Oprah Winfrey szczerze o przyjmowaniu GLP-1. "Koniec ze wstydem"
Leki z grupy GLP-1 wciąż wzbudzają niemałe zainteresowanie, szczególnie w kontekście zrzucenia zbędnych kilogramów. Wiele osób ciekawi nie tylko efekt przyjmowania preparatów, ale też to, co dzieje się w organizmie po ich odstawieniu. Oprah Winfrey w najnowszym wywiadzie opowiedziała, jak to wyglądało w jej przypadku.
W tym artykule:
Trudne wyznanie
Winfrey powiedziała w wywiadzie udzielonym magazynowi "People", że przyznanie się w 2023 roku do przyjmowania leków z grupy GLP-1 wiązało się z silnymi emocjami, stresem i obawą o reakcję otoczenia. Miała świadomość, że temat wzbudzi ogromne zainteresowanie, ale i krytykę.
– Wiedziałam, że przyznanie się do tego, że jestem na lekach, będzie wielką rzeczą – podkreśliła. – Wiedziałam, że spotkam się z ogromnym sprzeciwem. I tak było – dodała.
Rok bez zastrzyków
W rozmowie Winfrey relacjonowała, że po rozpoczęciu terapii zastrzykami GLP-1 pojawiła się u niej "pokusa", by sprawdzić, czy zdoła utrzymać efekty bez wsparcia farmakologicznego. Mniej niż pół roku po rozpoczęciu leczenia, w styczniu 2024 roku, dokładnie w dniu swoich 70. urodzin., odstawiła nagle zastrzyki.
Jak przyznała, po zaprzestaniu terapii utrzymała zdrową dietę i regularną aktywność fizyczną. Słyszała jednak nieustannie, że po odstawieniu leków nadprogramowe kilogramy mogą "wrócić". – Wszyscy mówili, że jeśli odstawisz lek, natychmiast odzyskasz wagę – tłumaczyła.
Jak opisywała, nie stało się to od razu, ale w ciągu 12 miesięcy bez zastrzyków przybrała 20 funtów (ok. 9 kg). To doświadczenie sprawiło, że zaczęła patrzeć na terapię jak na rozwiązanie długoterminowe, podobnie jak w przypadku leczenia nadciśnienia. – To będzie sprawa na całe życie. Biorę leki na nadciśnienie i jeśli je odstawię, ciśnienie mi wzrośnie. Teraz uświadomiłam sobie, że tak samo jest z tymi lekami. Udowodniłam sobie, że ich potrzebuję – podkreśliła celebrytka.
"To nie twoja wina"
Winfrey skorzystała też z okazji, by skierować przekaz do osób zmagających się z otyłością, niezależnie od tego, czy w walce z chorobą wybrały leki, zmianę diety czy inną formę wsparcia. Podkreślała, że problem nie powinien być sprowadzany do prostych rad i moralizowania.
– Jeśli w twoich genach jest otyłość, chcę, żebyście wiedzieli, że to nie wasza wina – powiedziała Winfrey. – I trzeba przestać zwalać winę na innych. Nie mówcie: "To czemu po prostu więcej nie ćwiczysz i mniej nie jesz?". To nie działa. Chcę, żeby ludzie mieli wiedzę, a co z nią zrobią, to już ich decyzja: czy wybiorą leki, czy zostaną przy diecie. Ja zrozumiałam jedno: przestałam obwiniać siebie – podkreśliła.
Dodała też, że nie zamierzała już wstydzić się tego, że potrzebowała pomocy w swojej walce z otyłością. – Koniec ze wstydem – powiedziała. – Niech ludzie mówią, co chcą.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- People
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.