Pracownicy ochrony zdrowia niezadowoleni. W tle możliwe protesty
Wśród pracowników ochrony zdrowia narasta niezadowolenie z powodu planowanych zmian resortu zdrowia. Jak podaje Rynek Zdrowia, zdaniem związkowców, takie działania uderzają w osoby na etatach. Pojawiają się też pierwsze zapowiedzi protestów.
Co proponuje Ministerstwo Zdrowia?
Resort przygotowuje projekt zmian, które miałyby:
- przesunąć coroczną waloryzację płac na styczeń 2027 r. (co oznaczałoby brak lipcowej podwyżki w 2026 r.),
- uzależnić tempo podwyżek od wzrostu płac w sferze budżetowej, zamiast – jak dotąd – od wzrostu przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce.
Zobacz także: MZ zlikwiduje staż dla lekarzy? "Zwiększenie liczby błędów"
Komentarz OPZZ Pielęgniarek i Położnych
- Cała branża jest dziś zbulwersowana propozycjami Ministerstwa Zdrowia. Zamiast uporządkować ustawę o najniższych wynagrodzeniach, wracają pomysły, które uderzają bezpośrednio w pracowników ochrony zdrowia - wypowiedziała się dla "Rzeczpospolitej" Krystyna Ptok, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych.
- Jeśli ktoś dziś chce waloryzować nasze wynagrodzenia wskaźnikiem budżetowym, to pytam wprost: czy wracamy do pełnego systemu budżetowego, ze wszystkimi jego zabezpieczeniami? Jeśli nie - to jest to po prostu sięganie do kieszeni pracowników - dodała.
Głos fizjoterapeutów
Sprzeciw zgłaszają także fizjoterapeuci. Tomasz Dybek ocenia, że propozycje resortu "wpisują się w niepokojący trend poszukiwania oszczędności kosztem pracowników medycznych o najniższych wynagrodzeniach".
Związek poinformował o powołaniu Ogólnopolskiego Komitetu Protestacyjnego i zapowiada gotowość do ogólnokrajowych działań, jeśli rozmowy z ministerstwem nie przyniosą efektu.
Diagności laboratoryjni również się sprzeciwiają
Podobne nastroje panują wśród diagnostów. Nie zgadzają się na ruchy, które jak sami określają, są w stylu "odwróconego Janosika".
- Kategorycznie sprzeciwiamy się doraźnym działaniom oszczędnościowym realizowanym kosztem najsłabiej wynagradzanych i najmniej chronionych pracowników, dopóki na stole dialogu społecznego nie pojawią się realne, całościowe propozycje reform systemowych - powiedziała Karolina Bukowska-Strakova, przewodnicząca związku diagnostów laboratoryjnych.
Dlaczego ten spór jest ważny także dla pacjentów?
Z perspektywy bezpieczeństwa zdrowotnego stabilne zasady wynagradzania są jednym z elementów, które wpływają na:
- utrzymanie kadr w publicznym systemie,
- rotację personelu i obsadę dyżurów,
- zdolność placówek do planowania świadczeń w dłuższym horyzoncie.
Związki podkreślają, że obecna ustawa – niezależnie od jej wad – była traktowana jako "bezpiecznik" ograniczający ryzyko kolejnych konfliktów społecznych.
Co dalej?
Jak podaje Rynek Zdrowia, rozmowy o dalszym losie ustawy mają być kontynuowane na posiedzeniu Trójstronnego Zespołu ds. Ochrony Zdrowia 18 lutego. Maria Ochman z NSZZ "Solidarność" ostrzega, że jeśli rząd naruszy dotychczasowe gwarancje, "może dojść do ponownego domagania się swoich praw na ulicy".
Źródło: Rynek Zdrowia
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.