Białe bułki z masłem, twarożkiem i miodem musiałam zamienić na mdłą, owsianą breję. Zamiast miski pełnej spaghetti, mam warzywa gotowane na parze, które na początku nie przechodziły mi przez gardło. Alkohol na mieście z przyjaciółmi? Tylko w małych ilościach i gdy wiem, że potem z miejsca spotkania wrócę pieszo. Cukrzyca, którą wykryto u mnie ponad miesiąc temu, przewróciła mi świat do góry nogami. Po chwilowym załamaniu, wzięłam się w końcu w garść. Ulubiony sok zamieniłam na bidon z wodą. Zamiast ulubionego batona w torbie, teraz noszę w niej glukometr. Wiem, że nawet z chorobą można jeść smacznie i zdrowo. Trzeba tylko pamiętać o kilku zasadach i wprowadzać je stopniowo w życie. Co się zmieniło w moim menu po zdiagnozowaniu cukrzycy? Zobacz także: Te produkty nie są wskazane w cukrzycy