Gwiazdor Star Treka usłyszał diagnozę raka. W tym samym czasie zachorowała jego córka

William Shatner, gwiazda kultowego serialu "Star Trek", oraz jego córka Melanie przeszli jedną z najtrudniejszych prób w życiu. Trzy lata temu niemal jednocześnie usłyszeli diagnozę czwartego stadium choroby nowotworowej. Oboje zdecydowali się opowiedzieć o walce z chorobą, wzajemnym wsparciu i nadziei, która pomogła im przetrwać najtrudniejsze chwile.

Ojciec i córka walczyli z rakiem w tym samym czasieOjciec i córka walczyli z rakiem w tym samym czasie
Źródło zdjęć: © Facebook
Dominika Najda

Dwie diagnozy w jednej rodzinie

Jak ujawnili w rozmowie z magazynem "People", William Shatner miał 92 lata, gdy zdiagnozowano u niego czerniaka złośliwego w czwartym stadium. Nowotwór zdążył dać przerzuty do mózgu. W tym samym czasie jego 61-letnia córka Melanie usłyszała diagnozę raka piersi HER2-dodatniego, który rozprzestrzenił się do węzłów chłonnych w klatce piersiowej.


WIDEO
Znamiona a opalanie. Eksperci apelują do osób z pieprzykami przebywających na słońcu


Melanie wspomina, że podczas intensywnego leczenia przeżyła moment całkowitego załamania. - Zadzwoniłam do taty, płakałam i powiedziałam, że wydaje mi się, iż umieram - powiedziała. Shatner nie zwlekał ani chwili. Przyjechał do córki, mocno ją przytulił i próbował dodać jej otuchy. - Powiedział mi, że to będzie tylko epizod w moim życiu. Przekonywał, że przez to przejdę i pewnego dnia pozostanie już tylko wspomnieniem - relacjonowała Melanie.

Choć sam walczył z nowotworem, aktor nie stracił poczucia humoru. Melanie przyznaje, że właśnie ono wielokrotnie pomagało jej przetrwać najtrudniejsze dni. Kiedy leczenie trwało już ponad rok, Shatner zażartował, że musi jak najszybciej wyzdrowieć, bo inaczej oboje zrujnują rodzinny budżet. Jak mówi jego córka, śmiała się tak bardzo, że choć na chwilę mogła zapomnieć o chorobie.

Rodzina wspierała się także finansowo. Gdy Melanie martwiła się kosztami terapii, ojciec uspokoił ją, mówiąc, żeby nie przejmowała się rachunkami i po prostu przesyłała je do niego. - Jesteśmy bardzo zżytą rodziną. Łączą nas wszystkie trudności, które udało nam się wspólnie pokonać - podkreślił William Shatner.

Druga opinia okazała się kluczowa

Podczas gdy Melanie przechodziła chemioterapię, terapię celowaną, podwójną mastektomię oraz 30 sesji radioterapii, zauważyła niepokojącą zmianę na policzku ojca. Początkowo lekarze uznali, że to jedynie zatkany gruczoł ślinowy. Aktor postanowił jednak zasięgnąć drugiej opinii u znanego sobie chirurga plastycznego.

- Spojrzał na mnie, położył dłonie na moich policzkach i z ogromną troską powiedział, że powinienem jak najszybciej usunąć tę zmianę - wspomina Shatner. Badania potwierdziły czerniaka. Aktor przeszedł operację, a następnie przez dwa lata był leczony immunoterapią z powodu przerzutów do płuc i mózgu.

Pod koniec 2024 roku zarówno William Shatner, jak i jego córka usłyszeli, że nie ma już oznak choroby. Melanie przyznaje, że telefon z tą wiadomością był jednym z najbardziej wzruszających momentów w ich życiu. - To był dopiero trzeci raz, kiedy słyszałam, jak mój tata płacze - ujawniła.

Mimo 95 lat William Shatner pozostaje aktywny zawodowo i nie zwalnia tempa. - Jestem dziś w lepszej formie niż od wielu lat. Mózg jest jak mięsień - potrzebuje aktywności, żeby dobrze funkcjonować - powiedział aktor.

Źródło: People

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie