Kryzys we wrocławskim szpitalu. Pracownicy mówią o zastąpieniu ich "maszynami"

USK we Wrocławiu planuje przekazać sprzątanie i transport pacjentów firmie zewnętrznej. Pracownicy obawiają się obniżek i chaosu, choć władze szpitala zapewniają, że zadbają o stabilizację i gwarancję zatrudnienia dla wieloletnich pracowników.

Kryzys we wrocławskim szpitalu. Pracownicy mówią o zastąpieniu ich "maszynami"Kryzys we wrocławskim szpitalu. Pracownicy mówią o zastąpieniu ich "maszynami"
Źródło zdjęć: © PAP/Aleksander Koźmiński/Adobe Stock
Aleksandra Zaborowska

Pół tysiąca etatów w rękach podwykonawcy

Uniwersytecki Szpital Kliniczny we Wrocławiu likwiduje Dział Higieny Szpitalnej i Transportu Wewnątrzszpitalnego Pacjentów. Zmiana obejmie salowe, noszowych oraz osoby odpowiedzialne za gospodarkę odpadami - łącznie około 500 etatów z kompleksu przy ul. Borowskiej, klinik przy ul. Skłodowskiej-Curie i filii w Strzelinie. O planach personel dowiedział się na początku lipca. Jak donosi lokalna Wyborcza, wielu pracowników, związanych ze szpitalem od kilkunastu lat, czuje się pominiętych i obawia się utraty stabilności.

Rzecznik USK Tomasz Król zapewnia jednak, że pracownicy są bezpieczni, przynajminej w najbliższym czasie.

- Rozumiemy niepokój pracowników, dlatego chcemy podkreślić z całą mocą: w wyniku tego procesu nikt nie straci pracy i nie będzie zwolnień grupowych - powiedział cytowany przez Wyborczą.

Sprawdziliśmy warszawskie SOR-y

Transfer ma się odbyć na podstawie art. 23 Kodeksu pracy, czyli z formalnym przeniesieniem wszystkich osób do nowego pracodawcy i zachowaniem dotychczasowych warunków pracy i płacy przez 12 miesięcy. Według władz placówki celem nie jest "cięcie kosztów", lecz ustandaryzowanie i podniesienie jakości usług pomocniczych, w tym bieżące dostosowywanie procedur do wymogów sanitarnych i technologicznych.

Pracownicy pytają: co będzie za rok?

Pracownicy obawiają się obniżek wynagrodzeń i gorszych warunków po upływie okresu ochronnego, a także rotacji kadr i wprowadzenia osób bez odpowiedniego przeszkolenia do zadań krytycznych dla bezpieczeństwa sanitarnego, np. przy blokach operacyjnych.

- Było zebranie z dyrektorem i z panią wicedyrektor. Powiedzieli, że szpital maszyny będą sprzątać, bo teraz jest brudno. Zajmie się tym zewnętrzna firma i to ona będzie nas zatrudniać, a nie szpital. Doszło do ostrej wymiany zdań. Tutaj ludzie pracują po 18-19 lat, a potraktowali nas jak śmieci - powiedziała wrocławskiej Wyborczej anonimowa pracownica szpitala.

Także szpitalna "Solidarność" wylicza potencjalne zagrożenia: utratę bezpośredniej kontroli nad częścią działalności, spadek jakości i standardów, trudności w nadzorze oraz możliwy wzrost kosztów. Związkowcy powołują się na analizy ekspertów, według których outsourcing usług pomocniczych w ochronie zdrowia nie zawsze przynosi oszczędności, a pandemia ujawniła słabości takiego modelu. Ostrzegają też przed ryzykiem nagłych braków kadrowych i sytuacją, w której szpital pozostanie bez własnego zaplecza i sprzętu.

Przetarg i czteroletnie gwarancje

USK zapowiada szybkie ogłoszenie przetargu na czteroletnią umowę. Szpital argumentuje, że kontrakt ma dać przewidywalność budżetową i przenieść na wykonawcę odpowiedzialność za aktualizację procedur. Po protestach dyrekcja zadeklarowała, że w dokumentacji przetargowej znajdzie się twardy warunek: przejęci pracownicy mają być zatrudniani na umowę o pracę przez cały, czteroletni okres kontraktu. Ostateczny koszt i skala ewentualnych oszczędności będą znane dopiero po rozstrzygnięciu postępowania.

Polityczny i systemowy kontekst

Posłanka Marta Stożek (Razem) skierowała interpelację do Ministerstwa Zdrowia, wskazując, że outsourcing w szpitalach może pogarszać warunki pracy, obniżać jakość usług i prowadzić do tzw. pełzającej prywatyzacji systemu. W tle są napięcia finansowe placówek po ustawowych podwyżkach wynagrodzeń, których koszty, jak podkreślają samorządowcy i dyrektorzy, nie zawsze zostały w pełni zrekompensowane.

USK to jeden z największych ośrodków w kraju: 59 oddziałów, ponad 1500 łóżek, 26 sal operacyjnych i ponad 5400 pracowników. W 2024 r. odnotowano tu 171 tys. hospitalizacji. Decyzja o outsourcingu dotyczy więc kluczowej infrastruktury i, zdaniem wszystkich stron, będzie miała bezpośredni wpływ na codzienne funkcjonowanie placówki oraz bezpieczeństwo pacjentów.

Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. Wyborcza.pl

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
"Wykańcza" mięśnie. Stąd skurcze łydek
"Wykańcza" mięśnie. Stąd skurcze łydek
Na nerki choruje ok. 4,7 mln Polaków. "To pierwszy objaw, który niepokoi"
Na nerki choruje ok. 4,7 mln Polaków. "To pierwszy objaw, który niepokoi"
Kiedy brać magnez? Pora może mieć ogromne znaczenie
Kiedy brać magnez? Pora może mieć ogromne znaczenie
Sieć wycofuje jajka ze sprzedaży. Na skorupkach pałeczki Salmonelli
Sieć wycofuje jajka ze sprzedaży. Na skorupkach pałeczki Salmonelli
Ból brała za niestrawność. Potem trafiła na SOR
Ból brała za niestrawność. Potem trafiła na SOR
Sanatorium bez papierowego skierowania. Co trzeba wiedzieć o zmianach?
Sanatorium bez papierowego skierowania. Co trzeba wiedzieć o zmianach?
Ten narząd był ignorowany latami. Może decydować o długości życia
Ten narząd był ignorowany latami. Może decydować o długości życia
Magazyn probiotyków. Czyści ze złogów, daje "odetchnąć" jelitom
Magazyn probiotyków. Czyści ze złogów, daje "odetchnąć" jelitom
Aktor znany z "Pitbulla" walczy o zdrowie. Trwa zbiórka na leczenie
Aktor znany z "Pitbulla" walczy o zdrowie. Trwa zbiórka na leczenie
Łatwogang podbija sieć. Miliony złotych dla chorych na raka
Łatwogang podbija sieć. Miliony złotych dla chorych na raka
Kiedy najlepiej jeść śniadanie? Pora ma znaczenie dla sylwetki
Kiedy najlepiej jeść śniadanie? Pora ma znaczenie dla sylwetki
Lekarka ostrzega. "Postrzegany jako zdrowa żywność"
Lekarka ostrzega. "Postrzegany jako zdrowa żywność"