Główny sprawca zawału. "O 5,1 proc. z każdą dodatkową porcją"

Gotowe dania, smakowe jogurty, wędliny, chipsy i słodkie napoje na stałe weszły do codziennego menu wielu osób. Nowe badanie pokazuje jednak, że częste sięganie po żywność ultraprzetworzoną może mieć poważne konsekwencje dla układu krążenia.

kiełbaskiTak działa na nas żywność ultraprzetworzona
Źródło zdjęć: © Getty | kampol_j
Marta Słupska

O 67 proc. wyższe ryzyko

Żywność ultraprzetworzona od lat budzi coraz większe zainteresowanie badaczy. Choć jest łatwo dostępna, wygodna i często tania, coraz częściej wskazuje się, że jej nadmiar może szkodzić zdrowiu. Tym razem naukowcy przyjrzeli się temu, jak taki sposób odżywiania wiąże się z ryzykiem chorób serca i naczyń.

W badaniu opublikowanym na łamach "JACC: Advances" przeanalizowano dane 6814 dorosłych mieszkańców USA w wieku od 45 do 84 lat. Na początku obserwacji uczestnicy nie mieli rozpoznanej choroby sercowo-naczyniowej. Badacze oceniali ich sposób odżywiania na podstawie kwestionariuszy, a następnie przez 12 lat śledzili dokumentację medyczną pod kątem takich zdarzeń jak zawał serca, udar mózgu czy zgon związany z chorobami układu krążenia.

Wyniki okazały się niepokojące. Osoby, które jadły najwięcej żywności ultraprzetworzonej, średnio około 9,3 porcji dziennie, miały o 67 proc. wyższe ryzyko wystąpienia poważnego incydentu sercowo-naczyniowego niż ci, którzy sięgali po nią najrzadziej, spożywając około 1,1 porcji dziennie. Co więcej, każda dodatkowa porcja wiązała się ze wzrostem ryzyka o 5,1 proc.

Jak tłumaczą autorzy analizy, nie chodzi wyłącznie o pojedyncze produkty, lecz o cały model odżywiania. Do żywności ultraprzetworzonej zalicza się m.in. przemysłowo produkowane pieczywo, słodkie płatki, desery, wędliny, gotowe dania do podgrzania, słodycze, napoje gazowane czy część smakowych jogurtów. To produkty wytwarzane głównie z wyizolowanych składników, takich jak cukier, tłuszcze, skrobia czy izolaty białek, a także dodatków technologicznych, na przykład emulgatorów, barwników i aromatów.

Allen Taylor, kierujący oddziałem kardiologii w MedStar Heart and Vascular Institute, zwraca uwagę, że granica dziewięciu porcji wcale nie musi oznaczać ekstremalnej diety.

- Dziewięć porcji żywności ultraprzetworzonej może brzmieć jak dużo, ale przy współczesnym modelu odżywiania jest to całkiem osiągalne, bo każdy składnik posiłku może być liczony osobno – wyjaśnia. Jak dodaje, typowy jadłospis może obejmować rano pakowane płatki i smakowy jogurt, później baton proteinowy, w porze lunchu kanapkę z wędliną, po południu chipsy, a wieczorem mrożone danie lub fast food.

- Kluczowy problem polega na tym, że żywność ultraprzetworzona jest tak mocno wpisana w naszą dietę, że często nawet nie zauważamy, czym jest – podkreśla specjalista.

Dlaczego są tak szkodliwe?

Eksperci wskazują, że szkodliwy wpływ takich produktów może wynikać z kilku mechanizmów jednocześnie. Po pierwsze, wypierają one z diety mniej przetworzone, bardziej wartościowe składniki. Po drugie, zwykle zawierają więcej soli, cukrów dodanych, rafinowanych węglowodanów i niekorzystnych tłuszczów. Często są także bardzo kaloryczne, a jednocześnie mało sycące, bo zawierają niewiele błonnika.

Minhal Makshood, kardiolożka z MedStar Montgomery Medical Center, nie ma wątpliwości, że skala zależności jest istotna. Wzrost ryzyka o 5,1 proc. z każdą dodatkową porcją to wynik "naprawdę istotny" - ocenia.

Dr Taylor dodaje, że sam proces przemysłowego przetwarzania może wpływać nie tylko na skład produktu, ale też na działanie organizmu.

- Może zmieniać strukturę żywności, wpływać na funkcjonowanie mikrobiomu jelitowego, zaburzać sygnalizację na osi jelita-mózg oraz przyczyniać się do stanu zapalnego, insulinooporności, zaburzeń poziomu cholesterolu i nadciśnienia tętniczego – wylicza.

Badacze zaznaczają jednak, że chodzi o zależność statystyczną, a nie dowód przyczynowo-skutkowy. To oznacza, że wyniki nie przesądzają, iż sama żywność ultraprzetworzona bezpośrednio wywołuje choroby serca, ale pokazują wyraźny związek między jej wysokim spożyciem a gorszym stanem układu krążenia.

Specjaliści przekonują przy tym, że nie chodzi o dietetyczny rygoryzm. Najważniejszy jest ogólny wzorzec żywienia.

- To badanie nie powinno sprawić, że ludzie zaczną myśleć, iż zjedzenie jednej paczkowanej przekąski jest niebezpieczne albo że odżywianie musi być podejściem "wszystko albo nic". Najważniejszy jest ogólny wzorzec żywienia – uspokaja dr Makshood.

Jej zdaniem rozsądnym rozwiązaniem może być zasada 80/20, czyli stawianie na produkty nieprzetworzone lub minimalnie przetworzone przez większość czasu, bez całkowitego zakazywania sobie mniej zdrowych wyborów.

W praktyce oznacza to częstsze sięganie po warzywa, owoce, strączki, ryby i orzechy, a także ograniczanie gotowych przekąsek i dań instant. Eksperci przypominają, że nawet niewielkie zmiany mogą mieć znaczenie, zwłaszcza jeśli prowadzą do diety bardziej zbliżonej do śródziemnomorskiej. To właśnie taki sposób odżywiania od lat uznawany jest za jeden z najlepiej przebadanych modeli wspierających serce.

Źródło: prevention.com, sciencedaily.com, cardiovascularbusiness.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Polska kupiła za dużo szczepionek przeciw COVID-19? Ekspert komentuje
Polska kupiła za dużo szczepionek przeciw COVID-19? Ekspert komentuje
Ponad 300 sporów z izbami lekarskimi. Ukraińscy medycy wygrywają w sądach
Ponad 300 sporów z izbami lekarskimi. Ukraińscy medycy wygrywają w sądach
Jest zdrowa, mimo że z puszki. Najlepsza ryba dla serca
Jest zdrowa, mimo że z puszki. Najlepsza ryba dla serca
Pilna decyzja GIF. Ponad 20 serii leku wycofane
Pilna decyzja GIF. Ponad 20 serii leku wycofane
Tego lepiej nie łączyć z jajkami. W święta łatwo o błąd
Tego lepiej nie łączyć z jajkami. W święta łatwo o błąd
Zamknięto przychodnię. "Pacjenci znów są na ostatnim miejscu"
Zamknięto przychodnię. "Pacjenci znów są na ostatnim miejscu"
Dietetyczka codziennie piła kefir. Mówi, jak skończył się eksperyment
Dietetyczka codziennie piła kefir. Mówi, jak skończył się eksperyment
Witamina D pod lupą naukowców. Tak może działać na mózg
Witamina D pod lupą naukowców. Tak może działać na mózg
Mikroplastik w organizmie? Ekspert mówi, czego już nie robi
Mikroplastik w organizmie? Ekspert mówi, czego już nie robi
Zmiany w aptekach od 7 kwietnia. Chodzi o realizację e-recept
Zmiany w aptekach od 7 kwietnia. Chodzi o realizację e-recept
Pfizer wygrał z Polską. Resort zdrowia zapowiada dalszą walkę
Pfizer wygrał z Polską. Resort zdrowia zapowiada dalszą walkę
Codzienne nawyki, które niszczą jelita. Gastroenterolog o czarnej liście
Codzienne nawyki, które niszczą jelita. Gastroenterolog o czarnej liście