Kontrowersyjna promocja: masło za 88 groszy. "Co tu się wydarzyło!"
Kostka masła za mniej niż złotówkę przyciąga klientów do sklepów, ale budzi też pytania o jakość produktu i sens tak agresywnych promocji. Producenci alarmują, że cenowa wojna dyskontów może uderzyć w cały rynek mleczarski.
Masło za 88 groszy za kostkę?
Jeszcze niedawno taka cena wydawałaby się nierealna. Dziś to element ostrej walki handlowej między sieciami. Promocje, w których popularny produkt kosztuje mniej niż złotówkę, pojawiają się coraz częściej, zwykle pod warunkiem posiadania karty lojalnościowej albo zakupu kilku kostek.
W jednej z ostatnich akcji Kaufland zaoferował masło marki własnej za 88 groszy. Regularna cena tego produktu wynosiła 4,99 zł, a więc obniżka sięgała ponad 80 proc. Klienci mogli kupić po kilka kostek, a ci bez karty lojalnościowej płacili 2,50 zł.
Dla części kupujących taka oferta to po prostu okazja. Inni zaczynają się zastanawiać, czy za tak niską ceną nie kryje się gorsza jakość, krótki termin ważności albo inny skład.
- Już kolejny raz taka promocja. Ostatnio w Lidlu i w Biedronce podobne ceny były. Tam płaciłem po 99 gr. Pewnie mają za dużo na magazynach – mówi pan Kazimierz, cytowany przez "Wyborczą".
Przy sklepowych lodówkach emocji nie brakowało.
- Co tu się wydarzyło! To przecież papierek, w który opakowane jest to masło, kosztuje więcej! – komentował pan Andrzej.
Inni klienci sprawdzali opakowania: skład, zawartość tłuszczu, termin przydatności do spożycia i producenta. W przypadku promocyjnego masła skład był prosty: śmietanka pasteryzowana, 82 proc. tłuszczu mlecznego. Mimo to podejrzliwość części konsumentów nie dziwi.
- Niemożliwe, żeby prawdziwe masło kosztowało tak mało. Nie korzystam z tych promocji, bo nie wierzę w jakość takiego produktu – mówi pani Karolina z Krakowa.
Masło spełnia normy, ale warto być czujnym
Kaufland zapewnia, że produkt jest pełnowartościowy i pochodzi z bieżącej produkcji.
- Masło z naszej oferty jest zgodne z obowiązującymi przepisami prawa krajowego i unijnego i spełnia rygorystyczne normy definicji masła – podkreśla Danuta Kołodziejczyk-Sedlak, dyrektor pionu zakupu w Kaufland Polska.
Eksperci radzą jednak, by podczas zakupów zachować czujność. Warto sprawdzać, czy na opakowaniu widnieje słowo "masło", jaka jest zawartość tłuszczu mlecznego, skąd pochodzi śmietanka i kto jest producentem. Znaczenie mogą mieć też oznaczenia "Produkt Polski" lub "z polskiego mleka".
W przypadku marek własnych sieci handlowych producent może się zmieniać. To oznacza, że podobnie wyglądające opakowanie nie zawsze musi kryć dokładnie taki sam produkt. Różnice mogą dotyczyć m.in. zawartości tłuszczu, konsystencji, smaku czy pochodzenia surowca.
Dumping cenowy
Na problem patrzą też producenci mleka i mniejsze sklepy. Krajowy Związek Rewizyjny Spółdzielni Spożywców "Społem" skierował sprawę do UOKiK. Organizacja uważa, że sprzedaż masła za 1-2 zł może oznaczać dumping cenowy i uderzać w lokalny handel.
Marcin Hydzik, prezes Związku Polskich Przetwórców Mleka, przekonuje, że niska cena nie wynika z gorszej jakości, lecz z polityki promocyjnej sieci.
- Nie ma dróg na skróty, jeśli chodzi o jakość masła. Niska cena to tylko i wyłącznie polityka promocji sieci handlowych, a masło jest wdzięcznym produktem do przyciągania klienta – mówi.
Jego zdaniem problem polega na tym, że konsumenci przyzwyczajają się do cen oderwanych od realnych kosztów produkcji.
- Obawiam się, że jeśli te promocje się skończą, masło będzie kosztować tyle ile powinno, czyli 5-6 zł, to ludzie uznają, że to drożyzna – dodaje.
UOKiK wyjaśnia, że sam fakt niskiej ceny nie jest jeszcze podstawą do interwencji. Urząd może działać m.in. wtedy, gdy dochodzi do zmowy cenowej albo nadużywania pozycji dominującej.
- Niższa cena jednego produktu nie oznacza, że wszystkie pozostałe będą tańsze niż u konkurencji – przypomina Kamila Guzowska z UOKiK.
Dlatego masło za 88 groszy może być okazją, ale nie powinno zwalniać z uważnego czytania etykiet. Warto też pamiętać, że wyjątkowo tani produkt często pełni funkcję wabika. Sklep liczy, że klient, który przyjdzie po masło, włoży do koszyka znacznie więcej.
Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.