Konserwanty pod lupą naukowców. Mogą zwiększać ryzyko raka i cukrzycy
Czy skład etykiety ma znaczenie większe, niż nam się wydaje? Francuscy naukowcy analizujący dane z wieloletniej kohorty NutriNet-Santé przekonują, że wśród powszechnie stosowanych konserwantów są takie, które mogą wiązać się z wyższym ryzykiem zachorowania na część nowotworów oraz cukrzycę typu 2. Wyniki ich prac opublikowano w "The BMJ", a w przypadku cukrzycy w doniesieniach wskazuje się także na publikację w "Nature Communications".
W tym artykule:
Najczęściej spożywane konserwanty
W badaniu opisanym w "The BMJ" naukowcy przeanalizowali spożycie 58 substancji konserwujących. Badanie miało charakter prospektywny i obejmowało około 105 tys. dorosłych, którzy przez lata przekazywali szczegółowe informacje o diecie, m.in. w kwestionariuszach żywieniowych.
Celem było sprawdzenie, czy regularne narażenie na konserwanty używane w produktach przemysłowych może wiązać się ze wzrostem ryzyka zachorowania na raka.
Autorzy skupili się szczególnie na grupie konserwantów, które były spożywane przez co najmniej 10 proc. uczestników. Część z nich nie wykazywała związku z zachorowalnością, ale dla kilku substancji odnotowano dodatnie korelacje z ryzykiem nowotworów, m.in. piersi czy prostaty.
Niepokojące sekrety sklepowych ciast. Ilość sztucznych składników jest porażająca
Wśród substancji, które w analizach częściej "wracały" w kontekście zwiększonego ryzyka, znalazły się m.in.:
azotany (np. azotan sodu i azotan potasu),
sorbiniany (np. sorbinian potasu),
siarczyny (np. pirosiarczyn potasu),
octany/acetaty i kwas octowy.
To ważne, bo są to dodatki obecne w wielu kategoriach żywności: od przetworów mięsnych, przez sosy i pieczywo, po część produktów fermentowanych i napojów. W praktyce chodzi więc nie o "egzotyczne" dodatki, lecz o składniki, z którymi konsument styka się często nieświadomie, bo występują w produktach codziennych.
Zobacz także: Słodzone napoje. To dla organizmu potężne tortury, zobacz, co dzieje się po jednym łyku
Wyższe ryzyko nowotworów i cukrzycy
W publikacji "BMJ" odnotowano dodatnie powiązania pomiędzy wyższym spożyciem części konserwantów a zachorowaniami na nowotwory. W doniesieniach podkreśla się m.in. zależności dotyczące raka piersi i raka prostaty, choć autorzy zaznaczają, że konieczne są dalsze badania, by lepiej zrozumieć mechanizmy oraz wykluczyć wpływ czynników zakłócających (np. stylu życia, rodzaju diety, aktywności fizycznej).
W równolegle omawianych analizach dotyczących cukrzycy typu 2 (opisywanych jako opublikowane w "Nature Communications") naukowcy sugerują, że wysoka ekspozycja na część konserwantów może wiązać się z wyraźnie większym ryzykiem rozwoju choroby, w niektórych porównaniach sięgającym około 49 proc.
Istotne jest jednak, że również tutaj mówimy o obserwacjach epidemiologicznych, a nie o badaniu interwencyjnym, więc nie da się jednoznacznie powiedzieć, że to konserwanty powodują cukrzycę.
Konserwanty są stosowane masowo, bo wydłużają trwałość i ograniczają ryzyko zepsucia żywności. Jednocześnie, jak komentują naukowcy i eksperci reagujący na wyniki, w praktyce ważne jest wyważenie korzyści technologicznych z potencjalnymi skutkami zdrowotnymi przy długotrwałym, codziennym narażeniu. To szczególnie istotne w świecie, w którym rośnie udział żywności ultraprzetworzonej w diecie.
Autorzy podkreślają, że potrzebne są kolejne analizy, które potwierdzą wyniki i pomogą ustalić, czy obserwowane związki są efektem samych dodatków, czy raczej całego wzorca żywienia. Dla konsumenta praktyczny wniosek jest jednak dość czytelny - im mniej w diecie żywności ultraprzetworzonej, tym mniejsza ekspozycja na "koktajl" dodatków technologicznych.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.