Joanna Opozda o chorobie syna. "Myślałam, że pęknie mi serce"

Joanna Opozda rzadko opowiada publicznie o najtrudniejszych momentach macierzyństwa. Tym razem przyznała, że pobyty syna w szpitalu były dla niej doświadczeniem granicznym. "Mało o tym mówię publicznie, ale wiele razy siedziałam z synem w szpitalu i naprawdę myślałam, że pęknie mi serce" – napisała w felietonie w serwisie Plotek.

Joanna Opozda z synkiem Joanna Opozda z synkiem
Źródło zdjęć: © Instagram
Marta Słupska

"Są dwie Joanny Opozdy"

Joanna Opozda to aktorka, modelka i osobowość medialna, znana m.in. z występów w filmach i serialach, a także z aktywności w mediach społecznościowych. W ostatnich latach jej życie prywatne wielokrotnie trafiało na pierwsze strony portali plotkarskich. Głośny ślub z Antonim Królikowskim, rozstanie, rozwód i samotne macierzyństwo sprawiły, że aktorka znalazła się pod stałą obserwacją opinii publicznej.

Teraz Joanna Opozda wróciła do bolesnych wydarzeń w osobistym felietonie opublikowanym w serwisie Plotek. Napisała w nim nie tylko o rozpadzie związku, ale także o momentach, w których najbardziej bała się o swoje dziecko.

Aktorka przyznała, że życie osoby publicznej ma dwie strony. Jedna jest widoczna dla fanów i mediów, druga pozostaje poza kadrem. Opozda opisała różnicę między wizerunkiem celebrytki a codziennością kobiety, która próbuje poradzić sobie z trudnymi doświadczeniami.

"Ta medialna, uśmiechnięta, zawsze zrobiona, w idealnym makijażu, prosto od fryzjera, gotowa do zdjęć i rozmów o rzeczach, które często nie mają dla mnie większego znaczenia. I ta prawdziwa, która wieczorami słucha medytacji, czyta książki Hawkinsa, Zelanda czy Tolle'a, czasami płacze ze zmęczenia, a czasami śmieje się sama do siebie z absurdów własnego życia i próbuje poskładać siebie na nowo" – napisała Joanna Opozda.

Aktorka podkreśliła, że w ostatnich latach przeżyła kilka momentów, które mocno odbiły się na jej psychice. Jednym z nich była zdrada, o której mówiła już wcześniej publicznie. Według jej relacji miało do niej dojść w czasie, gdy była w ciąży.

"W swoim życiu miałam kilka momentów, kiedy psychicznie naprawdę się rozsypałam. Zdrada bolała bardzo. Szczególnie dlatego, że wydarzyła się w czasie, kiedy byłam w ciąży. Kobieta wtedy jest delikatniejsza, bardziej wrażliwa, bardziej krucha niż chce pokazać światu. Ale najgorszy ból przyszedł później" – przyznała.

Najtrudniejsze chwile przyszły w szpitalu

Jak wyjaśniła Opozda, najboleśniejsze doświadczenia nie były związane z medialnym zainteresowaniem, komentarzami ani rozwodem. Najtrudniejsze okazały się sytuacje, w których jej syn wymagał leczenia szpitalnego.

Aktorka nie podała szczegółów dotyczących choroby dziecka. Zaznaczyła jednak, że były to momenty ogromnego lęku, bezsilności i skupienia wyłącznie na zdrowiu syna.

"Mało o tym mówię publicznie, ale wiele razy siedziałam z synem w szpitalu i naprawdę myślałam, że pęknie mi serce. Są takie momenty, kiedy świat przestaje istnieć. Nie liczą się pieniądze, rozpoznawalność, sukcesy ani opinie ludzi. Liczy się tylko to, żeby twoje dziecko oddychało spokojnie i było bezpieczne" – podkreśliła Joanna Opozda.

Jej słowa pokazują, jak obciążające psychicznie może być rodzicielstwo w sytuacji choroby dziecka. Dla wielu rodziców pobyt z dzieckiem w szpitalu oznacza nie tylko strach o zdrowie, ale też poczucie utraty kontroli, zmęczenie i ciągłe napięcie.

Źródło: Plotek, Fakt

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie