Pierwsze objawy grzybicy paznokci. Zmaga się z nią nawet co piąty Polak
Grzybicę paznokci można pomylić z innymi poważniejszymi chorobami, dlatego nie warto się diagnozować na własną rękę. - Przebarwienia na paznokciu mogą być w rzeczywistości objawem czerniaka - przestrzega dermatolog dr. n. med. Karolina Kozera-Wojtan.
Uważaj na stopy
Grzybica paznokci jest bardzo powszechnym problemem, szacuje się, że może dotyczyć nawet co piątego Polaka i nawet połowę wszystkich chorób paznokci. Najczęściej rozwija się na paznokciach stóp, bo to właśnie tam patogeny mają najlepsze warunki do szybkiego rozwoju.
- Stopy są częściej zasłonięte niż ręce, a to właśnie ciepłe, wilgotne środowisko, z mniejszym dostępem powietrza sprawia, że grzyby łatwiej się rozwijają - wyjaśnia w rozmowie z WP abcZdrowie dr n. med. Karolina Kozera-Wojtan, dermatolog, wenerolog, specjalistka medycyny estetycznej.
- Jest jeszcze jeden sprzyjający czynnik, bo paznokcie u stóp rosną wolniej niż u rąk, więc grzyby mają czas, by się rozwijać. Jeśli dodatkowo są zgrubiałe, mają nierówną powierzchnię i są kruche - dodaje ekspertka.
Wyjaśnia, że rozwojowi grzybicy sprzyjają też poważne problemy zdrowotne m.in. zakrzepica, zastoje i obrzęki spowodowane schorzeniami kardiologicznymi, cukrzyca. - Przyczyniają się one do gorszego ukrwienia, co także sprzyja infekcjom. Takie osoby powinny być więc szczególnie uważne na potencjalne objawy grzybicy - wskazuje lekarka.
Uważać powinny też osoby, które regularnie wykonują żelowy lub hybrydowy manicure. - Mamy tu dwa czynniki ryzyka, po pierwsze, jeśli po jakimś czasie płytka takiego manicure zacznie nam odstawać, może gromadzić się tam woda i tworzyć sprzyjające środowisko do rozwoju patogenów. Najczęściej to infekcje bakteryjne, np. pałeczką ropy błękitnej, ale mogą się też zdarzyć infekcje grzybicze - wskazuje ekspertka.
- Po drugie, nie zawsze takie usługi wykonujemy w sprawdzonym salonie, a to podstawa. Jeśli narzędzia i sprzęt nie są sterylne, narażamy się na infekcję grzybiczą - dodaje.
- Warto też pamiętać, że ta choroba może przytrafić się każdemu. Choć bywa kojarzona z zaniedbaniem, brakiem higieny, a także osobami w starszym wieku, może dotknąć także ludzi bardzo młodych - dodaje.
Grzybicę można pomylić z łuszczycą i czerniakiem
Jak rozpoznać rozwijającą się grzybicę? - W przypadku grzybicy paznokci rzadko kiedy zajęte są wszystkie palce, to przeważnie jeden lub kilka palców. Jeśli widzimy na wszystkich paznokciach, wówczas z większym prawdopodobieństwem możemy mówić o łuszczycy - wyjaśnia lekarka.
- Ponadto zwróćmy uwagę na zażółcenia lub lekko brązowe zabarwienie paznokcia, a także odchodzenie płytki paznokciowej. Płytka może być też pogrubiała, ale jednocześnie jest krucha - dodaje.
Takim objawom może też towarzyszyć swędzenie, łuszczenie się skóry czy zaczerwienienie skóry wokół płytki.
- Grzybicę można pomylić z innymi poważniejszymi chorobami, dlatego nie warto diagnozować i leczyć się na własną rękę. Przebarwienia na paznokciu, które interpretujemy jako grzybicę, mogą być w rzeczywistości objawem czerniaka, który wymaga szybkiego i zupełnie innego leczenia - zaznacza lekarka.
- Miałam też pacjentów, którzy pomylili ją z łuszczycą. Tymczasem łuszczyca to poważna choroba autozapalna, którą musimy jak najszybciej zahamować. Nie wyleczymy jej, ale jeśli jej w porę nie zahamujemy, może dojść do stawowej postaci łuszczycy, która wiąże się z destrukcją stawów. Badania pokazują, że osoby, które mają łuszczycę paznokci mają większe prawdopodobieństwo rozwoju również stawowej postaci tej choroby niż pacjenci z łuszczycą skóry gładkiej - dodaje.
W rozpoznaniu grzybicy mogą pomóc badania mykologiczne. - W przypadku podejrzenia grzybicy można je wykonać jeszcze przed wizytą u dermatologa. Dzięki niemu możemy zidentyfikować, z jakim rodzajem grzybicy mamy do czynienia, a co za tym idzie, zastosować celowane leczenie - wyjaśnia w rozmowie dr Kozera-Wojtan.
- Musimy mieć jednak świadomość, że takie badanie nie zawsze daje prawidłowy wynik. Przyczyną może być np. nieprawidłowe pobranie próbki, czy niewłaściwe przygotowanie pacjenta, np. wcześniejsze zastosowanie leczenia doustnego lub miejscowego w postaci kremu czy zasypki, które spowoduje, że grzyby nie urosną w posiewie mikrobiologicznym. Mimo że mamy kliniczne objawy, uzyskamy wynik fałszywie ujemny. Wtedy musimy wykonać szczegółową diagnostykę dermatologiczną - wyjaśnia dermatolożka.
Szybka diagnoza to nie wszystko
Warto więc zrobić wszystko, by zminimalizować ryzyko grzybicy paznokci, bo taka infekcja oznacza trudne, czasem nawet wielomiesięczne leczenie, a także nawroty.
- Długość leczenia zależy od indywidualnych kwestii, np. jak szybko rosną nam paznokcie. To w przypadku grzybicy paznokci stóp może być 6 miesięcy, ale może trwać też ponad rok. Możemy stosować leczenie miejscowe, ale ono nie zawsze wystarcza, więc musimy włączyć leczenie doustne. Leki ogólnoustrojowe mają z reguły lepsze działanie niż terapia stosowana miejscowo - zaznacza lekarka.
- By uniknąć nawrotów, kluczowa jest wymiana pilników i innych akcesoriów do pielęgnacji paznokci. Używając ich, możemy, mimo trwającego leczenia, roznosić infekcję na kolejne paznokcie, albo doprowadzić do nawrotu na tych już wyleczonych - wskazuje.
Z tego samego powodu konieczna jest dezynfekcja, ozonowanie obuwia, bo fragmenty grzybów mogły tam nadal zostać. To patogeny wyjątkowo wytrzymałe, które mogą przetrwać bardzo długo. Jeśli o to nie zadbamy, nawrót może być bardzo szybko, a takie przypadki wcale nie są rzadkością - podsumowuje ekspertka.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.