Kompulsywne zachowania seksualne. Na czym naprawdę polegają?
Kompulsywne zachowania seksualne (CSBD) przez lata nie miały w medycynie jednoznacznego statusu. Dopiero w 2022 r., wraz z klasyfikacją ICD-11, zaburzenie zostało formalnie ujęte, co ułatwiło rozwój badań nad leczeniem. Największym projektem w tym obszarze kieruje prof. Michał Lew-Starowicz z Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego (CMKP).
W tym artykule:
Jak tłumaczy specjalista, wcześniej brakowało spójnych kryteriów i narzędzi, a rozpoznania bywały nieprecyzyjne. W praktyce problem sprowadzano do nadmiernego popędu, co – jego zdaniem – nie oddaje istoty zjawiska. - Punktem osiowym problemu, który jest nazwany kompulsywnymi zachowaniami seksualnymi, jest trudność z kontrolowaniem swojej seksualności. I te problemy mogą dotyczyć zarówno występujących uporczywych, nieraz nawracających w sposób natrętny myśli, fantazji, które powodują, że trudno jest koncentrować się na innych aktywnościach, jak i samych zachowań - mówił profesor Lew-Starowicz w rozmowie z Serwisem Zdrowie PAP.
Na czym polega problem z kontrolą seksualności?
Ekspert opisuje, że kompulsywność może dotyczyć m.in. pornografii, masturbacji, przygodnych kontaktów czy cyberseksu. Część aktywności przeniosła się dziś do świata online, co ułatwia eskalację. Charakterystyczne jest też to, że zachowania te zaczynają pełnić funkcję regulowania emocji. - Mimo doświadczanych konsekwencji, takiej osobie trudno jest się przed tym powstrzymać i – co charakterystyczne – powtarzane zachowanie seksualne staje się sposobem na radzenie sobie z różnymi trudnymi emocjami, na rozładowanie napięcia psychicznego. A to niestety negatywnie wpływa na relacje z bliskimi, niszczy związki, przeszkadza w pracy, bo taka osoba często zarywa noce z powodu spędzania ich z pornografią, masturbacją, naraża zdrowie ryzykownymi kontaktami seksualnymi - tłumaczył.
Największe badanie kliniczne farmakoterapii CSBD
Geneza zaburzenia bywa złożona. Specjalista wskazuje na możliwe współwystępowanie lęku, depresji, innych uzależnień behawioralnych czy substancji, a także wpływ trudnych doświadczeń z dzieciństwa i problemów w budowaniu relacji. Właśnie z myślą o skuteczniejszej pomocy profesor prowadzi największe na świecie badanie kliniczne farmakoterapii CSBD.
Celem jest opracowanie zaleceń, które będzie można stosować szerzej. - Jest to badanie randomizowane, podwójnie zaślepione, kontrolowane placebo. W tym przypadku zdecydowana większość pacjentów otrzymuje aktywne leczenie. W trakcie leczenia, w zależności potrzeb pacjenta i obserwowanych efektów możemy modyfikować dawkowanie w sposób bardziej zindywidualizowany. Liczymy na to, że badanie pozwoli nam wypracować rekomendacje terapeutyczne, które będą mogły być stosowane u chorych na całym świecie - podkreślił specjalista. Do badania można zgłaszać się przez formularz na stronie hiperseksualnosc.pl.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.