"Efekt uboczny" akcji Łatwoganga. Mniej się o nim mówi
Rekordowy stream Łatwoganga zakończył się ogromnym sukcesem, ale jego efekty wykraczają daleko poza zbiórkę pieniędzy. Fundacja DKMS poinformowała w mediach społecznościowych, że tysiące osób zamówiły pakiety rejestracyjne dla potencjalnych dawców szpiku. "Obudziliśmy się dziś w zupełnie nowej rzeczywistości, bo takiego rezultatu w historii Fundacji DKMS jeszcze nie było" - zaznaczyli przedstawiciele organizacji.
Sukces akcji przerósł oczekiwania
Piotr Hancke, polski tiktoker, youtuber i influencer, znany w sieci pod pseudonimem Łatwogang, rozpoczął 17 kwietnia stream w serwisie YouTube. Impulsem do jego rozpoczęcia był utwór rapera Bedoesa 2115 i 11-letniej Mai Mecan, podopiecznej fundacji Cancer Fighters, zatytułowany "Ciągle tutaj jestem (diss na raka)".
Przez dziewięć dni influencer prowadził całodobową transmisję, podczas której zbierano pieniądze dla dzieci chorujących onkologicznie. Stream zakończył się w niedzielę 26 kwietnia z wynikiem ponad 251 mln zł, jednak zbiórka się nie zakończyła. Jak informuje TVN24, w poniedziałek o godz. 21 na stronie fundacji pojawiła się już kwota 282 741 778,76 zł.
Początkowym celem organizatorów akcji było zebranie 500 tys. zł. Skala zaangażowania przerosła jednak najśmielsze oczekiwania. W akcję włączyli się artyści, sportowcy, celebryci i internauci. Transmisję 26 kwietnia śledziło jednocześnie 1,6 mln osób, co ustanowiło rekord polskiego streamingu. Wydarzenie zostało też wpisane do Księgi rekordów Guinnessa jako największy charytatywny stream na świecie.
Nieoczekiwany efekt akcji
Okazuje się, że sukces akcji nie ograniczył się jedynie do zebrania ogromnej kwoty dla Cancer Fighters, ale przyniósł znacznie szersze efekty. Jak poinformowała fundacja DKMS w najnowszym wpisie w mediach społecznościowych, dzięki ogromnemu zasięgowi streamu udało się nagłośnić temat dawstwa szpiku i zachęcić tysiące osób do rejestracji.
"Dzięki apelom o rejestrację, między innymi Bedoesa i Łatwoganga, które wybrzmiały podczas streamingu, swoje pakiety rejestracyjne przez weekend zamówiło ponad 36 tys. nowych osób, z czego przeszło 25 tys. w ostatni, finałowy dzień streamu - czytamy w poście fundacji.
"Obudziliśmy się dziś w zupełnie nowej rzeczywistości, bo takiego rezultatu w historii Fundacji DKMS jeszcze nie było, a licznik pięknych osób, które są gotowe do pomocy nadal się kręci" - dodają autorzy wpisu.
Fundacja DKMS skierowała podziękowania przede wszystkim do Łatwoganga i Bedoesa 2115 za zaproszenie do akcji oraz nagłośnienie tematu dawstwa szpiku. Organizacja podkreśliła też znaczenie współpracy z Cancer Fighters na rzecz pacjentów onkologicznych. Osobne słowa wdzięczności trafiły do internautów, którzy pomogli rozpowszechnić ideę rejestracji jako potencjalny dawca szpiku.
"Razem sprawmy, by jak najwięcej osób "ciągle tutaj z nami było"!" - podsumowali wpis przedstawiciele fundacji.
Czym zajmuje się fundacja DKMS?
Fundacja DKMS działa na rzecz pacjentów z nowotworami krwi i innymi chorobami układu krwiotwórczego. Zajmuje się m.in. rejestracją potencjalnych dawców szpiku oraz edukacją na temat dawstwa komórek macierzystych. Dzięki takim działaniom zwiększa się szansa na znalezienie zgodnego dawcy dla osób, dla których przeszczepienie może być jedyną szansą na leczenie.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Zobacz także:
- Facebook Fundacja DKMS
- TVN24
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.