Lekarze apelują o czujność. "Człowieka w hipotermii trudno odróżnić od martwego"

Coraz częściej lekarze na szpitalnych oddziałach ratunkowych i intensywnej terapii mają do czynienia z pacjentami w stanie ciężkiej hipotermii. Prof. Wojciech Szczeklik, anestezjolog z Krakowa, zwraca uwagę, że w skrajnych przypadkach wychłodzenia organizmu człowieka bardzo trudno odróżnić od osoby zmarłej, co rodzi ogromne ryzyko pochopnych decyzji.

W głębokiej hipotermii nie wolno rezygnować z ratowania życiaW głębokiej hipotermii nie wolno rezygnować z ratowania życia
Źródło zdjęć: © Getty Images
Dominika Najda

Mrozy i wiatr zwiększają ryzyko wychłodzenia

Hipotermia rozwija się wtedy, gdy organizm traci ciepło szybciej, niż potrafi je wytwarzać, a temperatura głęboka ciała spada poniżej 35 stopni Celsjusza. W ciężkiej postaci, gdy temperatura obniża się poniżej 28 stopni, dochodzi zwykle do utraty przytomności, zaburzeń krążenia, a nawet jego zatrzymania. Może pojawić się również obrzęk płuc.

Wychłodzenie organizmu

Do ciężkiej hipotermii może dojść nie tylko w górach czy w lesie, ale także w środku miasta. Silne mrozy i tzw. czynnik chłodzenia wiatrem sprawiają, że organizm traci ciepło znacznie szybciej, niż wskazywałaby sama temperatura powietrza. W takich warunkach szybkie udzielenie pomocy staje się kluczowe.

"Coraz więcej osób w ciężkiej hipotermii trafia na SOR-y i intensywną terapię" - zaalarmował prof. Wojciech Szczeklik na platformie X. Ekspert podkreśla, że przeżycie w hipotermii w dużej mierze zależy od reakcji otoczenia. "Nie bądźmy obojętni - przeżywają ci, którzy otrzymali pomoc - dodał specjalista. - Niedawno nasz pacjent po ponad 1,5 godzinie zatrzymania krążenia w hipotermii wyszedł ze szpitala o własnych siłach".

Jak pomóc osobie wychłodzonej

Jeśli u wychłodzonej osoby widoczne są oznaki życia, podstawą postępowania jest zapobieganie dalszej utracie ciepła i stopniowe ogrzewanie organizmu. W przypadku osób przytomnych, które są w stanie poruszać się samodzielnie, można zachęcać do łagodnej aktywności i podać ciepły, słodki napój.

"Jeżeli wychłodzony człowiek jest przytomny, w kontakcie i porusza się samodzielnie, zachęcaj do łagodnej aktywności, aby wytworzyć ciepło. Możesz też podać ciepły, słodki napój. Jeżeli nie spełnia tych warunków - zadzwoń pod 999 lub 112" - apeluje prof. Szczeklik.

Do czasu przyjazdu karetki należy zdjąć mokre ubrania, okryć poszkodowanego suchą odzieżą lub kocami i odizolować go od zimnego podłoża. Lekarz wyraźnie ostrzega przed podawaniem alkoholu osobom wychłodzonym. W przypadku osób z zaburzeniami świadomości lub wyraźnymi objawami ciężkiej hipotermii należy postępować ostrożnie i unikać gwałtownych ruchów.

Gdy nie widać oznak życia, wciąż jest nadzieja

Jednym z najważniejszych problemów w hipotermii jest trudność w ocenie, czy osoba żyje. Prof. Szczeklik przypomina, że brak wyczuwalnego tętna czy oddechu nie musi oznaczać śmierci. "Człowieka w skrajnej hipotermii często trudno odróżnić od martwego. Jeżeli nie ma oznak życia (oddech, tętno) rozpocznijmy resuscytację krążeniowo-oddechową (RKO), uciskając klatkę piersiową – zalecił specjalista. – Warto zapamiętać, że chorego w głębokiej hipotermii możemy uznać za zmarłego dopiero po ogrzaniu".

Dane opublikowane w "The New England Journal of Medicine" pokazują, że osoby młode i w dobrym stanie zdrowia mogą przeżyć głęboką hipotermię poniżej 28 stopni Celsjusza bez trwałych uszkodzeń mózgu. W najcięższych przypadkach stosuje się krążenie pozaustrojowe z użyciem aparatu ECMO, który jednocześnie utlenia i ogrzewa krew. U pacjentów leczonych w ten sposób stopniowo ustępowały zaburzenia neurologiczne, a wieloletnia obserwacja nie wykazała poważnych następstw neurologicznych.

Źródła: PAP, X

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie