Wyjątkowe odkrycie naukowców. Krew można oczyścić nie tylko z cholesterolu

Afereza stosowana u pacjentów z ciężką hipercholesterolemią może nie tylko obniżać stężenie cholesterolu. Naukowcy z Drezna zaobserwowali, że podczas zabiegu z krwi znika również część "wiecznych chemikaliów" oraz cząstki tworzyw sztucznych. Na razie nie potrafią jednak dokładnie wyjaśnić tego zjawiska.

KrewKrew
Źródło zdjęć: © Getty Images
Marta Słupska

Z krwi znikały "wieczne chemikalia"

Afereza to procedura medyczna wykorzystywana od lat 80. XX wieku przede wszystkim u osób, u których leki i zmiana stylu życia nie pozwalają wystarczająco obniżyć stężenia cholesterolu. Krew pacjenta jest pobierana, a następnie rozdzielana na składniki. Osocze przechodzi przez specjalne filtry lub adsorbery, po czym oczyszczona krew wraca do organizmu.

Przy Uniwersytecie Technicznym w Dreźnie działa największy na świecie ośrodek wykonujący tego rodzaju procedury. Rocznie przeprowadza się tam nawet 10 tys. zabiegów. Dotychczas badaczy interesowała przede wszystkim skuteczność aferezy w usuwaniu lipoprotein LDL oraz lipoproteiny(a). Tym razem sprawdzili, jakie inne substancje zatrzymują się w urządzeniu.

Analizy przyniosły nieoczekiwane wyniki. Okazało się, że po zabiegu spadało stężenie PFAS, czyli substancji per- i polifluoroalkilowych. To grupa tysięcy związków wykorzystywanych m.in. podczas produkcji opakowań, tkanin, powłok odpornych na tłuszcz i wodę oraz pian gaśniczych.

PFAS nazywane są "wiecznymi chemikaliami", ponieważ bardzo wolno rozkładają się w środowisku i organizmie. Ich biologiczny okres półtrwania może wynosić od 4,8 do 8,5 roku. Kontakt z nimi jest powszechny – wykrywalne stężenia tych substancji stwierdzono we krwi ponad 99 proc. mieszkańców Stanów Zjednoczonych.

Badaniem objęto 34 pacjentów poddawanych podwójnej filtracji plazmaferezy. U 14 osób stężenie czterech najważniejszych związków z grupy PFAS zmniejszyło się nawet o 25 proc. Niezależne pomiary przeprowadzone u kolejnych czterech pacjentów wykazały, że w przypadku niektórych substancji spadek sięgał 75 proc.

Filtry zatrzymały również cząstki plastiku

Naukowcy ocenili także zawartość mikroplastików. Ich precyzyjne oznaczanie nadal sprawia trudności, ponieważ brakuje jednolitych metod prowadzenia takich analiz. W większości próbek po aferezie stwierdzono jednak mniej polietylenu i polichlorku winylu.

Szczególnie interesujące rezultaty uzyskano u dwóch pacjentów, u których zastosowano dodatkowy, selektywny adsorber kwasów nukleinowych. Po zabiegu w ich krwi nie wykryto cząstek polistyrenu, polipropylenu ani politereftalanu etylenu.

Badacze podejrzewają, że PFAS i mikroplastiki mogą przyłączać się do lipoprotein i razem z nimi krążyć w organizmie. Jeśli ta hipoteza jest prawidłowa, podczas usuwania cząstek transportujących cholesterol zatrzymywane są także związane z nimi zanieczyszczenia.

Wyniki wymagają potwierdzenia

Autorzy publikacji studzą entuzjazm. Grupa uczestników była niewielka, a pomiary mikroplastików wymagają standaryzacji. Nie ustalono też, czy efekt utrzymuje się dłużej. Po oczyszczeniu krwi zanieczyszczenia zgromadzone w narządach mogą ponownie przedostawać się do krążenia.

Nie oznacza to również, że aferezę można już traktować jako metodę "detoksykacji" organizmu. Zabieg jest kosztowny, wymaga specjalistycznej aparatury i może powodować m.in. spadek ciśnienia, zmęczenie, nudności lub zaburzenia związane z obniżeniem stężenia wapnia.

W kolejnych eksperymentach naukowcy zamierzają wykorzystać znakowane mikro- i nanoplastiki. Chcą sprawdzić, czy afereza usuwa wyłącznie cząstki obecne we krwi, czy może także stopniowo zmniejszać ilość zanieczyszczeń zgromadzonych w tkankach. Do czasu uzyskania odpowiedzi podstawową metodą ochrony pozostaje ograniczanie kontaktu z PFAS i tworzywami sztucznymi.

Źródło: RMF24

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie