Pierwszy taki lek na glejaka. Prof. Nawrocki: To przełom

Europejska Agencja Leków (EMA) zatwierdziła pierwszy od ponad dwóch dekad lek, który realnie poprawia rokowania pacjentów z glejakiem. Choć dotyczy to tylko części chorych, eksperci podkreślają, że jest to przełomowy moment w historii leczenia tego nowotworu mózgu. O znaczeniu tej decyzji i możliwościach nowej terapii opowiadał w rozmowie z PAP onkolog, radioterapeuta prof. Sergiusz Nawrocki, kierownik Katedry Onkologii i Kliniki Radioterapii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Lek przeznaczony jest dla chorych z wczesnym, mniej zaawansowanym pod względem złośliwości guzem rozlanym II st., z mutacją genów IDH1/2Lek przeznaczony jest dla chorych z wczesnym, mniej zaawansowanym pod względem złośliwości guzem rozlanym II st., z mutacją genów IDH1/2
Źródło zdjęć: © FB Centrum Diagnostyki i Terapii Onkologicznej Katowice / Adobe Stock
Magdalena Pietras

Pierwszy skuteczny lek od 20 lat

- Mamy pierwszy lek na glejaka, który w istotny sposób poprawia rokowania chorych - mówi prof. Nawrocki. Jak zaznacza, przełom dotyczy pacjentów z mniej zaawansowanym guzem rozlanym drugiego stopnia, u których występuje mutacja genów IDH1/2. Dla tej wąskiej grupy chorych nowy lek, worasydenib, może znacząco wydłużyć czas życia i poprawić jego jakość.

Do tej pory leczenie glejaków opierało się głównie na operacjach neurochirurgicznych, radioterapii i toksycznej chemioterapii. Ostatni przełom w terapii farmakologicznej miał miejsce w 2005 roku, kiedy wprowadzono preparat zdolny przekroczyć barierę krew–mózg.

Worasydenib – cel w mutacji IDH

Nowy lek jest terapią celowaną molekularnie, która oddziałuje bezpośrednio na mutację IDH1/2. Jak tłumaczy prof. Nawrocki, ta mutacja odgrywa kluczową rolę w metabolizmie komórek nowotworowych i może być skutecznie wykorzystana w leczeniu.

- To idealny, inteligentny lek w onkologii. Wpływa jedynie na piętę achillesową komórek nowotworowych, nie naruszając metabolizmu zdrowych komórek - podkreśla ekspert.

Trwają już badania, które mają sprawdzić skuteczność worasydenibu także u pacjentów z bardziej zaawansowanymi postaciami glejaka (III stopień złośliwości). Lek testowany jest również w połączeniu z klasyczną radiochemioterapią.

Mniej toksyczna terapia i lepsza jakość życia

Wielu chorych obawia się skutków ubocznych standardowego leczenia. W przypadku worasydenibu działania niepożądane są jednak niewielkie. - To jest nawet główny, pozytywny efekt tego leku, że prawdopodobnie pozwala przedłużyć życie chorych, a do tego jest mało toksyczny - zaznacza prof. Nawrocki. - Chorzy zażywający ten lek mogą prowadzić normalnie życie i pracować, co jest dla nich bardzo istotne, nierzadko są oni w średnim wieku i wciąż aktywni zawodowo - dodaje.

To szczególnie ważne dla pacjentów w wieku 35-45 lat, którzy często są aktywni zawodowo i rodzinnie. Dzięki nowemu lekowi można odroczyć konieczność stosowania bardziej obciążających metod, takich jak chemioterapia czy kolejny zabieg chirurgiczny.

Monitorowanie choroby i długoterminowe rokowania

Rozwój choroby można obecnie skutecznie śledzić przy użyciu nowoczesnych technik obrazowych, m.in. rezonansu magnetycznego. Jeśli guz nie wykazuje progresji, pacjent może pozostać pod obserwacją i kontynuować leczenie farmakologiczne.

- Nowy lek, o którym mówimy, daje chorym po całkowitym wycięciu guza i bez wyraźnej progresji po operacji, dodatkowo długi czas do progresji choroby – wyjaśnia profesor.

W przypadku bardziej zaawansowanych glejaków radioterapia i chemioterapia wciąż mają znaczenie, po 10 latach od diagnozy żyje nawet 40 proc. pacjentów, którzy skorzystali z tych metod. - Ma to zatem istotne znaczenie, tym bardziej, że niektórzy chorzy mogą przeżyć od wykrycia glejaka nawet 15-20 lat - tłumaczy lekarz.

Wstępne dane dotyczące worasydenibu są jednak jeszcze bardziej obiecujące – prawie 70 proc. chorych odnosi z niego korzyści, a czas do progresji choroby wydłuża się ponad dwukrotnie.

Perspektywy na przyszłość

Choć obserwacje trwają dopiero dwa lata, eksperci przypuszczają, że nowa terapia może realnie wydłużyć życie wielu pacjentów. - Dla tej grupy chorych jest to istotny przełom, mając na uwadze, jak w ogóle ograniczone są możliwości leczenie glejaków - podsumowuje prof. Nawrocki.

Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Intymne rewelacje po Ozempiku. Lekarze jasno komentują. "Nie mamy naukowego potwierdzenia"
Intymne rewelacje po Ozempiku. Lekarze jasno komentują. "Nie mamy naukowego potwierdzenia"
Aldi wycofuje makaron. "Prosimy o niezwłoczny zwrot do naszych sklepów"
Aldi wycofuje makaron. "Prosimy o niezwłoczny zwrot do naszych sklepów"
Jadła masło orzechowe przez tydzień. Dziennikarka opisała rezultaty
Jadła masło orzechowe przez tydzień. Dziennikarka opisała rezultaty
Dzieci nie zawsze mówią, co boli. Pediatra: Czujność rodzi się już w domu
Dzieci nie zawsze mówią, co boli. Pediatra: Czujność rodzi się już w domu
Nowa forma leku redukującego masę ciała. Ma być tańszy niż zastrzyki
Nowa forma leku redukującego masę ciała. Ma być tańszy niż zastrzyki
Długi pogarszają zdrowie psychiczne Polaków. Nowy raport ujawnia niepokojący mechanizm
Długi pogarszają zdrowie psychiczne Polaków. Nowy raport ujawnia niepokojący mechanizm
"Nie będziemy umierać na kolanach". Będzie protest przed Ministerstwem Zdrowia
"Nie będziemy umierać na kolanach". Będzie protest przed Ministerstwem Zdrowia
Nowe rozwiązanie do walki z grypą. Wystarczy psiknięcie
Nowe rozwiązanie do walki z grypą. Wystarczy psiknięcie
Jelita reagują na stres niezależnie od mózgu. Zaskakujące wnioski z badań
Jelita reagują na stres niezależnie od mózgu. Zaskakujące wnioski z badań
Lek do wstrzykiwań wycofany ze względów jakościowych. Może stanowić zagrożenie dla pacjentów
Lek do wstrzykiwań wycofany ze względów jakościowych. Może stanowić zagrożenie dla pacjentów
Tori Spelling opowiedziała o chorobie. "To było piekło"
Tori Spelling opowiedziała o chorobie. "To było piekło"
Diagnozę tego raka słyszy sześć Polek dziennie. MZ chce obowiązkowych szczepień
Diagnozę tego raka słyszy sześć Polek dziennie. MZ chce obowiązkowych szczepień