Leki na cukrzycę i otyłość mogą ograniczać uzależnienia. Naukowcy wskazują wspólny mechanizm
Leki z grupy agonistów receptora GLP-1, stosowane głównie w leczeniu cukrzycy typu 2 i otyłości, mogą mieć znacznie szersze działanie niż dotychczas sądzono. Nowe badanie wskazuje, że preparaty takie jak semaglutyd czy liraglutyd mogą zmniejszać ryzyko uzależnień od różnych substancji oraz ograniczać najpoważniejsze skutki tych zaburzeń.
Mniejsze ryzyko uzależnień
Badanie przeprowadzili naukowcy z Washington University School of Medicine w St. Louis, a jego wyniki opublikowano w czasopiśmie "The BMJ". Zespół badaczy przeanalizował dane medyczne ponad 600 tys. amerykańskich weteranów z cukrzycą typu 2. Uczestników obserwowano przez maksymalnie trzy lata od momentu rozpoczęcia leczenia przeciwcukrzycowego.
Leki na otyłość
Porównano osoby przyjmujące leki z grupy GLP-1 z pacjentami stosującymi inne preparaty wykorzystywane w leczeniu cukrzycy. Wyniki wskazują, że stosowanie GLP-1 wiązało się z 14-procentowym spadkiem ryzyka rozwoju zaburzeń związanych z używaniem substancji psychoaktywnych. Dotyczyło to m.in.:
- alkoholu,
- konopi,
- kokainy,
- nikotyny,
- opioidów.
Największy spadek ryzyka odnotowano w przypadku opioidów. Korzyści były widoczne także u osób, które już wcześniej zmagały się z uzależnieniem. W tej grupie stosowanie leków GLP-1 wiązało się z mniejszą liczbą poważnych zdarzeń zdrowotnych.
Po trzech latach obserwacji badacze odnotowali m.in.:
- 30 proc. mniej wizyt na oddziałach ratunkowych,
- 25 proc. mniej hospitalizacji,
- 40 proc. mniej przedawkowań,
- 50 proc. mniej zgonów związanych z używaniem substancji.
Leki mogą tłumić mechanizm głodu nagrody
Zdaniem autorów badania wyniki sugerują, że leki GLP-1 mogą wpływać na wspólny biologiczny mechanizm stojący za różnymi uzależnieniami. - Najbardziej zaskakujące w lekach GLP-1 jest to, że działają przeciwko wszystkim głównym substancjom uzależniającym. Prawdopodobnie nie działają na konkretny narkotyk, lecz na sam mechanizm głodu, który popycha ludzi do sięgania po używki - wyjaśnił główny autor badania dr Ziyad Al-Aly.
Badacze przypominają, że w mózgu znajdują się receptory GLP-1 w obszarach odpowiedzialnych za odczuwanie nagrody i motywację. To może tłumaczyć, dlaczego leki te wpływają nie tylko na apetyt, ale także na pragnienie sięgania po substancje psychoaktywne.
Pacjenci stosujący GLP-1 w leczeniu otyłości często opisują zjawisko określane jako "food noise", czyli uporczywe myśli o jedzeniu. Leki te pomagają je wyciszyć. Dr Al-Aly uważa, że podobny mechanizm może dotyczyć uzależnień. Autorzy podkreślają jednak, że potrzebne są dalsze badania kliniczne, aby potwierdzić skuteczność tych leków w leczeniu uzależnień jako osobnej terapii.
Źródło: The BMJ
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.