Jeszcze kilka lat temu osoby z cukrzycą były skazane na wielokrotne nakłuwanie palców i pojedyncze pomiary poziomu cukru. Dziś coraz więcej pacjentów korzysta z systemów ciągłego monitorowania stężenia glukozy, które pozwalają śledzić zmiany poziomu cukru w czasie rzeczywistym. Czy wiemy już wszystko o CGM? Jakie korzyści przynoszą pacjentom i lekarzom? Czy mogą zmniejszać ryzyko hospitalizacji i powikłań sercowo-naczyniowych? Na te i inne pytania odpowiada prof. dr hab. n. med. Maciej Małecki, specjalista w zakresie chorób wewnętrznych, diabetologii, diagnostyki laboratoryjnej oraz endokrynologii.
Czy wiemy wszystko o CGM?
Prof. Maciej Małecki: Zdecydowanie nie wiemy jeszcze wszystkiego. Początkowo rzeczywiście postrzegaliśmy systemy ciągłego monitorowania stężenia glukozy przede wszystkim jako narzędzie poprawiające komfort życia pacjentów. Już samo ograniczenie konieczności wielokrotnego nakłuwania opuszków palców było ogromnym krokiem naprzód.
Dziś jednak dysponujemy znacznie większą liczbą danych naukowych, mamy też znacznie większe doświadczenie i szerszą perspektywę. Widzimy, że korzyści wykraczają daleko poza wygodę. Stosowanie CGM pozwala ograniczać epizody hipoglikemii, zwłaszcza te najgroźniejsze, występujące nocą lub przebiegające bezobjawowo. Jednocześnie poprawia ogólne wyrównanie metaboliczne, co przekłada się na mniejsze ryzyko rozwoju przewlekłych powikłań cukrzycy.
Coraz więcej analiz wskazuje również na związek między lepszymi parametrami uzyskiwanymi dzięki CGM a mniejszym ryzykiem hospitalizacji. To bardzo ważne, bo pokazuje, że nie jest to wyłącznie technologia zwiększająca komfort pacjenta, ale rozwiązanie realnie wpływające na efekty leczenia.
Przez lata najważniejszym wskaźnikiem była hemoglobina glikowana. Czy dziś jej znaczenie się zmienia?
Hemoglobina glikowana pozostaje bardzo ważnym parametrem, ale nie daje pełnego obrazu sytuacji. Można mieć taki sam wynik HbA1c i jednocześnie zupełnie różny przebieg glikemii w ciągu dnia.
Systemy CGM pozwoliły nam spojrzeć na cukrzycę znacznie szerzej. Dziś coraz większą uwagę zwracamy na wskaźnik Time in Range, czyli czas spędzany w docelowym zakresie glikemii. To parametr niezwykle praktyczny, ponieważ pokazuje szczegółowe informacje dotyczące funkcjonowania pacjenta z cukrzycą na co dzień.
Dzięki temu możemy nie tylko oceniać średni poziom glukozy oraz częstość hipoglikemii i hiperglikemii, ale także analizować zmienność glikemii i skuteczniej dostosowywać terapię. To zmiana porównywalna do przejścia od pojedynczego zdjęcia do pełnometrażowego filmu pokazującego przebieg choroby.
Czy systemy CGM zmieniły sposób leczenia cukrzycy typu 2?
Zdecydowanie tak. Jeszcze niedawno większość lekarzy kojarzyła CGM przede wszystkim z cukrzycą typu 1. Dzisiaj wiemy, że korzyści odnoszą również pacjenci z cukrzycą typu 2, zwłaszcza leczeni insuliną.
Dzięki sensorom pacjent zaczyna rozumieć, jak konkretne posiłki, aktywność fizyczna, stres czy sen wpływają na poziom glukozy. To niezwykle cenna wiedza, która zwiększa zaangażowanie w terapię i pomaga podejmować lepsze decyzje dotyczące zdrowia.
Co więcej, obserwujemy, że wielu pacjentów po raz pierwszy dostrzega rzeczywiste konsekwencje swoich codziennych wyborów. To działa znacznie bardziej motywująco niż pojedynczy wynik glukozy czy nawet wartość HbA1c (hemoglobina glikowana) otrzymywana raz na kilka miesięcy.
Jak bardzo zmieniło się życie pacjentów dzięki CGM?
Myślę, że dla wielu osób była to jedna z największych zmian w diabetologii w ostatnich dekadach. Pacjenci odzyskali poczucie bezpieczeństwa. Mogą na bieżąco kontrolować sytuację, otrzymują alarmy ostrzegające przed zbyt wysokim lub zbyt niskim poziomem glukozy, a ich bliscy często mogą monitorować dane zdalnie.
Szczególnie istotne jest to w przypadku dzieci, kobiet w ciąży czy osób zagrożonych ciężkimi hipoglikemiami. Pacjent nie musi już zgadywać, co dzieje się z jego glikemią między kolejnymi pomiarami. Widzi pełny obraz i może odpowiednio wcześnie reagować.
Warto podkreślić, że korzyści z ciągłego monitorowania stężenia glukozy nie dotyczą wyłącznie osób stosujących intensywną insulinoterapię. Najnowsze zalecenia Polskiego Towarzystwa Diabetologicznego na 2026 rok wskazują, że systemy CGM mogą przynosić istotne korzyści również pacjentom z cukrzycą typu 2 nieobjętym intensywną insulinoterapią. To liczna grupa chorych leczonych jedną lub dwiema dawkami insuliny na dobę, u których także występują wahania glikemii oraz ryzyko niedocukrzeń. Dostęp do danych z sensorów pozwala lepiej monitorować przebieg choroby, skuteczniej dostosowywać terapię i szybciej reagować na niepokojące zmiany, co może przełożyć się zarówno na poprawę jakości życia pacjentów, jak i ograniczenie ryzyka powikłań cukrzycy.
Co ważne, pacjenci korzystający z CGM często zaczynają lepiej rozumieć swoją chorobę. Widzą, jak na poziom glukozy wpływają posiłki, aktywność fizyczna, stres czy sen. To sprawia, że stają się bardziej świadomymi uczestnikami procesu leczenia.
Dlatego coraz częściej mówimy nie tylko o poprawie wyrównania metabolicznego, ale także o poprawie jakości życia, zdrowia psychicznego i poczucia kontroli nad chorobą. W praktyce klinicznej są to korzyści, których nie da się przecenić.
Jak będzie wyglądała przyszłość monitorowania stężenia glukozy?
Już dziś obserwujemy bardzo dynamiczny rozwój technologii. Systemy CGM są podstawą działania nowoczesnych pomp insulinowych i układów hybrydowych, które częściowo automatyzują podawanie insuliny.
W kolejnych latach będziemy coraz częściej wykorzystywać sztuczną inteligencję do analizy ogromnej liczby danych generowanych przez sensory. Dzięki temu możliwe będzie jeszcze bardziej spersonalizowane leczenie.
Myślę również, że będziemy obserwować dalsze rozszerzanie zastosowania CGM na kolejne grupy pacjentów. Wszystko wskazuje na to, że ciągłe monitorowanie stężenia glukozy stanie się jednym z filarów nowoczesnej diabetologii, podobnie jak dziś trudno wyobrazić sobie kardiologię bez monitorowania ciśnienia tętniczego czy rytmu serca.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.