Popularny środek dla sportowców na długie życie? "Nie ma twardych dowodów"

Po kreatynę sięgają już nie tylko sportowcy, ale także ci, którzy chcą długo i zdrowo żyć. Lekarze przestrzegają jednak przed bezkrytyczną suplementacją i zwracają uwagę na skutki uboczne, które mogą dotyczyć m.in. serca czy nerek. - Poruszamy się w kategoriach dopisywania ideologii, na której robi się biznes - zwraca uwagę kardiolog prof. Łukasz Małek.

KreatynaKreatyna to popularny suplement
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne, Getty Images, USK4 w Lublinie
Katarzyna Prus

Kreatyna na długowieczność

Kreatyna robi coraz większą karierę w sieci, zyskując na popularności już nie tylko wśród sportowców. Choć to substancja, która naturalnie występuje w organizmie (głównie w mięśniach), gorący trend dotyczy jej suplementacji.

Ma wspierać siłę, wydolność, a także pomagać w budowaniu masy mięśniowej i regeneracji mięśni. Ale nie tylko, bo mówi się o niej także w kontekście równie gorącego trendu długowieczności.

- Kreatyna to jedna z najczęściej stosowanych substancji u sportowców. I faktycznie, w kontekście zawodowych sportowców, olimpijczyków możemy mówić o szybszej reakcji, lepszych wynikach, dzięki zwiększonej dostępności energii czy lepszej regeneracji mięśni. Dotyczy to jednak krótkotrwałego wysiłku np. przy sprincie czy sportach siłowych - wyjaśnia w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Łukasz Małek, kardiolog sportowy z Państwowego Instytutu Medycznego MSWiA w Warszawie.

- Nie ma to nic wspólnego z długotrwałymi efektami zdrowotnymi czy długowiecznością, jakie często obiecuje się przy reklamach takich suplementów, które dosłownie zalewają sieć. Nie ma na to twardych dowodów naukowych, a w kardiologii jest w ogóle mało badań na ten temat - podkreśla lekarz.

Choć obietnicom dotyczącym wpływu kreatyny na lepszą formę fizyczną i psychiczną mogą ulec także ci, którzy ćwiczą amatorsko lub po prostu chcą dłużej i zdrowo żyć, prof. Małek mówi wprost: - Nie ma żadnych medycznych zaleceń, by kreatynę suplementować prewencyjnie. Poruszamy się więc w kategoriach dopisywania ideologii, na której robi się po prostu biznes.

- Dla osób, które ćwiczą dla siebie, amatorsko, te krótkotrwałe korzyści będą bez znaczenia. Do tematu budowania masy mięśniowej podchodziłbym z dystansem, bo to nie sama kreatyna za to odpowiada, ale dieta i trening. Suplementowanie kreatyny nie ma więc sensu, zwłaszcza że przy prawidłowej diecie organizm jest ją w stanie sam wyprodukować - zaznacza lekarz.

Rozsądek w suplementacji radzi zachować także farmaceutka Angelika Talar-Śpionek z portalu gdziepolek.pl. Zwraca uwagę, że kreatynę możemy dostarczać z dietą, a jej bogate źródła to mięso (np. wołowina) oraz ryby (m.in. śledź i łosoś).

- Na rynku są też dostępne suplementy z kreatyną, przy czym to głównie produkty drogeryjne lub sprzedawane online w sklepach z odżywkami dla sportowców. Praktycznie nie ma takich preparatów aptecznych. Powinniśmy więc zachować ostrożność, bo nie są to środki, które podlegają ścisłej kontroli, i zdarzają się zanieczyszczenia innymi substancjami, których działania nie znamy - zaznacza Talar-Śpionek.

Mózg ostry jak brzytwa?

Farmaceutka wyjaśnia, że standardowa dzienna suplementacja kreatyny to 3-5 gramów, co jednak nie oznacza, że to rekomendacja dla każdego. - Mogą wystąpić skutki uboczne jak problemy gastryczne czy odwodnienie. Kreatyna może być nefrotoksyczna, czyli uszkadzać nerki u osób, które mają już z nimi problemy - zaznacza Talar-Śpionek.

Kreatyna, jako środek, który ma poprawiać pracę mózgu, budzi też zastrzeżenia neurologów. - Problem z badaniami nad kreatyną polega na tym, że jest ich dużo, ale nie są na wystarczającym poziomie siły dowodu naukowego. Często nie są więc kontrolowane, co oznacza, że nie były podwójnie zaślepione (ani uczestnik badania, ani naukowiec nie wiedzą wówczas, kto otrzymuje badany lek - red.), a tego wymaga medycyna oparta na dowodach - tłumaczy w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Konrad Rejdak, neurolog, członek Rady Programowej Europejskiej Akademii Neurologii.

Wyjaśnia, że to jest standard, który ma zapewnić obiektywne wyniki, bez żadnych sugestii.

- Co za tym idzie, badania nad kreatyną, które mamy, w większości przypadków nie mogą być podstawą do wydania konkretnych rekomendacji medycznych. Generalnie pozytywne wyniki obserwowano u sportowców czy zdrowych osób wykonujących ćwiczenia siłowe. W tym też obszarze jest najwięcej badań o dobrej jakości. W kontekście neurologii, są badania, w których u osób z zaburzeniami pamięci obserwowano poprawę w tym zakresie, ale nie są to silne naukowe dowody, z których możemy wnioskować, że suplementacja kreatyny odmładza mózg czy poprawia jego sprawność, więc najlepiej brać ją prewencyjnie. Przestrzegam przed taką bezkrytyczną suplementacją - podkreśla lekarz.

Wyjaśnia, że kreatyna jest naturalną substancją "konieczną dla metabolizmu energetycznego, który wpływa na pracę organizmu: mięśni, serca, mózgu". - To jest fakt, co nie oznacza, że jeśli zwiększymy jej dawkę, to nasz organizm jeszcze przyspieszy, zyskamy dodatkową sprawność czy ujmiemy sobie lat. To tak nie działa, nie dajmy się nabrać. To klasyczne dobudowywanie teorii, częste w przypadku wielu suplementów - zaznacza prof. Rejdak.

Problem dla serca i nerek

Prof. Małek zwraca uwagę na ryzyko zdrowotne, które może dotyczyć serca. - Przy braku dowodów naukowych na prozdrowotne działanie, mamy badania, które sugerowały możliwość wystąpienia problemów kardiologicznych. Kreatynę wiązano np. z zaburzeniami rytmu serca, odwodnieniem, które sprzyjało zakrzepicy, a mogło być także czynnikiem spustowym w przypadku genetycznych predyspozycji do zakrzepicy - wskazuje lekarz.

Dodaje, że do skutków ubocznych suplementacji kreatyny należą także zaburzenia gastryczne czy przyrost masy ciała. Choć sama kreatyna nie wchodzi w interakcje z lekami, warto zachować ostrożność, sięgając po takie suplementy.

- Pamiętajmy, że wiele suplementów jest zanieczyszczonych nieznanymi substancjami. To nie są przebadane i ściśle kontrolowane preparaty. Jeśli zamawiamy je w internecie, nie mamy kontroli nad tym, co tam faktycznie jest. Jest więc ryzyko, że jakaś dodatkowa substancja w takie interakcje wejdzie - przestrzega prof. Małek.

- Warto mieć świadomość, że zdrowy człowiek, który prawidłowo się odżywia, nie potrzebuje dodatkowych dawek kreatyny, bo czerpie ją z diety. O niedoborach możemy mówić w wyjątkowych przypadkach, dotyczą one np. osób starszych, które z racji wieku mają mniej wydolne nerki czy wątrobę, a to właśnie tam produkowana jest kreatyna lub osób, które mają niewydolność tych narządów - zauważa prof. Rejdak.

- Z drugiej strony ewentualna suplementacja w takich przypadkach musi być przemyślana, bo nadmierne dawki kreatyny - przy niewydolnych nerkach - mogą jeszcze nasilić ten problem - dodaje neurolog.

- Niestety, długowieczność jest teraz bardzo popularnym trendem, więc cokolwiek będzie miało etykietę "długiego życia" natychmiast zyskuje popularność. Widzę to po swoich pacjentach. "Co powinienem brać?" - to jedno z najczęstszych pytań, jakie słyszę w gabinecie. Zaraz obok pojawiają się pytania o kreatynę. Pacjenci są przeświadczeni, że jeśli wszyscy wokół coś biorą, to może oni coś tracą i będą przez to krócej żyć. Stanowczo to odradzam, bo z jednej strony mamy mgliste korzyści, a z drugiej nie możemy wykluczyć skutków ubocznych, podczas gdy nie jest to produkt niezbędny dla zdrowia - podsumowuje prof. Małek.

Katarzyna Prus, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła: WP abcZdrowie, gdziepolek.pl.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Kardiolog wskazał najlepsze owoce na wieczór. Mówi też, czego lepiej unikać
Kardiolog wskazał najlepsze owoce na wieczór. Mówi też, czego lepiej unikać
Naukowcy zbadali 1426 dorosłych. Tak kawa może wpłynąć na wątrobę
Naukowcy zbadali 1426 dorosłych. Tak kawa może wpłynąć na wątrobę
"Zjada" wątrobę od środka. Ryzyko NAFLD rośnie diametralnie
"Zjada" wątrobę od środka. Ryzyko NAFLD rośnie diametralnie
Przełom w wykrywaniu alzheimera? Badanie krwi może wyprzedzić objawy
Przełom w wykrywaniu alzheimera? Badanie krwi może wyprzedzić objawy
Polacy masowo rezygnują z sanatoriów. Wyjazd możliwy nawet w kilka dni
Polacy masowo rezygnują z sanatoriów. Wyjazd możliwy nawet w kilka dni
Nowotwór nerki może długo nie dawać objawów. Tak bywa wykrywany
Nowotwór nerki może długo nie dawać objawów. Tak bywa wykrywany
Plan NFZ bez podpisu ministra. "Plan cięć jest realizowany"
Plan NFZ bez podpisu ministra. "Plan cięć jest realizowany"
Nowy projekt MZ. Leczenie HIV i HCV nie tylko dla ubezpieczonych
Nowy projekt MZ. Leczenie HIV i HCV nie tylko dla ubezpieczonych
Siódma osoba z zarzutami po śmierci 20-latka. Prokuratura oskarża pielęgniarkę
Siódma osoba z zarzutami po śmierci 20-latka. Prokuratura oskarża pielęgniarkę
"Test drugiego piętra". Zdradza, w jakiej kondycji jest serce
"Test drugiego piętra". Zdradza, w jakiej kondycji jest serce
Nielegalnie skopiował dane pacjentów. Samorząd promuje go na branżowej konferencji
Nielegalnie skopiował dane pacjentów. Samorząd promuje go na branżowej konferencji
Dick Van Dyke ma ponad sto lat. W długowieczności pomaga mu jeden nawyk
Dick Van Dyke ma ponad sto lat. W długowieczności pomaga mu jeden nawyk