Robią to niemal wszyscy. Tak sami przyspieszamy nasze starzenie się

Kupowanie drogich kremów czy suplementów nie przyniesie efektów, jeśli zignorujemy to, jak na co dzień funkcjonuje nasz organizm. Ograniczenie czterech powszechnych nawyków ułatwi zahamowanie procesów starzenia na poziomie komórkowym.

Codzienne złe nawyki powoli rujnują nasze zdrowieCodzienne złe nawyki powoli rujnują nasze zdrowie
Źródło zdjęć: © Materiały WP • Zdjęcie wygenerowane przy pomocy AI
Mateusz Różański

To, jak długo i w jakim zdrowiu żyjemy, zależy głównie od naszych codziennych decyzji. Już w raporcie kanadyjskiego ministra zdrowia Marca Lalonde’a z 1974 r., z którego wynika, że opieka zdrowotna w zaledwie około 10 proc. odpowiada za nasze zdrowie, 16 proc. to geny. O wiele większy wpływ ma środowisko społeczne (20–25 proc.) i nasz styl życia (40–50 proc.). Oznacza to, że eliminując szkodliwe nawyki, zyskujemy realną kontrolę nad własnym zegarem biologicznym. 

Nie siedź tyle! 

Większość z nas spędza w pozycji siedzącej znaczną część dnia – w pracy, samochodzie czy przed telewizorem lub komputerem. Niestety, ludzkie ciało nie jest do tego przystosowane, a czas po pracy lepiej spędzić na spacerze z psem lub dziećmi, niż na oglądaniu kolejnych seriali lub pokonywaniu kolejnych leveli w grze wideo.


WIDEO
Czy 40-latek może mieć serce 70-latka?

Siedzenie przez ponad 10–11 godzin dziennie lub spędzanie przed ekranami powyżej 5 godzin znacząco podnosi ryzyko chorób serca i naczyń – i to nawet u osób, które regularnie trenują. Gwałtownie spowalnia wtedy metabolizm tłuszczów i mięśnie przestają sprawnie wyłapywać glukozę z krwi. Prowadzi to do insulinooporności oraz osłabienia naczyń krwionośnych.

Brak ruchu powoduje również powolny zanik masy mięśniowej (tzw. sarkopenię) oraz osłabienie mitochondriów, czyli malutkich "elektrowni" w naszych komórkach. Pracujące mięśnie wyrzucają do krwi dobroczynne substancje, które chronią mózg i działają przeciwzapalnie. Gdy siedzimy, wyłączamy ten naturalny system ochronny.

Jak to naprawić? Przerywaj siedzenie. Wystarczy wstać na 2 minuty co pół godziny, przejść się po pokoju lub zrobić parę przysiadów. To wystarczy, by pobudzić krążenie i pomóc organizmowi spalić cukier po posiłku.

Porządnie się wysypiaj

Wierzysz, że kluczem do sukcesu jest wczesne wstawanie? To przyjmij do wiadomości, że to tylko połowa prawdy i tak samo ważne jest też wczesne kładzenie się spać, a raczej to , jak długo trwa nasz nocny odpoczynek. Regularny sen trwający krócej niż 6–7 godzin na dobę zwiększa ogólne ryzyko przedwczesnej śmierci o około 15 proc. Sen to nie po prostu pauza w życiorysie, lecz kluczowy czas naprawy całego organizmu.

Podczas głębokiego snu w mózgu uaktywnia się tzw. układ glimfatyczny – naturalny mechanizm oczyszczający, który wypłukuje z tkanki mózgowej toksyny i białka odpowiedzialne m.in. za rozwój choroby Alzheimera. Gdy śpimy za krótko, w ciele narasta przewlekły stan zapalny oraz stres oksydacyjny (nadmiar wolnych rodników uszkadzających komórki). W efekcie szybciej skracają się telomery – ochronne czapeczki na naszym DNA, które decydują o tym, jak długo komórki mogą się odnawiać.

Dlatego tak ważne jest dbanie o higienę snu. Kładź się o stałych porach, by nie rozregulować melatoniny (hormonu snu i silnego antyoksydantu). Wyłącz ekrany emitujące niebieskie światło na godzinę przed snem i przewietrz sypialnię – optymalna temperatura do spania to około 18–19°C.

Stres to nie jest twój przyjaciel

Krótkotrwały stres potrafi mobilizować, ale przewlekłe napięcie – bez chwil na regenerację – dosłownie niszczy mechanizmy naprawcze organizmu.

Wysoki poziom kortyzolu (hormonu stresu) utrzymuje wysoki poziom cukru we krwi, niszczy tkankę mięśniową i hamuje produkcję kolagenu, co przyspiesza wiotczenie skóry oraz usztywnianie naczyń krwionośnych. Stres osłabia też układ odpornościowy – organizm traci zdolność do sprawnej walki z infekcjami i wychwytywania uszkodzonych komórek.

Dlatego warto wprowadzić codzienne ćwiczenia antystresowe. Już 5 minut wolnego, głębokiego oddychania (z wydłużonym wydechem), krótki spacer wśród zieleni czy odłączenie się od telefonu pomagają uspokoić układ nerwowy i obniżyć poziom hormonów stresu.

Chipsy sobie odpuść 

Lubisz obiady z mikrofalówki, a w przerwach wyskakujesz na burgera do popularnej sieciówki. Choć może porcja tłuszczu i węglowodanów wprawia cię w stan chwilowej błogości, to zupełnie inaczej reagują na niego twoje jelita i serce. Gotowe dania z długim składem, słodkie napoje, fast foody czy przetworzone wędliny dostarczają mnóstwa kalorii, ale prawie żadnych wartości odżywczych, błonnika czy witamin.

Tego typu jedzenie wywołuje w organizmie powstawanie szkodliwych związków (tzw. AGEs), które uszkadzają kolagen, usztywniają tętnice i przyspieszają starzenie się tkanek. Wysoce przetworzona dieta niszczy również dobrą mikroflorę w jelitach, co prowadzi do ich rozszczelnienia i przenikania resztek bakteryjnych do krwi, wywołując stały, utajony stan zapalny w całym ciele.

Co więcej, nadmiar pustych kalorii blokuje naturalny proces autofagii – czyli komórkowego "recyklingu", w którym organizm sam oczyszcza się ze starych i uszkodzonych elementów.

Źródło: eatingwell.com

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie