Przepłynął Bałtyk. Nowe wieści w sprawie Bartłomieja Kubkowskiego

Po niemal 55 godzinach spędzonych w wodzie Bartłomiej Kubkowski zakończył swoją piątą próbę przepłynięcia Bałtyku. Pływak pokonał 160 kilometrów, docierając ze Szwecji do polskiego wybrzeża. Po zakończeniu wyzwania został objęty opieką medyczną. Powiedział, jak się czuje.

Kubkowski przebywa pod opieką lekarzyKubkowski przebywał pod opieką lekarzy
Źródło zdjęć: © PAP Codzienny Serwis Fotograficzny | Marcin Bielecki
Angelika Grabowska

Przepłynął Bałtyk jako pierwszy w historii

Kubkowski rozpoczął próbę w piątek, wyruszając ze szwedzkiego brzegu. Do Dziwnowa dotarł w niedzielę wieczorem. Mimo ogromnego wysiłku oraz wielu godzin spędzonych w zimnej wodzie samodzielnie wyszedł na plażę.

Trafił do szpitala

Po zakończeniu przeprawy trafił do Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego nr 2 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie. Lekarze zdecydowali o pozostawieniu go na obserwacji i wykonaniu szczegółowych badań. Jak widać na jednym z nagrań Mateusza Tryca, jego pierwszym posiłkiem po morderczym wysiłku były domowe kotlety mielone i ogórki małosolne przygotowane przez bliskich.

- Już na drugi dzień czułem się lepiej. Opieka jest rewelacyjna. Gdy słyszę, że zostanę jeszcze dobę, to mówię: super. Jestem wdzięczny całemu zespołowi pielęgniarek i lekarzy, którzy o mnie dbają - powiedział w nagraniu na TikToku opublikowanym przez szpital.

Wyniki badań są dobre

Kubkowski przekazał, że kolejne wyniki badań są zadowalające, a większość parametrów zbliża się już do prawidłowych wartości. Jak przyznał, świadomość, że pozostaje pod stałą kontrolą specjalistów, pozwala mu spokojnie odpoczywać po zakończeniu wyzwania.

- Człowiek czuje się taki zabezpieczony i gdy codziennie słyszę, że te wyniki są coraz lepsze, to mam taki spokój w głowie, że jutro już wychodzę i wszystkie wyniki są prawie bliskie ideału, wszystkie badania mam porobione. Super, naprawdę. Aż cieszę się, że jestem w szpitalu w sensie takiego spokoju - podsumował.

Sportowiec został wypisany ze szpitala 5 sierpnia. - Jeszcze raz bardzo, bardzo za wszystko dziękuję. Cieszę się, że stworzyliśmy taką społeczność, że zrobiliśmy to, jako Polacy i nikt nam już tego nie zabierze, zawsze będziemy pierwsi. Razem to zrobiliśmy, tak że jeszcze raz dziękuję - powiedział na swoim Instagramie.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie