Obrzęk, pęcherze i czerniejąca skóra
Jak opisuje "The Sun", 38-letnia mieszkanka Etiopii od pięciu lat żyła z nieleczoną cukrzycą typu 2. Według portalu po rozpoznaniu choroby miała odmówić przyjmowania leków. Z czasem na jej plecach pojawił się obrzęk, który stopniowo narastał. Powstały też sączące się rany i pęcherze, a skóra zaczęła czernieć.
Kobieta zgłosiła się do szpitala dopiero po dwóch miesiącach od wystąpienia pierwszych zmian. Przed przyjęciem dołączyły kolejne dolegliwości: ból brzucha, gorączka, przyspieszony oddech i splątanie. Badania wykazały niebezpiecznie wysokie stężenie glukozy we krwi.
Lekarze rozpoznali martwicze zapalenie powięzi, czyli ciężkie zakażenie bakteryjne niszczące tkanki pod skórą. U pacjentki wystąpiły również sepsa oraz cukrzycowa kwasica ketonowa – groźne zaburzenie związane z niedoborem insuliny i nagromadzeniem ciał ketonowych.
Po operacji pozostała rana o wymiarach 40 na 30 cm
38-latka trafiła na oddział intensywnej terapii. Otrzymywała antybiotyki, insulinę dożylnie oraz transfuzje krwi. Konieczne było także pilne chirurgiczne usunięcie zakażonych i obumarłych tkanek.
Chirurdzy wycinali skórę, tkankę tłuszczową i fragmenty mięśni, aż dotarli do zdrowych obszarów. Po zabiegu na plecach pozostała rana o wymiarach około 40 na 30 cm. Odsłonięte były części żeber, łopatki i kręgosłupa. Kolejna operacja pozwoliła usunąć pozostałe ogniska martwicy.
Natychmiastowa rozległa rekonstrukcja stanowiłaby zbyt duże obciążenie dla osłabionego organizmu. Zespół w szpitalu w Addis Abebie zdecydował więc o stopniowym przygotowaniu rany do przeszczepów skóry.
W zewnętrznej warstwie odsłoniętych żeber wykonano niewielkie otwory, aby pobudzić krwawienie i tworzenie tkanki potrzebnej do gojenia. Przemieszczono też pobliskie mięśnie, by osłonić kości i zapewnić ukrwione podłoże.
Skórę pobrano z obu ud
Około miesiąca po pierwszej operacji rozpoczęła się rekonstrukcja pleców. Skórą pobraną z lewego uda pokryto blisko 70 proc. powierzchni rany. Gdy przeszczep się przyjął, pozostały obszar uzupełniono skórą z drugiego uda.
Podczas rekonwalescencji pacjentkę układano naprzemiennie na bokach i stosowano ochronne podkładki. Miało to zapobiegać uciskowi na gojące się miejsca. Według relacji przeszczepy przyjęły się, stężenie glukozy ustabilizowano, a kobieta wyzdrowiała.
Zakażenie wymaga natychmiastowej pomocy
Cukrzyca jest jednym z czynników zwiększających ryzyko martwiczego zapalenia powięzi. Choroba może jednak wystąpić również u osób bez tego obciążenia. Silny ból, gorączka i szybko rozszerzające się zmiany skórne wymagają pilnej oceny lekarskiej.
Leczenie obejmuje antybiotyki oraz operacyjne usunięcie martwych tkanek – zwlekanie może prowadzić do zagrażających życiu powikłań.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.