Podnosi ciśnienie i zwiększa ryzyko choroby wieńcowej. Szczególnie zagrożone są kobiety
Dane zaprezentowane podczas sesji naukowej American College of Cardiology podważają utrwalone przekonanie, że umiarkowane lub "społecznie akceptowalne" picie alkoholu nie stanowi istotnego zagrożenia dla serca, zwłaszcza u młodszych osób. Analiza obejmująca setki tysięcy pacjentów pokazuje, że związek między alkoholem a chorobą wieńcową jest wyraźny i szczególnie niepokojący w przypadku kobiet.
Alkohol a serce
Badanie objęło ponad 430 tys. osób w wieku od 18 do 65 lat, które na początku obserwacji nie miały rozpoznanej choroby serca. Przez kolejne cztery lata naukowcy śledzili, u kogo rozwinie się choroba wieńcowa, zestawiając te dane z informacjami o spożyciu alkoholu zbieranymi rutynowo podczas wizyt w podstawowej opiece zdrowotnej. Chodziło nie o deklaracje w ankietach badawczych, ale o dane kliniczne.
Wyniki pokazują wyraźną zależność dawka-ryzyko. Im wyższe było spożycie alkoholu, tym częściej dochodziło do rozwoju choroby wieńcowej. Najsilniejszy efekt obserwowano u kobiet. Te, które deklarowały wysokie spożycie alkoholu, miały istotnie wyższe ryzyko choroby serca niż kobiety pijące mało lub umiarkowanie.
Co istotne, podwyższone ryzyko dotyczyło także kobiet, które nie deklarowały epizodów intensywnego picia. Jeszcze bardziej alarmujące okazały się dane dotyczące picia epizodycznego.
To one powodują największego kaca
Zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, epizody spożywania większej ilości alkoholu w krótkim czasie wiązały się z wyraźnym wzrostem ryzyka choroby wieńcowej. U kobiet efekt ten był szczególnie silny, wyraźnie większy niż u mężczyzn o porównywalnym wzorcu picia.
Wyższe ryzyko u kobiet
W okresie obserwacji zdiagnozowano 3108 przypadków choroby wieńcowej. Zależność była "stopniowalna" - im wyższa kategoria spożycia, tym częstsze rozpoznania. Najmocniej wybrzmiała różnica u kobiet.
U kobiet wysokie spożycie wiązało się z wyraźnie większym ryzykiem choroby wieńcowej. W porównaniu z niskim poziomem wzrost ryzyka wyniósł 45 proc., a w porównaniu z umiarkowanym 29 proc. Dodatkowo, w grupie z epizodami intensywnego picia w krótkim czasie kobiety miały o 68 proc. wyższe ryzyko w porównaniu z kobietami pijącymi umiarkowanie.
U mężczyzn również widać było niekorzystny związek przy wysokim spożyciu. W całej populacji mężczyźni z wysokim spożyciem byli o 22 proc. bardziej narażeni na chorobę wieńcową niż mężczyźni pijący umiarkowanie.
Autorzy badania zwracają uwagę, że te wyniki są zaskakujące, ponieważ choroba wieńcowa u kobiet tradycyjnie kojarzona jest z późniejszym wiekiem. Tymczasem dane pokazują, że już w młodym i średnim wieku alkohol może istotnie zwiększać ryzyko sercowo-naczyniowe. To istotne w odniesieniu do obserwowanego w ostatnich dekadach wzrostu spożycia alkoholu wśród kobiet.
Mechanizmy biologiczne, które mogą tłumaczyć te różnice, są wieloczynnikowe. Alkohol podnosi ciśnienie tętnicze, sprzyja zaburzeniom metabolicznym, stanom zapalnym i przyrostowi masy ciała. Dodatkowo organizm kobiet metabolizuje alkohol inaczej niż męski, co sprawia, że przy podobnych ilościach spożycia jego działanie toksyczne może być silniejsze.
Badacze podkreślają, że alkohol wciąż rzadko jest traktowany jako istotny czynnik ryzyka sercowo-naczyniowego, porównywalny np. z paleniem tytoniu. Tymczasem ich zdaniem powinien stać się stałym elementem oceny ryzyka i rozmów profilaktycznych prowadzonych z pacjentami. Wskazują też, że rzeczywiste ryzyko może być jeszcze wyższe, ponieważ pacjenci często zaniżają deklarowane ilości wypijanego alkoholu.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- American College of Cardiology
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.