Mróz sprzyja zakrzepom. Chirurg mówi, co rozrzedza krew i pomaga na żylaki
Zimą częściej siedzimy w domu, mniej się ruszamy, łatwiej też o odwodnienie i dodatkowe kilogramy. Do tego dochodzi reakcja organizmu na chłód: zwężenie naczyń i gęstsza krew. Efekt? Wyższe ryzyko zakrzepicy. Prof. Mark Whiteley tłumaczy, co w codziennym życiu najbardziej pomaga chronić żyły i ograniczać ryzyko groźnych zakrzepów.
W tym artykule:
Dlaczego zimą narastają problemy żylne?
Zimne miesiące potrafią dać się we znaki nie tylko stawom i odporności. Niska temperatura wpływa również na układ krążenia. Gdy robi się chłodno, naczynia krwionośne mają tendencję do zwężania się, a krew może płynąć wolniej. W praktyce oznacza to większe ryzyko tworzenia się zakrzepów, zwłaszcza u osób z dodatkowymi czynnikami ryzyka: nadwagą, paleniem papierosów, nadciśnieniem, miażdżycą czy podwyższonym cholesterolem.
Specjaliści zwracają uwagę, że zimą rzadziej wychodzimy na spacery i trening, a długie godziny spędzone w pozycji siedzącej nie służą krążeniu. Inaktywność osłabia pracę tzw. pompy mięśniowej łydek, która pomaga przepychać krew z nóg w kierunku serca. Im słabszy ten mechanizm, tym większa skłonność do zastoju krwi w żyłach, obrzęków i dolegliwości bólowych, a w skrajnych sytuacjach także do powstawania zakrzepów.
Prof. Mark Whiteley, chirurg żylny, przypomina, że problem dotyczy nie tylko osób z widocznymi żylakami. U części pacjentów występują tzw. ukryte żylaki, niewidoczne na powierzchni skóry, które również mogą zwiększać ryzyko zakrzepicy. To ważne ostrzeżenie, bo brak "wystających" żył nie zawsze oznacza brak kłopotów z krążeniem żylnym.
Objawy zatrucia dioksynami
Co można zrobić, by zimą ograniczyć ryzyko zakrzepicy? Kluczowe są proste nawyki, które poprawiają przepływ krwi i zmniejszają zastój w żyłach.
Ruszaj się codziennie, nawet krótko
Gdy temperatury spadają, łatwo zrezygnować z aktywności. To błąd. Regularny ruch pobudza krążenie, a szczególnie korzystne są ćwiczenia angażujące łydki: marsz, szybki spacer, nordic walking, trucht, wchodzenie po schodach. Jeśli nie chcesz wychodzić, wystarczy domowy zestaw: kilka minut rozgrzewki, pajacyki, przysiady, ćwiczenia na stopnie.
Joga i ćwiczenia o małym obciążeniu
Nie każdy lubi bieganie, ale warto pamiętać o alternatywach.
- Ćwiczenia o niewielkim obciążeniu, takie jak joga, szczególnie dobrze poprawiają krążenie. Ruchy zginania i rozciągania pomagają uciskać i rozluźniać naczynia krwionośne – zauważa prof. Mark Whiteley.
Taki bodziec mechaniczny wspiera przepływ krwi i może zmniejszać uczucie ciężkich nóg.
Pij wodę
Zimą rzadziej odczuwamy pragnienie, ale odwodnienie jest równie realne jak latem. Gdy organizm ma za mało płynów, krew staje się bardziej lepka i może krążyć wolniej, co sprzyja zastojowi. Warto mieć pod ręką butelkę wody i wypijać ją regularnie - to rozrzedzi krew. Ostrożnie z alkoholem: może odwadniać i zaburzać krążenie.
Pilnuj masy ciała i jedz rozsądnie
Zimowe "coś słodkiego" łatwo zamienia się w stały nawyk. Nadmiar kilogramów zwiększa ciśnienie w żyłach kończyn dolnych i utrudnia odpływ krwi. Pomaga prosta zasada: większość posiłków niech będzie odżywcza, a przyjemności zostaw jako dodatek, nie fundament diety.
Kołysz stopami, gdy siedzisz lub stoisz
To drobiazg, a robi różnicę: przenoszenie ciężaru z pięty na palce i ruch w stawie skokowym pobudzają "pompę" w łydkach. Możesz to robić w pracy, w kolejce, podczas oglądania filmu. Taki mikro-ruch poprawia przepływ żylny i zmniejsza zastój.
Unoszenie nóg i przerwy co godzinę
Jeśli pracujesz przy biurku, wstawaj na 2-3 minuty co godzinę. A wieczorem połóż nogi wyżej na poduszce lub wałku.
- Podnoszenie nóg podczas siedzenia pomoże obniżyć ciśnienie w nogach, umożliwiając odpływ krwi zgromadzonej w żyłach – wyjaśnia prof. Whiteley.
W praktyce to prosty sposób na zmniejszenie ciśnienia w żyłach i uczucia ciężkości.
Kompresjoterapia i leczenie żylaków
U części osób lekarz może zalecić pończochy uciskowe, zwłaszcza gdy pojawiają się obrzęki i dolegliwości żylne. Zimą bywają wygodniejsze do noszenia, bo i tak zakrywamy nogi. Jeśli masz podejrzenie żylaków (także "ukrytych") albo epizody bólu, obrzęku, zaczerwienienia czy tkliwości wzdłuż żyły, nie zwlekaj z konsultacją. Zakrzepica i jej powikłania to temat, którego lepiej nie bagatelizować.
Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: thewhiteleyclinic.co.uk patient.info
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.