Legalna realizacja w aptece, nielegalna sprzedaż w sieci. "Największe zagrożenie"
Rynek farmaceutyczny w coraz większym stopniu mierzy się z problemem leków sfałszowanych oraz nielegalnego obrotu produktami leczniczymi. Główny inspektor farmaceutyczny Łukasz Pietrzak w rozmowie z PAP wskazuje, że jest to obecnie "największe zagrożenie w całej Unii Europejskiej".
W tym artykule:
Recepty wystawiane na zlecenie?
Z analiz prowadzonych przez Główny Inspektorat Farmaceutyczny we współpracy z organami ścigania i administracją skarbową wynika, że w nielegalnym obrocie szczególnie często pojawiają się sfałszowane preparaty odchudzające (analogi GLP-1), nielegalne produkty dla medycyny estetycznej (m.in. botoks i wypełniacze), produkty na potencję, sterydy anaboliczne a także opioidy oraz leki psychotropowe. Główne źródło substancji do nielegalnego obrotu stanowią kraje Azji, przede wszystkim Chiny i Indie, a w przypadku części produktów biologicznych (np. toksyny botulinowej) także Korea Południowa.
– To największe zagrożenie w całej Unii Europejskiej. W jednej z akcji Europolu prawie połowa podejrzanych przesyłek zawierała nielegalne leki. To biznes bardziej opłacalny niż handel narkotykami, dlatego gangi zajmujące się wcześniej narkotykami teraz przestawiają się na farmaceutyki – powiedział Pietrzak.
W ocenie GIF, w wielu ujawnionych sprawach nie chodzi o podrabianie dokumentów, lecz o świadome wystawianie recept przez lekarzy działających w ramach zorganizowanych grup. – Zdarzają się sytuacje, w których dochodzi do kradzieży certyfikatu lekarza, przejęcia jego tożsamości cyfrowej i wystawiania recept bez jego wiedzy. Takie przypadki były wykrywane, a certyfikaty natychmiast blokowane. Niestety, w zdecydowanej większości ujawnionych spraw recepty były wystawiane świadomie przez lekarzy działających w ramach zorganizowanych grup przestępczych - mówił.
Tak maskuje się depresja. "Strategia radzenia sobie"
Recepty są następnie realizowane w aptekach, po czym leki, w tym silne opioidy, trafiają na czarny rynek. Inspektor wskazuje na skalę zysków i mechanizm sprzedaży detalicznej: preparat kosztujący w aptece kilkaset złotych bywa w internecie sprzedawany po 50–80 zł za jedną tabletkę.
Zatrucia i koszty zdrowotne
GIF akcentuje również ryzyko zdrowotne związane z przyjmowaniem leków poza kontrolą medyczną. Według danych GUS w Polsce umiera prawie 4 tys. osób rocznie w wyniku zaburzeń psychicznych spowodowanych substancjami psychoaktywnymi. NFZ odnotowuje natomiast ok. 30 tys. hospitalizacji rocznie związanych z działaniami niepożądanymi i zatruciami lekami, a koszt świadczeń przekracza 92 mln zł.
Pietrzak wyjaśnia, że przy wysokich dawkach opioidów może dojść do porażenia ośrodka oddechowego. – Człowiek po prostu przestaje oddychać, bo mózg zapomina o tej funkcji. Najpierw oddech się spłyca, potem zanika całkowicie – tłumaczył. Podkreślił, że dla osób bez tolerancji dawki dostępne w nielegalnym obrocie mogą być śmiertelne, zwłaszcza gdy preparaty są dodatkowo modyfikowane przez sprzedawców.
Nadzór i nowe obowiązki dla lekarzy
Pietrzak wskazuje, że państwo odpowiada na rosnące zagrożenia zintensyfikowaniem kontroli. Od marca 2025 r. Centrum e-Zdrowia monitoruje preskrypcje, a algorytmy analizują wzorce wskazujące na nadużycia (m.in. seryjne wystawianie recept i nierealne czasy realizacji). Istotne znaczenie mają również przepisy obowiązujące od 7 listopada 2024 r., które wprowadzają bezwzględny obowiązek badania fizykalnego przed wystawieniem recepty na wybrane substancje psychotropowe i środki odurzające, w tym morfinę, oksykodon i fentanyl.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.