Jedli różne rodzaje mięs, potem ich zbadano. Takie były wyniki
Analiza danych z ogólnokrajowego badania NHANES sugeruje, że osoby jedzące najwięcej czerwonego mięsa częściej miały cukrzycę. Jak się okazuje, wystarczy jednak drobna zmiana, by znacząco zmniejszyć ryzyko.
Wyższe ryzyko cukrzycy wśród miłośników czerwonego mięsa
Ponad 37 mln Amerykanów żyje z cukrzycą, a co roku w USA przybywa blisko 2 mln nowych rozpoznań. Wobec takiej skali problemu naukowcy coraz częściej przyglądają się czynnikom, na które da się realnie wpłynąć, czyli stylowi życia – w tym diecie.
Jednym z najbardziej dyskutowanych elementów jadłospisu pozostaje czerwone mięso, zwłaszcza jego przetworzone wersje, jak kiełbasy czy wędliny. Nowe wyniki opublikowane w "British Journal of Nutrition" dorzucają do tej debaty mocny argument: w dużej, reprezentatywnej próbie dorosłych mieszkańców USA wyższe spożycie czerwonego mięsa wiązało się z większą częstością występowania cukrzycy.
Badacze oparli się na danych z National Health and Nutrition Examination Survey (NHANES) z lat 2003-2016. To program, który zbiera szczegółowe informacje o zdrowiu i sposobie odżywiania Amerykanów, wykorzystując dobór próby tak, by wyniki odzwierciedlały populację osób nieprzebywających w instytucjach. Po odrzuceniu ankiet z brakami danych, nieprawdopodobnym spożyciem energii lub nieustalonym statusem cukrzycy, w analizie znalazło się 34 737 osób w wieku 18 lat i więcej. Średni wiek uczestników wyniósł 45,8 roku, a cukrzycę stwierdzono u 10,5 proc.
Jak mierzono dietę? Uczestnicy przechodzili do dwóch 24-godzinnych wywiadów żywieniowych, prowadzonych według standardowej metody USDA. To popularne narzędzie w badaniach populacyjnych, ale ma ograniczenia: nie zawsze oddaje długofalowe nawyki żywieniowe i może być obarczone błędem pamięci. Mimo to pozwala uchwycić wzorce w dużej grupie. Czerwone mięso podzielono na przetworzone (np. kiełbasy, parówki, wędliny) i nieprzetworzone (np. wołowina, wieprzowina, jagnięcina), a spożycie przeliczono na porcje dziennie.
Cukrzycę definiowano szeroko: liczył się zarówno wywiad "diagnoza od lekarza", jak i wyniki badań (glikemia na czczo co najmniej 126 mg/dl, HbA1c co najmniej 6,5 proc.) lub stosowanie leków przeciwcukrzycowych. To ważne, bo zmniejsza ryzyko, że część przypadków pozostanie niezauważona.
Wyniki okazały się spójne: osoby z najwyższego poziomu spożycia czerwonego mięsa częściej miały cukrzycę niż te z najniższego. Po uwzględnieniu wielu czynników, takich jak wiek, płeć, pochodzenie etniczne, status społeczno-ekonomiczny, palenie, alkohol, aktywność fizyczna, BMI oraz inne elementy diety (m.in. warzywa, owoce, drób, ryby, nabiał, produkty pełnoziarniste i napoje słodzone), różnice nadal były widoczne.
W porównaniu do osób jedzących najmniej czerwonego mięsa, uczestnicy z najwyższego kwintyla mieli o 49 proc. wyższe szanse występowania cukrzycy. Podobny obraz dotyczył mięsa przetworzonego, a w przypadku mięsa nieprzetworzonego związek był słabszy, ale nadal statystycznie istotny.
Trzeba jednak podkreślić, że było to badanie przekrojowe, czyli "zdjęcie" populacji w danym okresie, a nie obserwacja zmian w czasie. To oznacza, że nie da się ustalić przyczyny i skutku: nie wiadomo, czy wysokie spożycie czerwonego mięsa zwiększa ryzyko cukrzycy, czy też np. osoby z zaburzeniami metabolicznymi częściej wybierają określony styl żywienia. Niewykluczone jest też, że część wpływu pochodzi od czynników, których nie dało się idealnie zmierzyć.
14 proc. niższe ryzyko przy zamianie porcji mięsa na białko roślinne
Najciekawsza część analizy dotyczyła tzw. modeli "substytucji", czyli symulacji, co mogłoby się stać, gdyby w diecie ograniczyć czerwone mięso i zastąpić je innymi produktami. Badacze nie obserwowali realnych zmian zachowania, tylko liczyli scenariusze statystyczne. I tu pojawia się wniosek praktyczny: zamiana jednej porcji czerwonego mięsa dziennie na białko roślinne (orzechy, nasiona, strączki, soja) wiązała się z 14 proc. niższymi szansami cukrzycy. Korzystne powiązania – choć nieco słabsze – dotyczyły także zastąpienia mięsa drobiem, nabiałem lub produktami pełnoziarnistymi (spadek szans o ok. 11-12 proc.).
Dlaczego to mogłoby mieć znaczenie biologiczne? Autorzy wskazują kilka hipotez, które pojawiają się w literaturze: wpływ tłuszczów nasyconych, żelaza hemowego, wysokiej zawartości sodu oraz związków powstających w mięsie przetworzonym (np. azotanów i azotynów). W tle często wymienia się też przewlekły stan zapalny i zaburzenia w gospodarce glukozowo-insulinowej. Jednocześnie te mechanizmy nie były bezpośrednio testowane w omawianej analizie.
Co z tego wynika dla codziennej diety? Badanie nie daje podstaw do kategorycznych wniosków "czerwone mięso powoduje cukrzycę". Pokazuje jednak, że w populacji ogólnej większe spożycie czerwonego mięsa częściej współwystępuje z cukrzycą, a statystyczne modele sugerują, iż znaczenie ma nie tylko to, co ograniczamy, ale też czym to zastępujemy. W praktyce najrozsądniej brzmi więc przesunięcie akcentu: mniej przetworzonego czerwonego mięsa, więcej białka roślinnego i produktów pełnoziarnistych – zwłaszcza jeśli celem jest poprawa profilu metabolicznego.
Źródło: news-medical.net
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.