"Najgorsze połączenia". Neurolog apeluje ws. tych suplementów
Suplementy na pamięć czy koncentrację kuszą obietnicą szybkiego wsparcia dla mózgu. Neurolog przypomina jednak, że nie każdy preparat działa tak, jak sugerują reklamy, a część osób łączy kapsułki w sposób, który może przynieść więcej szkody niż pożytku. Co jest najbardziej ryzykowne dla konsumentów?
Bezrefleksyjna suplementacja
Specjaliści podkreślają, że problemem bywa nie tyle jeden konkretny produkt, co sposób jego stosowania, w tym zbyt wysokie dawki czy sięganie po suplementy bez wskazań.
- Ogólna zasada wyłaniająca się z piśmiennictwa jest taka, że bezrefleksyjna suplementacja, zwłaszcza pojedynczymi składnikami w wysokich dawkach albo w nieproporcjonalnych połączeniach, może być bardziej problematyczna niż korzystna – mówi neurolog dr Jerold Herold Fleishman. - Najbezpieczniejsze podejście to pozyskiwanie składników odżywczych poprzez sposób żywienia, a suplementy zostawić na sytuacje potwierdzonych niedoborów i stosować je pod nadzorem lekarza - dodaje.
Ekspert zwraca uwagę, że brakuje jeszcze danych naukowych o niekorzystnych duetach suplementowych. - Dane, które wprost dokumentują szkodliwe połączenia suplementów dla zdrowia mózgu, są ograniczone, bo w większości badań rzadko szczegółowo raportowano działania niepożądane - podkreśla dr Fleishman. - Jednak na podstawie dostępnych informacji pewne kombinacje i pojedyncze suplementy wymagają ostrożności.
Etykieta nie zawsze mówi całą prawdę
Niebezpieczeństwo stosowania może wynikać również z nieścisłości w składzie. - Analiza suplementów diety reklamowanych jako wspierające zdrowie mózgu wykazała, że 67 proc. badanych produktów miało co najmniej jeden składnik wymieniony na etykiecie, którego nie wykryto w analizie, a 83 proc. zawierało związki niewymienione na etykiecie – wyjaśnia dr Fleishman. - Takie zafałszowanie i błędne oznakowanie niesie potencjalne ryzyko, bo konsumenci mogą nieświadomie przyjmować ujawnione składniki albo nie dostawać deklarowanych substancji aktywnych - tłumaczy.
Trzy połączenia, których neurolodzy radzą unikać
- Wszystko, co stale zaburza sen, podnosi ciśnienie krwi lub obciąża wątrobę, może pośrednio szkodzić zdrowiu mózgu z czasem - mówi lekarz dr Rab Nawaz Khan. - Produkty stymulujące na odchudzanie i przedtreningówki są wysoko na tej liście, bo pogarszają sen i zwiększają ryzyko naczyniowe.
1) Wysokie dawki oleju rybiego, miłorząb, czosnek lub kurkuma
To zestaw szczególnie niebezpieczny dla osób przyjmujących leki przeciwkrzepliwe. - Najgorsze połączenia to te, które zwiększają ryzyko krwawień albo wywołują niebezpieczne pobudzenie – mówi dr Khan. - Częstym ryzykownym zestawem jest wysokodawkowy olej rybi plus miłorząb plus czosnek lub kurkuma, szczególnie jeśli ktoś dodatkowo bierze aspirynę, klopidogrel, warfarynę albo apiksaban – bo może to zwiększyć skłonność do siniaków i krwawień.
2) Kilka stymulantów naraz
Neurolodzy odradzają łączenie kofeiny z innymi silnie pobudzającymi składnikami. Kolejne niekorzystne połączenie to łączenie kilku stymulantów, np. dużej dawki kofeiny z johimbiną, synefryną albo wysoką dawką ekstraktu z zielonej herbaty. Dr Khan ostrzega, że może to nasilać lęk, bezsenność, kołatanie serca i migreny
3) Produkty o działaniu psychoaktywnym sprzedawane jako suplementy
- Niektóre nowe substancje psychoaktywne (w tym tzw. legal highs) bywają sprzedawane jako nieuregulowane suplementy, kadzidła ziołowe czy produkty aromaterapeutyczne i mogą być niebezpieczne dla mózgu - ostrzega amerykański neurolog dr William Scott Burgin.
Co zamiast "pigułki na mózg"?
Eksperci podkreślają, że rutynowa suplementacja u zdrowych osób zwykle nie ma uzasadnienia. - Dowody na to, że suplementy pomagają utrzymać funkcje poznawcze u zdrowych dorosłych są ograniczone - mówi dr Fleishman. Wyjątkiem mogą być potwierdzone niedobory. - Jeśli ktoś ma niedobór, wyrównanie B12, witaminy D czy żelaza może realnie poprawić zmęczenie, koncentrację i funkcjonowanie nerwów -– zaznacza dr Khan.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: Aol.com
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.