"Mięsożerne bakterie" w Morzu Śródziemnym
Wakacje nad Morzem Śródziemnym kojarzą się ze słońcem, ciepłą wodą i beztroskim wypoczynkiem. Jednak rosnąca temperatura mórz sprzyja nie tylko turystyce. Naukowcy przestrzegają, że to także coraz lepsze warunki dla bakterii z rodzaju Vibrio, w tym potencjalnie groźnego gatunku Vibrio vulnificus.
Te mikroorganizmy szczególnie dobrze rozwijają się w ciepłych, lekko zasolonych wodach przybrzeżnych. Włoscy eksperci obserwują ich obecność w rejonie Sycylii i Kalabrii już od ponad 20 lat, ale postępujące ocieplenie sprawia, że zagrożenie może zyskiwać na znaczeniu także w innych częściach Morza Śródziemnego.
– Osoby korzystające z kąpieli morskich powinny zachować szczególną ostrożność, zwłaszcza gdy mają otwarte rany, zadrapania lub świeże tatuaże – ostrzega prof. Matteo Bassetti z Uniwersyteckiego Szpitala San Martino w Genui.
To właśnie uszkodzona skóra może stać się drogą, przez którą bakterie dostaną się do organizmu. Dlatego eksperci zalecają szczególną ostrożność podczas kąpieli, zwłaszcza w ciepłych wodach przybrzeżnych.
Vibrio vulnificus może być również obecne w surowych lub niedogotowanych owocach morza, szczególnie ostrygach. Ich spożywanie także może prowadzić do zakażenia.
Infekcja wywołana przez tę bakterię może mieć bardzo ciężki przebieg. Wśród możliwych powikłań znajdują się zakażenia ran, sepsa, a w najcięższych przypadkach także zgorzelinowe zapalenie powięzi prowadzące do obumierania tkanek. Szczególnie wysokie ryzyko poważnego przebiegu dotyczy osób z chorobami wątroby oraz osłabioną odpornością.
W ekstremalnych przypadkach konsekwencją takiego zakażenia może być nawet amputacja nóg, ale dotyczy to osób z obniżoną odpornością czy chorobami przewlekłymi.
Do zakażenia może dojść także na Bałtykiem
Eksperci apelują też, by uważać podczas wakacji nad Bałtykiem. – W środowisku morskim żyje wiele patogenów, które mogą być niebezpieczne dla człowieka. Do naturalnie bytujących w morzach, w tym w Bałtyku, należą bakterie z rodzaju Vibrio. Kontakt z nimi może wywoływać u ludzi szereg reakcji organizmu od wysypki, przez problemy z przewodem pokarmowym, po poważne stany zapalne skóry, infekcje, które w ekstremalnych przypadkach mogą nieść ze sobą fatalne konsekwencje – przyznała w rozmowie z WP abc Zdrowie dr Anna Toruńska-Sitarz z Katedry Biologii Morza i Biotechnologii Uniwersytetu Gdańskiego.
Takich bakterii jest coraz więcej, a powodem są zmiany klimatyczne. Chodzi przede wszystkim o wzrost temperatury Bałtyku, który sprzyja ich namnażaniu.
Wśród tych przecinkowców są m.in. bakterie nazywane potocznie "mięsożernymi". – Ta nazwa wzięła się stąd, że powodują one zapalenie i martwicę podskórnej tkanki łącznej. Dlatego nie powinno się bagatelizować stanów zapalnych na skórze, które obserwujemy po wyjściu z wody – dodaje dr Toruńska-Sitarz.
Problem jest dobrze widoczny również w Stanach Zjednoczonych. Na Florydzie w 2024 roku odnotowano 82 zakażenia i 19 zgonów związanych z Vibrio vulnificus. Według danych przywoływanych przez ekspertów w USA każdego roku występuje około 100 takich zakażeń, a około jedna trzecia kończy się śmiercią.
Nie oznacza to, że podczas wakacji należy rezygnować z morskich kąpieli. Warto jednak pamiętać o podstawowych zasadach bezpieczeństwa: z otwartymi ranami lepiej nie wchodzić do ciepłej wody, świeże tatuaże należy chronić przed kontaktem z morzem, a owoce morza spożywać wyłącznie po odpowiedniej obróbce termicznej. Wraz ze wzrostem temperatur mórz ostrożność może mieć coraz większe znaczenie.
Źródło: RMF FM, WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.