"Nagle robiłem się bardzo senny". Nowotwór mózgu był już w IV stadium

Młody student medycyny z Wielkiej Brytanii chodził od lekarza do lekarza z objawami, które przypominały udar, ale nikt nie wziął tego na poważnie. Okazało się, że tak dawał o sobie znać guz mózgu.

mLekarze zignorowali objawy zgłaszane przez Warwicka
Źródło zdjęć: © Licencjodawca
Magdalena Pietras

Objawy jak przy miniudarze

Alex Warwick, 23-letni student medycyny z Liverpoolu, przez długi czas zmagał się z niepokojącymi dolegliwościami. Skarżył się na skrajne zmęczenie do tego stopnia, że podczas egzaminów na uczelni miał trudność, by utrzymać się na nogach i nie zasnąć. Zdarzały się także epizody, w których pojawiały się objawy przypominające tzw. miniudar: opadanie jednej strony twarzy, kłopot z chwytaniem przedmiotów i dezorientacja.

- Nagle robiłem się bardzo senny. Jedna połowa twarzy była sparaliżowana - opadała mi lewa powieka, paraliżowało lewą stronę twarzy - relacjonował w rozmowie z "The Independent". - Nie potrafiłem chwytać rzeczy lewą ręką. Czułem się zdezorientowany, jakby połowa mojego ciała się wyłączała. Próbowałem to przeczekać i nie zasnąć, a po kilku minutach przechodziło - dodał.

Lekarze lekceważyli problem

Mężczyzna szukał pomocy u wielu lekarzy, ale wielokrotnie słyszał, że nie ma powodów do niepokoju. Specjaliści tłumaczyli, że jego stan jest wynikiem stresu związanego ze studiami lub lękiem o zdrowie, co miało dodatkowo wiązać się z faktem, że jest studentem medycyny.

- Wszystkie badania u lekarza rodzinnego oraz neurologa wychodziły prawidłowo, bo w czasie wizyt nie miałem akurat epizodów - wyjaśniał. - Na co dzień wyglądam bardzo dobrze. Jestem elokwentny i sprawny, więc nikt nie pomyślałby, nawet teraz, że może dziać się ze mną coś poważnego - zaznaczył.

Z relacji rodziny wynika, że Alex był prawdopodobnie na 50 wizytach lekarskich i wielokrotnie słyszał zapewnienia, że wszystko jest w porządku, więc z czasem przestali naciskać na dalszą diagnostykę.

Diagnoza: agresywny guz mózgu IV stopnia

Sytuacja zmieniła się w maju 2025 r., kiedy Alex spędzał czas ze znajomymi. W trakcie kolacji znów pojawiły się objawy przypominające udar. Przyjaciele skontaktowali się z rodzicami chłopaka i zawieźli go do szpitala. Na miejscu doszło do napadów drgawkowych, a po ocenie stanu pacjenta, lekarze zdecydowali o pilnej operacji mózgu.

W trakcie diagnostyki wykryto agresywny guz mózgu IV stopnia. Alex usłyszał rozpoznanie: glejak wielopostaciowy (glioblastoma), czyli nowotwór uznawany za nieuleczalny, rozwijający się w obrębie mózgu i rdzenia kręgowego.

"Wystarczyłby ktoś, kto zleciłby skan"

Pacjent i jego bliscy byli wstrząśnięci tym, jak długo objawy pozostawały bez jednoznacznego wyjaśnienia. Alex ocenił, że guz mógł rozwijać się u niego przez wiele lat.

- Szacuję, że miałem tego guza przez 7 albo 8 lat - powiedział. - Wystarczyłoby, żeby ktoś stwierdził, że nie jest pewien, co się dzieje i skierował mnie na badanie obrazowe. Kiedy w końcu miałem skan, guz miał 5 cm — był duży, takiego naprawdę nie da się przeoczyć.

- Nie chodzi o szukanie winnych, ale jeśli ktoś zgłasza się 5 czy 6 razy z tym samym, trzeba to potraktować serio - podkreślił ojciec Alexa. - Trzeba eskalować sprawę i być bardziej ciekawym, dlaczego tak się dzieje.

Leczenie Alexa

Podczas operacji w trybie pilnym lekarzom udało się usunąć większość guza. Później Alex przeszedł chemioterapię oraz radioterapię. Jednak w grudniu 2025 r. jego stan się pogorszył — rezonans magnetyczny wykazał, że nowotwór się rozprzestrzenił.

Dodatkowo doszło u niego do nowotworowego zajęcia opon miękkich (LMD). To rzadka i ciężka komplikacja polegająca na rozsiewie komórek nowotworowych do płynu mózgowo-rdzeniowego oraz błon otaczających mózg i rdzeń kręgowy.

"Chcę, żeby to się nie powtórzyło"

Choć choroba pozostaje nieuleczalna, Alex — według relacji rodziny — korzysta obecnie z "nowatorskiego" leczenia immunoterapeutycznego w Niemczech.

- Jesteśmy zgraną rodziną i nie dalibyśmy rady bez siebie nawzajem - mówił ojciec mężczyzny. - To właśnie wsparcie bliskich sprawiło, że Alex zachował tyle pozytywnej energii.

Sam 23-latek przekonuje, że mimo rozczarowania opóźnioną diagnozą, chce nagłaśniać swoją historię, by inni mieli większą szansę na szybsze rozpoznanie. - Jest mi przykro, że to umknęło, ale dzięki temu mogę działać, by coś takiego nie wydarzyło się ponownie - powiedział. - Mam nadzieję, że to sprawi, iż lekarze rodzinni będą traktować młodych ludzi poważniej, zwłaszcza gdy wielokrotnie zgłaszają te same objawy - skomentował.

Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła:

  • The Independent,
  • People.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Polacy ich nie doceniają. Są jednymi z najzdrowszych ryb
Polacy ich nie doceniają. Są jednymi z najzdrowszych ryb
CDC wydało globalny alert ws. wirusa. "Wyniszczająca choroba"
CDC wydało globalny alert ws. wirusa. "Wyniszczająca choroba"
Zmniejsza obrzęk i ból stawów. Warto włączyć do diety
Zmniejsza obrzęk i ból stawów. Warto włączyć do diety
Przez tydzień jadła codziennie jabłko. Co zmieniło to w jej organizmie?
Przez tydzień jadła codziennie jabłko. Co zmieniło to w jej organizmie?
Mocne reakcje na grafikę w sieci. "Niesamowicie szkodliwa"
Mocne reakcje na grafikę w sieci. "Niesamowicie szkodliwa"
Pilotaż antykoncepcji awaryjnej wkrótce wygaśnie. Co dalej z programem?
Pilotaż antykoncepcji awaryjnej wkrótce wygaśnie. Co dalej z programem?
NFZ planuje zmiany w finansowaniu badań. 800 mln zł oszczędności rocznie
NFZ planuje zmiany w finansowaniu badań. 800 mln zł oszczędności rocznie
Przełom w leczeniu szpiczaka? W Polsce terapia nie jest dla wszystkich
Przełom w leczeniu szpiczaka? W Polsce terapia nie jest dla wszystkich
Napój idealny na stawy. Pomaga zmniejszać stan zapalny
Napój idealny na stawy. Pomaga zmniejszać stan zapalny
Może wywołać skok ciśnienia. Lekarze radzą ograniczyć ten produkt
Może wywołać skok ciśnienia. Lekarze radzą ograniczyć ten produkt
Pepco wycofuje produkt. Może być zagrożeniem dla zdrowia
Pepco wycofuje produkt. Może być zagrożeniem dla zdrowia
Jakie produkty wchodzą w interakcje z lekami? Farmaceuta wyjaśnia
Jakie produkty wchodzą w interakcje z lekami? Farmaceuta wyjaśnia