Jeden z najgroźniejszych nowotworów. Istotna może być grupa krwi

Choć rak trzustki należy do najgroźniejszych nowotworów, wciąż nie poznaliśmy wszystkich jego przyczyn. Badania pokazują, że istotną rolę może odgrywać grupa krwi. Nie bez znaczenia jest też styl życia.

To, jaką mamy grupę krwi może mieć wpływ na ryzyki zachorowania na raka trzustkiTo, jaką mamy grupę krwi może mieć wpływ na ryzyki zachorowania na raka trzustki
Źródło zdjęć: © Getty Images
Magdalena Pietras

Grupy krwi a ryzyko raka trzustki

Wyniki wieloletnich badań przeprowadzonych m.in. przez Dana-Farber Cancer Institute oraz opublikowane w prestiżowym "Journal of the National Cancer Institute' wskazują, że osoby z grupą krwi A, B lub AB mają wyższe ryzyko zachorowania na raka trzustki niż osoby z grupą 0. Różnice są wyraźne: u osób z grupą B ryzyko jest aż o 72 proc. wyższe niż u osób z grupą 0, w przypadku grupy AB wzrost wynosi 51 proc., a u posiadaczy grupy A - 32 proc.

Choć te liczby mogą niepokoić, warto pamiętać, że ryzyko zachorowania na raka trzustki w ogólnej populacji i tak jest stosunkowo niskie - wynosi około 1,3 proc. w ciągu całego życia. Eksperci porównują to z grą liczbową - posiadanie "niekorzystnej" grupy krwi zwiększa szansę trafienia w zły los, ale wciąż mówimy o rzadkim wydarzeniu.

Dlaczego jednak grupa krwi miałaby wpływać na rozwój raka? Naukowcy podejrzewają, że chodzi o różnice w strukturze antygenów (czyli białek na powierzchni komórek) kodowanych przez gen ABO. Antygeny te występują nie tylko na czerwonych krwinkach, ale również na komórkach trzustki. Ich obecność może wpływać na funkcjonowanie układu odpornościowego, procesy zapalne i zdolność komórek do przylegania do siebie. Zakłócenie tych mechanizmów sprzyja powstawaniu nowotworów.

Co ciekawe, w analizie obejmującej ponad 100 tys. osób naukowcy oszacowali, że grupa krwi inna niż 0 może odpowiadać za około 17 proc. wszystkich przypadków raka trzustki. Nie oznacza to jednak, że osoby z grupą 0 są całkowicie bezpieczne – również mogą zachorować, choć ich ryzyko jest niższe.

Inne czynniki ryzyka w raku trzustki

Choć genetyczne uwarunkowania, w tym grupa krwi, mogą zwiększać ryzyko, większość przypadków raka trzustki związana jest z czynnikami środowiskowymi i stylu życia. Jednym z najlepiej udokumentowanych czynników ryzyka jest palenie papierosów i odpowiada nawet za 30 proc. zachorowań. Palacze są dwukrotnie bardziej narażeni na rozwój tego nowotworu niż osoby niepalące.

Innym istotnym czynnikiem jest otyłość, zwłaszcza brzuszna. Zmiany hormonalne i insulinooporność, które jej towarzyszą, mogą sprzyjać powstawaniu nowotworów. Szacuje się, że otyłość odpowiada za około 8 proc. przypadków raka trzustki w USA. Nie bez znaczenia jest także dieta, a szczególnie ta bogata w tłuszcze zwierzęce i czerwone mięso, a uboga w warzywa i błonnik.

Ryzyko zachorowania wzrasta również u osób cierpiących na przewlekłe zapalenie trzustki oraz cukrzycę typu 2. Co ciekawe, u niektórych pacjentów świeżo zdiagnozowana cukrzyca może być pierwszym objawem rozwijającego się raka trzustki. Historia chorób nowotworowych w rodzinie, zwłaszcza jeśli dotyczy krewnych pierwszego stopnia, także zwiększa ryzyko, podobnie jak nosicielstwo mutacji genetycznych (np. BRCA1, BRCA2, PALB2, STK11).

Wiek to kolejny istotny czynnik – ponad 80 proc. przypadków raka trzustki występuje u osób po 55. roku życia. Nieco częściej diagnozuje się go u mężczyzn, choć różnica płci stopniowo się zmniejsza.

Czy powinniśmy się bać?

Eksperci podkreślają, że nawet posiadanie wielu czynników ryzyka nie oznacza, że dana osoba na pewno zachoruje. Z drugiej strony, brak jakichkolwiek czynników nie daje gwarancji pełnego bezpieczeństwa. Rak trzustki często rozwija się po cichu i bezobjawowo, dlatego tak trudny jest do wczesnego wykrycia.

Nowe odkrycia dotyczące grup krwi rzucają światło na nieznane dotąd mechanizmy tej choroby i mogą w przyszłości przyczynić się do opracowania skuteczniejszych metod diagnostyki oraz terapii. Jednak na dziś, nie mamy powodów do paniki. Miliony ludzi mają grupy krwi inne niż 0, a rak trzustki pozostaje stosunkowo rzadki. To nie powód, by żyć w strachu, ale dobry moment, by zadbać o zdrowie, zrezygnować z palenia, utrzymywać zdrową masę ciała i regularnie kontrolować stan swojego organizmu.

oprac. Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Krajowy Rejestr Nowotworów

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Pogromca cholesterolu.. Może odwrócić stłuszczenie wątroby
Pogromca cholesterolu.. Może odwrócić stłuszczenie wątroby
Nowe zasady dla recept. Zmiany od 26 kwietnia
Nowe zasady dla recept. Zmiany od 26 kwietnia
Duże zapotrzebowanie na pigułkę "dzień po. MZ przekazało nowe informacje
Duże zapotrzebowanie na pigułkę "dzień po. MZ przekazało nowe informacje
Ponad 90 proc. szpitali powiatowych na minusie. Straty liczone w miliardach
Ponad 90 proc. szpitali powiatowych na minusie. Straty liczone w miliardach
Nawet osiem lat czekania na psychiatrę dla dziecka. "Wiem, że to beznadziejne"
Nawet osiem lat czekania na psychiatrę dla dziecka. "Wiem, że to beznadziejne"
Od maja ważny wymóg dla części medyków. Muszą potwierdzić znajomość języka
Od maja ważny wymóg dla części medyków. Muszą potwierdzić znajomość języka
Ponad tysiąc osób zmarło na grypę. Eksperci apelują o szczepienia
Ponad tysiąc osób zmarło na grypę. Eksperci apelują o szczepienia
Cichy sygnał ostrzegawczy. Znak, że cholesterol jest za wysoki
Cichy sygnał ostrzegawczy. Znak, że cholesterol jest za wysoki
Tragedia 3-miesięcznej Basi w szpitalu. Wyrok nie zakończył sprawy
Tragedia 3-miesięcznej Basi w szpitalu. Wyrok nie zakończył sprawy
"Cicada" rozlewa się po USA. Takie objawy daje "nowy" COVID
"Cicada" rozlewa się po USA. Takie objawy daje "nowy" COVID
Co jeść przy nadciśnieniu? Dietetyk wskazał produkty o potwierdzonym działaniu
Co jeść przy nadciśnieniu? Dietetyk wskazał produkty o potwierdzonym działaniu
Takie L4 biją rekordy. ZUS alarmuje, eksperci spierają się o przyczyny
Takie L4 biją rekordy. ZUS alarmuje, eksperci spierają się o przyczyny