Urzędnicy uznali, że powoływanie dwóch odrębnych ścieżek prawnych mija się z celem – cała branża ma zostać uporządkowana za pomocą jednej, kompleksowej ustawy, nad którą trwają już zaawansowane prace.
Rozwiązania systemowe
- Zamiast tworzenia dwóch równoległych ścieżek szkolenia, resort stawia na jedno, ustawowe umocowanie uzyskiwania uprawnień zawodowych. Nowe rozwiązanie ma kompleksowo uregulować cały zawód psychoterapeuty jako zawód medyczny - informuje dr Łukasz Müldner-Nieckowski, konsultant krajowy w dziedzinie psychoterapii.
Przekazuje on, że założenia i cele niedoszłej specjalizacji zostaną w pełni przeniesione do przygotowywanej ustawy o zawodzie psychoterapeuty i samorządzie zawodowym. Rolę specjalizacji przejmie jedno, powszechnie obowiązujące "prawo wykonywania zawodu". Będzie ono przyznawane terapeutom po zrealizowaniu wymaganego toku szkolenia oraz zdaniu oficjalnego egzaminu państwowego.
"50 proc. dzieci miało kontakt z pornografią przed 10. rokiem życia". Mówi o skutkach
Wstrzymanie prac projektowych dotyczy wyłącznie nowej, ogólnej ścieżki przeznaczonej do pracy z dorosłymi. Funkcjonujące już wcześniej w systemie specjalizacje cząstkowe – czyli psychoterapia dzieci i młodzieży oraz terapia uzależnień – nie są zagrożone i zostaną płynnie włączone do nowego systemu jako jego stałe filary.
Pytanie o spójność projektowanego systemu
Nagły zwrot akcji w Ministerstwie Zdrowia wywołał falę komentarzy i obaw wśród praktyków. Wielu z nich obawia się, że porzucenie niemal gotowego projektu specjalizacji na rzecz długiej ścieżki ustawowej odsunie realne zmiany na kolejne lata.
- Rezygnacja z państwowej ścieżki specjalizacyjnej wymaga bardzo silnego uzasadnienia opartego na analizie skutków regulacji oraz na doświadczeniach międzynarodowych. Trudno również pominąć fakt, że w Polsce z powodzeniem funkcjonuje już specjalizacja z psychoterapii dzieci i młodzieży, co rodzi pytania o spójność projektowanego systemu - mówi w rozmowie z Rynkiem Zdrowia dr Anna Depukat, specjalistka psychiatrii dorosłych.
Środowisko sceptycznie patrzy na rządowe deklaracje czasowe, przypominając, jak wiele lat trwało samo wdrażanie analogicznych przepisów dla psychologów.
Psychoterapeutka Renata Kobza w rozmowie z Rynkiem Zdrowia wyraża zdziwienie, że projekt porzucono tuż przed samym finałem, po dwóch latach intensywnej pracy sztabu ekspertów. Podaje też w wątpliwość to, czy ustawa o zawodzie rzeczywiście wejdzie w życie tak szybko, jak zapowiada ministerstwo. Zwraca też uwagę na wymiar finansowy – brak oficjalnej specjalizacji może na długo zablokować terapeutom pracującym w publicznej ochronie zdrowia możliwość walki o lepsze stawki przy kontraktach z Narodowym Funduszem Zdrowia.
Z kolei Rafał Korpyś, psycholog kliniczny i specjalista psychoterapii uzależnień, podkreśla, że nie mamy do czynienia z drobną zmianą kosmetyczną. Jego zdaniem ważą się teraz losy kluczowych standardów merytorycznych. Pytanie brzmi, czy nowa ustawa realnie uporządkuje rynek, czy jedynie usankcjonuje dotychczasowy pluralizm szkół, interesów poszczególnych stowarzyszeń i zbyt liberalne przepisy przejściowe.
Źródło: Rynek Zdrowia
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.