Pękające naczynka na nogach. Skąd się biorą i czy można ten proces zatrzymać?

Pajączki na nogach ma prawie co druga kobieta po pięćdziesiątce, choć u wielu pierwsze czerwone nitki pojawiają się już po trzydziestce. Raz powstałe naczynko niestety nie cofnie się już samo, ale na powstawanie kolejnych wciąż mamy wpływ.

Pajączki to nie tylko problem estetyczny - nie należy lekceważyćPajączki to nie tylko problem estetyczny - nie należy lekceważyć
Źródło zdjęć: © NaukaJedzenia.pl

Czym właściwie są te pajączki?

Pajączki naczyniowe (fachowo nazywane teleangiektazjami) to trwale poszerzone, drobne naczynia krwionośne tuż pod powierzchnią skóry. Ich średnica nie przekracza zwykle 1 mm, przez co tworzą cienkie siateczki lub gwiaździste wzory. Kolor zależy od rodzaju, średnicy i głębokości naczynia. Czerwone odcienie częściej dotyczą bardzo powierzchownych naczyń, a niebieskie i fioletowe wiążą się z żyłkami położonymi głębiej.

Teleangiektazji nie należy mylić z żyłami siatkowatymi, które mają średnicę 1-3 mm i zielonkawoniebieską barwę. Same pajączki nie wystają ponad skórę i nie da się ich wyczuć pod palcami, więc tym można je odróżnić od grubszych, wypukłych żylaków.

Mikstura na pajączki i żylaki

Geny i hormony na pierwszym planie

Skłonność do pajączków w dużej mierze zapisana jest w genach. Jeśli rodzice mieli słabe naczynka, ryzyko u dzieci rośnie, a ich obecność u obojga rodziców zwiększa je najbardziej. Drugim ważnym czynnikiem są zmiany hormonalne. Estrogeny wpływają na napięcie ścian żylnych i pracę zastawek, dlatego pajączki w większej liczbie pojawiają się w okresach dużych zmian hormonalnych. W ciąży objętość krwi rośnie nawet o 40-50 proc., naczynia są wówczas bardziej obciążone, a działanie hormonów intensywniejsze.

Ryzyko może też rosnąć u kobiet stosujących antykoncepcję hormonalną lub menopauzalną terapię hormonalną, choć wyniki badań nie zawsze są jednoznaczne. To tłumaczy, dlaczego pajączki częściej pokazują się u kobiet. W badaniach znaleziono je u ponad 40 proc. kobiet po pięćdziesiątce.

Co osłabia ściany naczyń?

W żyłach kończyn dolnych znajdują się zastawki - jednokierunkowe zawory, które tłoczą krew ku sercu i zapobiegają jej cofaniu. Gdy ulegają osłabieniu, krew zalega w naczyniu, ciśnienie hydrostatyczne w nim rośnie, a cienka ściana rozciąga się i zostaje rozszerzona na stałe. Proces ten nasila się podczas długotrwałego stania lub siedzenia, kiedy krew gromadzi się w dolnych partiach ciała pod wpływem grawitacji.

Z wiekiem naczynia tracą elastyczność, dlatego po trzydziestym roku życia pajączków przybywa. Zjawisko to potęguje nadwaga, która zwiększa nacisk na układ żylny, a także promieniowanie UV niszczące kolagen podtrzymujący mikronaczynia. Wszystkie te czynniki bezpośrednio wyzwalają powstawanie pajączków.

Kiedy pajączki to znak ostrzegawczy?

Większość pajączków to jedynie problem estetyczny, który nie zagraża zdrowiu. Sytuacja staje się poważna, gdy towarzyszą im dolegliwości wskazujące na przewlekłą niewydolność żylną, czyli zaburzenia odpływu krwi z kończyn dolnych w kierunku serca. Sygnałami alarmowymi są:

Konsultacja lekarska jest niezbędna, gdy w okolicy kostki skóra ciemnieje lub twardnieje, a także gdy pajączków szybko przybywa lub puchnie tylko jedna noga. Objawy te zwiastują rozwój żylaków i zaawansowanych zaburzeń krążenia.

Czy da się ten proces zatrzymać?

Niestety widoczne pajączki same nie znikają. Naczynie, które raz się rozszerzyło, nie wróci do dawnej średnicy pod wpływem kremu, diety ani suplementu. Do obietnic całkowitego ich usunięcia bez zabiegu warto zachować dystans. Skłonności zapisanej w genach również nie da się zmienić. Można jedynie spowolnić powstawanie nowych naczynek, ale usunięcie już widocznych zmian to niestety zadanie dla specjalisty.

Codzienne nawyki, które chronią naczynia

Kluczowe znaczenie dla układu żylnego ma aktywność fizyczna. Podczas chodzenia skurcze mięśni łydek uciskają żyły głębokie, tworząc tak zwaną pompę mięśniową, która aktywnie tłoczy krew ku sercu. Przy długim staniu lub siedzeniu warto co 30 minut wykonać krótką przerwę na spacer, wspięcia na palce lub rotacje stóp. Wieczorem warto się położyć i unieść nogi nad linię serca na 15-20 minut, ponieważ grawitacja ułatwia wtedy odpływ krwi. Często są też pomocne pończochy uciskowe, ale ich siłę uciskową powinien zawsze dobrać specjalista.

W profilaktyce niewydolności żylnej niezbędne jest utrzymywanie prawidłowej masy ciała, unikanie długiego siedzenia z założoną nogą na nogę oraz rezygnacja z gorących kąpieli i sauny, gdyż wysoka temperatura patologicznie rozszerza naczynia. Choć zbilansowana dieta nie usunie istniejących teleangiektazji, realnie zapobiega powstawaniu nowych zmian.

  • Odpowiednia podaż witaminy C jest konieczna do syntezy kolagenu budującego ściany naczyń.
  • Błonnik z warzyw oraz pełnych ziaren zapobiega zaparciom, których obecność drastycznie podnosi ciśnienie w żyłach miednicy i kończyn dolnych.
  • Flawonoidy, takie jak diosmina i hesperydyna, skutecznie uszczelniają śródbłonek, redukując obrzęki oraz uczucie ciężkości nóg.

Metody usuwania pajączków

Podstawowym zabiegiem na nogach jest skleroterapia. Lekarz cienką igłą wstrzykuje do naczynka specjalny środek, często polidokanol, który drażni jego wnętrze. Naczynko z tego powodu zamyka się, krew przestaje przez nie płynąć, a organizm stopniowo je usuwa. Najczęściej potrzeba do tego kilku sesji w odstępach kilkutygodniowych, a pierwszą poprawę widać po 2-6 tygodniach, ale na pełny efekt trzeba cierpliwie poczekać dłużej.

Drugą metodą jest laser, który wiązką światła nagrzewa i zamyka naczynie bez nakłuwania skóry. Stosuje się go przy bardzo drobnych pajączkach oraz u osób, które boją się igły. Po zabiegach pojawiają się przejściowe zasinienia, zaczerwienienie lub lekkie przyciemnienie skóry. Trzeba pamiętać, że oba sposoby usuwają zmiany już obecne, ale nie blokują powstawania nowych.

Pajączki mają znaczenie głównie estetyczne, ale zdarzają się też komplikacje zdrowotne, dlatego nie warto ich całkiem lekceważyć. Codzienne nawyki opóźniają powstawanie nowych naczynek, a te już widoczne usuwają zabiegi u specjalisty. Najważniejsza jest obserwacja nóg oraz konsultacja, gdy dochodzą objawy niewydolności żylnej.

Źródła:

  1. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6483333/
  2. NIH, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK599526/
  3. NIH, https://www.ncbi.nlm.nih.gov/books/NBK430975/
  4. PubMed Central, https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC6483333/

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie