłanek do wykonania takiego zabiegu.

Gwiazdy, które wygrały z rakiem piersi
Gwiazdy, które wygrały z rakiem piersi [7 zdjęć]

Angelina Jolie zdecydowała się na podwójną mastektomię, by zmniejszyć ryzyko wystąpienia choroby. Ryzyko...

zobacz galerię

2. Efekt Angeliny – medialny czy realny?

Zainteresowanie mediów i opinii publicznej to jednak kwestia, a realne działania kobiet na całym świecie druga. Po tym, jak Angelina Jolie podzieliła się ze światem swoją historią, ośrodki medyczne na całym świecie zauważyły wzrost zainteresowania badaniami na wykrycie mutacji genu BRCA1.

Polscy lekarze zaobserwowali, że więcej kobiet interesuje się badaniami. W niektórych miastach liczba kobiet, które chciały wykonać mammografię była o 50% wyższa niż przed wystąpieniem amerykańskiej aktorki. W wielu województwach bardzo szybko skończyły się limity bezpłatnych badań na wykrycie mutacji feralnego genu. W Wielkiej Brytanii do poradni genetycznych zgłosiło się ponad 2 razy więcej kobiet niż przed medialnymi doniesieniami o Jolie, a w jednym z centrów medycznych w Toronto zanotowano wzrost zgłoszeń o ponad 100%.

Chociaż nie ma dokładnych statystyk dotyczących tego, ile kobiet zgłosiło się na badania, to lekarze zauważyli, że więcej kobiet zainteresowało się profilaktyką. Najnowsze informacje o zabiegu usunięcia jajników również mogą się przełożyć na ilość pacjentek, które będą chciały wykonać badania.

([Zdjęcie symboli raka piersi croppedPath=)

Jednak efekt Angeliny to przede wszystkim nagłośnienie tematu profilaktyki nowotworowej na szeroką skalę. Osobiste wyznania aktorki sprawiły, że media na całym świecie zainteresowały się tym, jak można zapobiegać chorobie. To był główny cel Jolie – pokazać kobietom, że nie muszą bezczynnie czekać na śmierć. Mogą wcześniej dowiedzieć się, czy grozi im ryzyko choroby i podjąć decyzję. Angelina Jolie nie namawia kobiet, by poddawały się mastektomii czy usuwały jajniki w młodym wieku – chce, by każda z nich szukała informacji, konsultowała się ze specjalistami, poddała się badaniom. Tylko w ten sposób będzie mogła podjąć swoją własną decyzję, jakie działania zapobiegawcze podjąć.

3. Tajemnicza mutacja w genie BRCA1

Po wyznaniu Angeliny Jolie coraz więcej zaczęło się mówić o mutacji genu BRCA1. Co się kryje pod tą tajemniczą nazwą? Każdy z nas ma gen BRCA1, którego głównym zadaniem jest zabezpieczenie przed rozwojem nowotworu. Niestety, u wielu osób gen jest wadliwy. Kiedy dochodzi do takiej mutacji, automatycznie zwiększa się ryzyko wystąpienia raka piersi i jajników. Uszkodzenia genu BRCA1 mogą być dziedziczone, dlatego wszystkim, którzy mieli w rodzinie przypadki zachorowań na nowotwory, poleca się wykonanie badania.

Szacuje się, że w Polsce nosicielkami uszkodzonego genu BRCA1 jest 100 tysięcy kobiet. Ile z nich o tym wie? Profesor Jan Lubiński, szef Międzynarodowego Centrum Nowotworów Dziedzicznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, ocenia, że zdiagnozowanych jest około 8 tysięcy. Mutacja genu BRCA1 jest przyczyną 3% zachorowań na raka piersi oraz 14% przypadków raka jajnika. Warto wiedzieć, że w Polsce co roku diagnozuje się 15 tysięcy nowych zachorowań na raka piersi oraz 3 tysiące na raka jajników.

Być może szczere zwierzenie Angeliny Jolie zachęci kobiety do wykonania testu. Badanie mutacji genu BRCA1 polega na pobraniu krwi. Próbka trafia następnie do laboratorium genetycznego. Zanim to jednak nastąpi, lekarz przeprowadza wywiad. Badaniu są poddawane kobiety, których bliscy chorowali na raka. W Polsce badanie jest finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Co ciekawe, w Stanach Zjednoczonych za ten test trzeba zapłacić 3 tysiące dolarów. W prywatnych placówkach w Polsce również można wykonać badanie. Jego koszt to około 300 złotych.

4. Mam uszkodzony gen BRCA1 – co dalej?

Posiadanie uszkodzonego genu zwiększa ryzyko wystąpienia raka, ale nie oznacza, że na pewno zachorujemy. Na pojawienie się zmian nowotworowych ma wpływ wiele czynników. Kobieta, która wie, że ma mutację w genie BRCA1, może zmniejszyć ryzyko zachorowania. W jaki sposób? Lekarze twierdzą, że jak najdłuższe karmienie piersią oraz niestosowanie doustnej antykoncepcji do 25. roku życia mogą przyczynić się do spadku zagrożenia. Należy również unikać dużych dawek  hormonów podczas terapii zastępczej w czasie menopauzy.

Poza tym warto wprowadzić zmiany w codziennych nawykach. Otyłość, stres, brak aktywności fizycznej, zła dieta (bogata w tłuszcze), palenie papierosów, nadużywanie alkoholu to czynniki, które negatywnie wpływają na zdrowie i sprawiają, że jesteśmy bardziej podatni na wystąpienie nowotworu. Kobiety powinny również pamiętać o tym, że późna pierwsza ciąża również może być czynnikiem zwiększającym ryzyko raka piersi lub jajników.

([Grafika croppedPath=)

Prewencyjna mastektomia to najskuteczniejsza metoda na zmniejszenie zagrożenia, jednak jest krokiem ostatecznym. Lekarze polecają takie rozwiązanie tylko w ekstremalnych przypadkach. To samo dotyczy usunięcia jajników – zabieg ten wykonuje się u kobiet z bardzo wysokim ryzykiem, które nie zamierzają już mieć dzieci.

Do dyspozycji kobiet z mutacją genu BRCA1 pozostają mniej inwazyjne metody. Poza zmianami w trybie życia, najważniejsze są regularne badania, czyli mammografia, USG piersi oraz rezonans. Bardzo ważne jest też samobadanie piersi – każda kobieta powinna wykonywać je raz w miesiącu, a dla pań ze stwierdzoną mutacją to obowiązek. Samodzielne kontrolowanie piersi pozwala wykryć zmiany we wczesnym stadium, co daje większe szanse na wyleczenie raka. Należy jednak pamiętać o tym, że nie są to sposoby na zapobieganie rakowi, a tylko metody pozwalające na wczesne wykrycie.

Lekarze są zgodni, że profilaktyczna mastektomia czy usunięcie jajników dają największe szanse na uniknięcie choroby. Zmiany nowotworowe wykrywane w czasie rezonansu bardzo często są już zbyt duże, by można było całkowicie wyeliminować chorobę. Decyzja o prewencyjnym usunięciu narządów jest trudna i wymaga wielu konsultacji. Każdy przypadek jest analizowany przez onkologa, genetyka i psychologa. Specjaliści badają, jak duże jest ryzyko powikłań, oraz czy kobieta jest gotowa na usunięcie piersi. W naszym kraju 10% kobiet decyduje się na prewencyjną mastektomię. Na usunięcie jajników i jajowodów godzi się 50% kobiet.

Szczere wypowiedzi aktorki Angeliny Jolie wzbudziły zainteresowanie na całym świecie. Dramatyczne przeżycia nie przeszkodziły jej w podzieleniu się swoją historią, która dla wielu kobiet stała się bodźcem do zadbania o swoje zdrowie. Angelina Jolie odniosła zamierzony cel – zwróciła uwagę na rolę profilaktyki przeciwnowotworowej i zachęciła kobiety do większego zainteresowania rakiem piersi i jajników. Efekt Angeliny widać nie tylko w mediach, które zaczęły więcej mówić o aktorce, ale również w gabinetach lekarskich, do których z własnej woli zgłasza się coraz więcej kobiet.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Ważne tematy