Trzy faktury wystawione jednego dnia
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Lublinie zakończył ubiegły rok ze stratą wynoszącą 88 mln zł. Placówka dysponuje około tysiącem łóżek i zatrudnia ponad 2 tys. osób. Jak miało ustalić Radio ZET, uwagę zwracają wynagrodzenia lekarzy pracujących na uruchomionym w 2024 r. oddziale neurochirurgii.
Jeden ze specjalistów miał w ciągu miesiąca wystawić trzy faktury opiewające łącznie na blisko 220 tys. zł. W przypadku innych lekarzy rachunki przekraczające 100 tys. zł również nie miały być wyjątkiem.
Oddział neurochirurgii rozpoczął działalność na początku 2024 r. Jego utworzenie kosztowało 32 mln zł, z czego ponad 29 mln zł pochodziło z rządowego programu inwestycji strategicznych. Obecnie pracuje tam 11 lekarzy.
Z dokumentów, do których dotarło Radio ZET, wynika, że 29 lutego 2024 r. jeden z medyków wystawił trzy faktury: na ponad 99,6 tys. zł, 91,6 tys. zł oraz 27,2 tys. zł. Łączna wartość rachunków wyniosła niemal 220 tys. zł.
Faktury opisano jako wynagrodzenie za procedury wykonane "za okres 1-6" oraz "za okres 7-12". Informator rozgłośni zwrócił jednak uwagę, że w tym czasie oddział funkcjonował dopiero od miesiąca. Jak donosi informator Radia ZET, podział na trzy faktury miał sprawić, by łączna kwota nie wyglądała aż tak szokująco.
Według ustaleń dziennikarzy podobne wynagrodzenia mogli otrzymywać także pozostali specjaliści z neurochirurgii, a wysokie faktury pojawiały się również na oddziałach radiologii i kardiologii.
Dyrektor: oddział przynosi zysk
Wysokość faktur potwierdził dyrektor szpitala Piotr Matej. Wyjaśnił, że zabiegi neurochirurgiczne są wysoko wyceniane przez Narodowy Fundusz Zdrowia, a dwóch z pięciu lekarzy zatrudnionych na pełnych etatach wykonuje około 70 proc. wszystkich procedur. Ich wynagrodzenie stanowi uzgodniony procent wartości świadczeń.
Dyrektor zaznaczył również, że część zabiegów rozliczonych na fakturach wystawionych pod koniec lutego została przeprowadzona jeszcze w styczniu.
– Oddział neurochirurgii przynosi szpitalowi zysk – przekonuje Piotr Matej.
Jak tłumaczy, atrakcyjne warunki finansowe były konieczne, aby pozyskać doświadczonych specjalistów. Po roku rozmów stawki procentowe zostały obniżone, jednak miesięczne zarobki lekarzy nadal mają utrzymywać się na poziomie zbliżonym do tego z początku działalności oddziału.
Rząd chce zbierać dane o zarobkach medyków
Wysokie wynagrodzenia kontraktowe lekarzy stały się jednym z tematów planowanych zmian w ochronie zdrowia. Premier Donald Tusk zapowiedział, że przy stawce 240 zł brutto za godzinę najwyższe miesięczne wynagrodzenie lekarza miałoby wynosić 76,8 tys. zł.
Od 5 sierpnia mają również obowiązywać przepisy umożliwiające gromadzenie danych o dochodach medyków z wykorzystaniem numerów PESEL. Rozwiązanie ma pozwolić na dokładniejsze sprawdzanie, ile jedna osoba zarabia w różnych podmiotach leczniczych.
Zmiany są następstwem dyskusji wywołanej m.in. sprawą Dawida Kacprzyka ze Szpitala Południowego w Warszawie. Po ujawnieniu, że jego roczny dochód z pracy w placówce przekroczył 1,6 mln zł, lekarz zrezygnował z funkcji w szpitalu, mandatu radnego oraz członkostwa w Koalicji Obywatelskiej.
Źródło: Radio Zet, Fakt
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.