Naturalny regulator hormonów. Jak działa czerwona koniczyna?

Koniczyna czerwona wyróżnia się unikalnym, dwukierunkowym działaniem na układ hormonalny. Zawarte w niej izoflawony (fitoestrogeny) potrafią zarówno łagodzić niedobory estrogenów, jak i hamować ich nadmiar. Wyjaśniamy, jak roślina ta wspiera kobietę podczas menopauzy, chroni kości, serce oraz skórę, a także jakie są medyczne przeciwwskazania do jej stosowania.

Na czym polega dwukierunkowe działanie koniczyny czerwonej?Na czym polega dwukierunkowe działanie koniczyny czerwonej?
Źródło zdjęć: © NaukaJedzenia.pl

Co oferuje ta czerwona koniczyna?

Koniczyna czerwona (Trifolium pratense) to roślina motylkowa. W zielarstwie wykorzystuje się głównie suszone różowofioletowe kwiatostany, zebrane w okresie kwitnienia. Surowiec zawiera izoflawony - związki z budową zbliżoną do żeńskich hormonów. Najważniejsze z nich to biochanina A oraz formononetyna. W organizmie niektóre z nich przekształcają się w genisteinę i daidzeinę, a te z kolei wykazują znacznie silniejsze działanie.

Poza tym w kwiatostanach znajdują się flawonoidy, kwas salicylowy oraz niewielkie ilości składników mineralnych. Taki napar nie zawiera kalorii. Wartość tej rośliny tkwi jedynie w aktywnych związkach roślinnych.


WIDEO
Dorota Wellman o menopauzie: "Kto wymyślił, że to temat tabu?"


Czym są fitoestrogeny?

Fitoestrogeny to roślinne substancje, których struktura chemiczna wykazuje duże podobieństwo do budowy ludzkich estrogenów. Ich potencjał hormonalny jest jednak znacznie niższy. Szacuje się, że ich siła to ułamek mocy estrogenu wytwarzanego przez organizm, czasem nawet tysiąckrotnie mniejsza.

Izoflawony obecne w koniczynie czerwonej należą właśnie do tej grupy. Nie zastępują hormonów, lecz jedynie naśladują ich łagodne działanie. Roślina wytwarza te związki głównie dla obrony przed szkodnikami oraz grzybami. Medycyna wykorzystuje ten mechanizm w celu regulacji gospodarki hormonalnej.

Raz naśladuje, raz blokuje

Unikalne działanie izoflawonów koniczyny czerwonej polega na tym, że potrafią one dostosować się do aktualnego poziomu hormonów w organizmie. W tkankach znajdują się specjalne receptory, które reagują na obecność estrogenów. Gdy po menopauzie poziom własnych hormonów kobiety znacząco spada, związki roślinne łączą się z tymi pustymi miejscami. Dają wtedy organizmowi łagodny sygnał hormonalny, co pozwala częściowo uzupełnić niedobory.

Sytuacja zmienia się diametralnie przy wysokim poziomie estrogenu. Wówczas słabsze izoflawony zajmują część receptorów i blokują do nich dostęp silniejszemu estradiolowi. Sygnał hormonalny zostaje w takim przypadku wyciszony. Ten sam związek raz uzupełnia niedobór, a innym razem tłumi jego nadmiar.

Menopauza i uderzenia gorąca

W okresie okołomenopauzalnym jajniki produkują coraz mniej estrogenu. Spadek hormonu wywołuje uderzenia gorąca, nocne poty oraz zawirowania związane z nastrojem. Łagodzenie tych dolegliwości to najlepiej przebadany obszar działania koniczyny czerwonej. Naukowcy sprawdzali standaryzowane wyciągi z izoflawonami w dawkach od około 40 do 80 miligramów dziennie. Część kobiet zgłaszała po nich mniejsze nasilenie oraz rzadsze występowanie uderzeń gorąca.

Wyniki badań są niestety rozbieżne. W niektórych próbach działanie rośliny okazało się zbliżone do placebo. Ekstrakty te pomagają zmniejszyć uciążliwość objawów, ale rzadko eliminują je całkowicie. Z medycznego punktu widzenia koniczyna czerwona nie zastąpi hormonalnej terapii zastępczej. Dla kobiet z lekkimi dolegliwościami może być jedynie łagodniejszą formą wsparcia.

Kości, serce i skóra

Spadek estrogenu po menopauzie przyspiesza utratę gęstości mineralnej kości, co prowadzi do osteoporozy. Niektóre badania sugerują, że izoflawony koniczyny mogą delikatnie spowalniać ten proces oraz wspierać przy tym gęstość kości. Dowody są na ten moment jeszcze wstępne i niejednoznaczne.

W kontekście układu krążenia badacze obserwowali korzystny wpływ rośliny na profil lipidowy. Część publikacji wskazuje na lekką poprawę elastyczności naczyń krwionośnych u kobiet po menopauzie. Wpływ na skórę to najmniej poznany obszar działania fitoestrogenów - istnieją pojedyncze doniesienia o poprawie nawilżenia i jędrności tkanki, ale opierają się one na nielicznych grupach pacjentek. Wszystkie trzy obszary wymagają dalszych, wieloośrodkowych badań klinicznych, aby jednoznacznie potwierdzić ich skuteczność.

Co mówią badania?

Jakość dowodów na temat koniczyny jest jedynie umiarkowana. Metaanalizy dają rozbieżne wnioski. Jedne wskazują na niewielką korzyść, inne nie widzą różnicy wobec placebo. Duże znaczenie ma standaryzacja wyciągu. Preparaty różnią się zawartością izoflawonów oraz proporcją biochaniny A, dlatego trudno je ze sobą porównywać.

Ważna jest też indywidualna przemiana tych związków w jelitach. U niektórych osób bakterie jelitowe przekształcają daidzeinę w equol, który jest silniejszą pochodną z większym powinowactwem do receptorów estrogenowych. Takich osób jest mniej niż połowa populacji. Ta różnica mówi o tym, dlaczego ten sam preparat u jednej kobiety działa odczuwalnie, a u innej prawie wcale.

Kiedy zachować ostrożność?

Koniczyna nie jest obojętna dla każdego organizmu i trzeba o tym pamiętać. Z powodu działania estrogenowego powinny jej unikać kobiety z nowotworami hormonozależnymi, np. z rakiem piersi lub rakiem trzonu macicy. Odradza się ją także w ciąży oraz podczas karmienia piersią, ponieważ brakuje danych o jej bezpieczeństwie w tym czasie.

Roślina ma łagodne właściwości rozrzedzające krew, dlatego osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe, na przykład warfarynę, narażają się na większe ryzyko krwawień. Możliwe są też interakcje z tabletkami antykoncepcyjnymi oraz z hormonalną terapią zastępczą. Przed sięgnięciem po preparaty z koniczyny warto skonsultować się z lekarzem. Dotyczy to przede wszystkim osób przewlekle chorych oraz stale przyjmujących leki. Naturalne pochodzenie nie oznacza pewnego bezpieczeństwa.

Koniczyna czerwona pokazuje, że jedna roślina może działać na dwa skrajne sposoby zależnie od sytuacji hormonalnej organizmu. Przy niedoborze estrogenu łagodnie go uzupełnia, przy nadmiarze przytłumia jego siłę. Najwięcej obiecuje przy objawach menopauzy, choć nawet tam efekty są umiarkowane oraz mocno indywidualne. Preparaty tego typu warto dobierać rozsądnie, z uwagą na przeciwwskazania oraz po rozmowie z lekarzem.

Źródła:

  1. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6549234/
  2. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC3210008/
  3. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC8069620/
  4. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC1780039/
  5. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7922416/
  6. MSKCC, https://www.mskcc.org/cancer-care/integrative-medicine/herbs/red-clover

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie