Jason Biggs nie pije alkoholu od 8 lat. "To był sygnał ostrzegawczy"
Jason Biggs, znany przede wszystkim z roli w kultowej komedii "American Pie", otwarcie opowiedział o swojej drodze do trzeźwości. Aktor zdradził, że od 2017 roku nie sięga po alkohol ani inne odurzające substancje, a kluczowym momentem, który skłonił go do zmiany życia, była ciąża jego żony, Jenny Mollen.
Droga do abstynencji
Podczas wizyty w programie "The View", gdzie promował swój reżyserski debiut, Biggs przyznał, że utrzymanie abstynencji jest jednym z największych osiągnięć w jego życiu. - To coś, z czego jestem naprawdę dumny, choć zdecydowanie było to trudne. Miałem ogromne szczęście, że nie skończyłem na dnie - ujawnił.
Nocna prohibicja w Polsce. Uzależnieni oceniają pomysł polityków
Aktor zwrócił uwagę na coś, o czym mówi wielu specjalistów. Uzależnienie nie musi oznaczać natychmiastowej katastrofy, by było realnym zagrożeniem. Czasem rozwija się po cichu, stopniowo przejmując kontrolę nad codziennością. Osoba uzależniona może funkcjonować zawodowo, utrzymywać relacje, a mimo to wewnętrznie zmagać się z obsesyjnymi myślami, poczuciem braku kontroli i narastającym napięciem.
Biggs podkreślił, że choć jego uzależnienie nie doprowadziło do dramatycznych wydarzeń, takich jak aresztowanie czy publiczny skandal, problem i tak był wyniszczający. Jak tłumaczył, największym ciężarem była obsesja i poczucie, że nie potrafi uwolnić się od natrętnych myśli. Aktor opisał swój stan jako wewnętrzną walkę, która z czasem stawała się coraz bardziej dominująca. Przyznał, że nie potrafił w pełni uczestniczyć w codziennym życiu, tracił koncentrację i obecność w relacjach z innymi.
Impuls do zmian
To właśnie ten narastający chaos w głowie uświadomił mu, że sytuacja wymaga działania, zanim stanie się jeszcze gorsza. Biggs powiedział, że przełom przyszedł, gdy jego żona zaszła w ciążę. Perspektywa ojcostwa sprawiła, że po raz pierwszy poczuł, iż musi się zatrzymać i zmienić swoje życie. - Kiedy Jenny zaszła w ciążę, to był dla mnie taki sygnał ostrzegawczy. Mówią, że trzeba wytrzeźwieć dla siebie. Zgadzam się i jednocześnie nie - powiedział
Aktor nie ukrywa, że rodzina była dla niego impulsem, który pomógł mu podjąć pierwszy krok. Biggs zwrócił uwagę na ważny aspekt procesu zdrowienia. Jego zdaniem nie zawsze jest tak, że człowiek od razu podejmuje decyzję o trzeźwości wyłącznie dla siebie. Czasem początkiem jest rodzina, dziecko czy strach przed konsekwencjami.
Dodał jednak, że aby utrzymać abstynencję na dłuższą metę, konieczne jest odnalezienie motywacji wewnętrznej. - Żeby pozostać trzeźwym, trzeba to zrobić dla siebie - podkreślił i dodał, by nauczyć się prosić o pomoc i nie bać się po nią sięgnąć. Jednym z kluczowych elementów wychodzenia z uzależnienia jest właśnie wsparcie innych.
Źródło: The View
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.