Lekarz wojskowy zarabia mniej niż najgorzej opłacany lekarz cywilny. To niejedyny problem

Zarobki lekarza wojskowego są nawet o 19 proc. niższe niż lekarza cywilnego. Jednak nie tylko wynagrodzenia zniechęcają medyków do pozostania w służbie. Obecni i przyszli lekarze wojskowi chcą gwarancji dostępu do specjalizacji i właściwych relacji z przełożonymi - mówi w wywiadzie dla magazynu "Polska Zbrojna" szef Wojskowego Instytutu Medycznego gen. Grzegorz Gielerak.

Wojsko potrzebuje lekarzy, ale nie potrafi ich zatrzymaćWojsko potrzebuje lekarzy, ale nie potrafi ich zatrzymać
Źródło zdjęć: © Getty Images
Karolina Kowalska

Problemy wojskowej służby zdrowia

Podczas gdy Ministerstwo Obrony Narodowej stawia na medyków w wojsku, tworząc Wojska Medyczne i reaktywując Wojskową Akademię Medyczną, większość lekarzy w służbie ma poważne zastrzeżenia do warunków pracy i możliwości rozwoju zawodowego. Z opublikowanego pod koniec 2025 r. raportu Wojskowego Instytutu Medycznego - Państwowego Instytutu Badawczego (WIM PIB) wynika, że na 1506 etatów lekarskich przewidzianych w strukturach armii obsadzonych jest tylko 888, co stanowi 59 proc. W armii brakuje 618 lekarzy i choć Sojusz Północnoatlantycki zaleca, aby na jednego lekarza przypadało stu żołnierzy, w Polsce mamy jednego lekarza na 260 żołnierzy.

- Dysponujemy największą armią lądową w Europie i dążymy do dalszego zwiększania jej liczebności. Bez zdecydowanych działań kryzys kadrowy będzie się pogłębiał – a w systemie tak złożonym jak wojskowa służba zdrowia, funkcjonującym na równie wymagającym rynku ochrony zdrowia, każde zaniedbanie uruchamia efekt kuli śnieżnej: jeden nieobsadzony etat oznacza większe obciążenie pozostałych, wyższe ryzyko wypalenia i kolejne odejścia, te zaś zniechęcają następnych kandydatów – mówi w wywiadzie dla "Polski Zbrojnej" gen. prof. Grzegorz Gielerak, dyrektor WIM-PIB i współautor raportu.

Podobnie jak cywilny system ochrony zdrowia w Polsce, wojskowa służba zdrowia boryka się z niedoborem specjalistów. - Młodzi lekarze niechętnie wybierają specjalizacje wymagające wieloletniego, intensywnego szkolenia – dotyczy to zarówno dziedzin zabiegowych, takich jak chirurgia czy ortopedia, jak i anestezjologii, interny, chorób zakaźnych oraz intensywnej terapii – a więc specjalności o kluczowym znaczeniu dla zabezpieczenia medycznego sił zbrojnych i na wypadek sytuacji kryzysowych. Osobnym, równie niepokojącym problemem pozostaje opieka psychologiczno-psychiatryczna: w czynnej służbie mamy zaledwie 13 psychiatrów - dodaje gen. prof. Grzegorz Gielerak.

Z dwóch niezależnych badań ankietowych, przeprowadzonych przez WIM-PIB wśród lekarzy wojskowych i podchorążych Kolegium Wojskowo-Lekarskiego Uniwersytetu Medycznego w Łodzi wynika, że problemem wojskowej służby zdrowia nie jest ani wykształcenie, ani przygotowanie lekarzy, a utrzymanie ich w służbie. Tak obecni, jak i przyszli lekarze wojskowi, chcieliby przewidywalnej ścieżki kariery, gwarancji dostępu do specjalizacji, realnych możliwości rozwoju zawodowego i naukowego, a także oraz właściwych relacji z przełożonymi.

Choć lekarz wojskowy zarabia dziś od 4 do 19 proc. mniej niż najgorzej opłacany lekarz cywilny, zaledwie 13 proc. ankietowanych wskazało poziom zarobków jako problem priorytetowy. Niemniej - jak przekonuje gen. Gielerak, "brzmi to tak, jakby system każdego miesiąca, wraz z przelewem wynagrodzenia, zadawał medykom wojskowym pytanie: 'płacę ci poniżej rynkowego minimum i ograniczam twój rozwój zawodowy – co jeszcze muszę zrobić, żeby przekonać cię do odejścia z armii?'".

I dodaje: "Gdy lekarz w mundurze dostrzega, że za identyczną pracę jego cywilny odpowiednik jest lepiej gratyfikowany, nie kalkuluje różnicy w złotówkach, lecz odczuwa brak uznania dla swoich kompetencji i zaangażowania, co w naturalny sposób rodzi poczucie niesprawiedliwości i podkopuje lojalność wobec armii". Problem ze zrealizowaniem szkolenia specjalizacyjnego wynika m.in. z faktu, że lekarz wojskowy ma zagwarantowane prawo do specjalizacji w wymiarze 27 godz. tygodniowo, podczas gdy lekarz cywilny - 38 godz. W efekcie zdobywanie specjalizacji w czasie służby wojskowej trwa średnio 2-3 lata dłużej niż w cywilu.

Problemem jest też ograniczona liczba miejsc specjalizacyjnych, duże odległości między jednostkami a szpitalami, a także "zróżnicowane" podejście dowódców do kształcenia lekarzy.

Źródła

  1. Polska Zbrojna

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Lekarze krytykują nowy pomysł MZ. Chodzi o ważny egzamin
Lekarze krytykują nowy pomysł MZ. Chodzi o ważny egzamin
Zegar z jednej kropli krwi. Naukowcy potrafią przewidzieć, kiedy zaczną się objawy alzheimera
Zegar z jednej kropli krwi. Naukowcy potrafią przewidzieć, kiedy zaczną się objawy alzheimera
Nietypowy objaw. Może sygnalizować raka trzustki
Nietypowy objaw. Może sygnalizować raka trzustki
Kupiłeś je w Biedronce? Tylko nie jedz, sieć wydała komunikat
Kupiłeś je w Biedronce? Tylko nie jedz, sieć wydała komunikat
Tania przyprawa może wspierać serce. Co mówią badania?
Tania przyprawa może wspierać serce. Co mówią badania?
Auchan wycofuje produkt. Wykryto groźną bakterię
Auchan wycofuje produkt. Wykryto groźną bakterię
Proktolog daje jedną radę na hemoroidy. Tak zminimalizujesz objawy
Proktolog daje jedną radę na hemoroidy. Tak zminimalizujesz objawy
Cyfrowa karta serca dla pacjentów. To zmieni się po jej wprowadzeniu
Cyfrowa karta serca dla pacjentów. To zmieni się po jej wprowadzeniu
Ból tylko jednej nogi? To może być sygnał alarmowy
Ból tylko jednej nogi? To może być sygnał alarmowy
FDA zatwierdziła Optune Pax. Przełom w leczeniu raka trzustki
FDA zatwierdziła Optune Pax. Przełom w leczeniu raka trzustki
Przez lata są źle diagnozowani. Krew w stolcu to jeden z objawów
Przez lata są źle diagnozowani. Krew w stolcu to jeden z objawów
Jak wspierać kości? Nie tylko witamina D
Jak wspierać kości? Nie tylko witamina D