W tym artykule:
Myślał, że to zwykły ból pleców
Jason miał 45 lat, gdy usłyszał diagnozę. Badania wykazały, że choroba zajęła m.in. kości miednicy i okolice przysadki mózgowej, co tłumaczyło zarówno silny ból, jak i problemy ze wzrokiem. — Miałem przewlekły ból pleców i myślałem, że zrobiłem sobie jakąś kontuzję. Do tego widziałem podwójnie — wspominał w "The Sun".
Mężczyzna rozpoczął chemioterapię, ale leczenie nie obyło się bez powikłań. Dwa dni po jej zakończeniu przeszedł zawał serca spowodowany zakrzepem. Później miał dwa przeszczepy komórek macierzystych i na pewien czas wrócił do normalnego życia.
Choroba wróciła po latach
Po pięciu latach remisji, w listopadzie 2025 roku, Jason zauważył na głowie nietypowe guzki. Badania potwierdziły nawrót choroby. Lekarze wcześniej informowali go, że nowotwór jest nieuleczalny. Dziś 57-latek nadal walczy i ma konkretny cel — chce w maju 2027 roku poprowadzić swoją 28-letnią córkę Abbey do ołtarza. — Chcę być na tyle zdrowy, żeby móc poprowadzić moją piękną córkę do ołtarza — mówił.
Pierwsze efekty leczenia dają mu nadzieję
Jason został pierwszym pacjentem włączonym do badania klinicznego TOPICAL w ośrodku The Christie w Manchesterze. Otrzymuje lek przeciwzapalny POLB 001, który ma ograniczać ciężkie działania niepożądane związane z immunoterapią. — Czuję się, jakbym wygrał coś lepszego niż na loterii. Nie tylko wierzę, że w maju poprowadzę Abbey do ołtarza, ale myślę też, że będę żył jeszcze co najmniej 10 lat — powiedział.
Szpiczak mnogi może powodować m.in. ból kości, osłabienie, duszność, bóle głowy, nadmierne pragnienie czy niezamierzoną utratę masy ciała. Zdarza się jednak, że przez długi czas nie daje wyraźnych objawów, dlatego tak ważne są regularne badania profilaktyczne.
Źródło: The Sun
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.