Lumbersexual, czyli powrót ery prawdziwych facetów!

Metroseksualność odchodzi w zapomnienie. Jej miejsce zastępuje, przybyły prosto z kanadyjskich lasów, nowy niezwykle męski typ faceta określany jako lumbersexual – drwal w wersji ekskluzywnej. Definicję tego trendu zawrzeć można w trzech słowach: testosteron, nonszalancja i… broda!

1. Żegnaj, chłopcze – witaj mężczyzno!

Funkcjonujące od 1994 roku określenie „metroseksualny” nieodzownie kojarzy się dziś z tym, co niemęskie, a wręcz kobiece. Odnosi się ono najczęściej do osób zamieszkujących miasta, którzy wykazują przesadne zainteresowanie modą i zakupami. Za ikonę tej estetyki uważa się piłkarza Davida Beckhama – jego nienaganna, delikatna uroda stała się źródłem nieskończonej ilości żartów i internetowych memów. Znany nam wszystkim obrazek mężczyzny, a raczej wątłego chłopca biegającego w rurkach i nieco zbyt ciasnej kolorowej koszulce – zdecydowanie znudził się dzisiejszym kobietom. Obcisłe spodnie zastępują luźne, workowate dżinsy, barwne, wydekoltowane bluzki – kraciasta bawełniana koszula, zaś wypielęgnowane, gładkie buzie – prawdziwie srogie oblicza zarośnięte gęstą brodą.

Zobacz film: "#dziejesienazywo: Psychoterapia par - razem czy osobno?"

Lumbersexual nie ogranicza się jednak tylko do wyglądu. To także pewien styl życia, jakże odmienny od tego, który praktykowany był do tej pory. Żadnych selfies w restauracji, żadnej bezradności i biadolenia, żadnej nadmiernej troski o wygląd i drogich kosmetyków. Słowem – koniec z delikatnością! Panowie poczuli chyba, że należy wreszcie wziąć się w garść i nie pozwolić kobietom na dominację, której byliśmy coraz bliżsi. Rzeczywistość zdaje się powracać na właściwe tory. Mężczyźni ponownie odkryli w sobie instynkt, który w dawnych czasach kazał im polować i przekazywać synom tajniki męskości – siły, odwagi i stanowczości. Radość kobiet jest nieskończona. W końcu pozostawiony na półce balsam do ciała będzie bezpieczny, a i ich maszynki do golenia nie będą znikać w niewyjaśnionych okolicznościach.

2. Lumberseksualny nie oznacza niechlujny!

Zainteresowanie nową modą jest w Polsce coraz większe. Ten nieco skandynawski styl podbija serca panów, którzy wiedzą, że „męski” nie musi być równoznaczny z „niezadbany”.

Lubmberseksualność idealnie sytuuje się pomiędzy nadmierną pielęgnacją a niechlujstwem. Można przecież nosić zadbaną brodę, odpowiednio przystrzyżone włosy i dobrze pachnieć, a jednocześnie nie zatracić męskości. Nie możemy nagle oderwać się od współczesnych realiów i w pracy wystąpić w skórzanej przepasce na biodrach. Jest w tym wszystkim pewna kontrolowana dzikość, nieco zachowawczy zew natury.

Patrząc na przeobrażających się panów, chciałoby się powiedzieć – i wilk syty, i owca cała. Mężczyźni emanują tym, czym emanować powinni, a kobiety, poza świetnymi wrażeniami wizualnymi, odzyskują poczucie bezpieczeństwa u boku przystojnych herosów.

spis treści
rozwiń

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.