W tym artykule:
Fala zachorowań na raka płuc trwa
Przyczyn należy szukać w zmieniających się nawykach związanych z nikotyną, jakości powietrza i zbyt późnym wykrywaniu choroby. Już na wstępie ekspert w rozmowie z PAP podkreślił, że "liczba przypadków raka płuc w Polsce nie maleje", a "winne są nowe wyroby nikotynowe".
W Polsce co roku diagnozuje się około 25 tys. nowych zachorowań. Jednocześnie zaledwie 13 proc. chorych żyje dłużej niż pięć lat. Sokołowski zaznaczył, że statystyki stoją w sprzeczności z powszechnym przekonaniem o malejącym odsetku osób palących.
- To pozory. Popularność klasycznych papierosów rzeczywiście zmalała, ale wzrosło użycie nowych wyrobów tytoniowych, zwłaszcza e-papierosów – wskazał.
Rak płuc - zabójca numer 1
Ekspert zwrócił uwagę, że substancje używane w e-papierosach również mają wpływ na powstawanie zmian nowotworowych.
- Nikotyna wdychana w aerozolu ma potencjał kancerogenny i powoduje realne zmiany w płucach – wyjaśnił ekspert.
Do czynników ryzyka dołącza pogarszająca się jakość powietrza, sprzyjająca przewlekłym chorobom układu oddechowego takim jak POChP, które samo w sobie podnosi ryzyko rozwoju nowotworu.
Rak płuc długo nie daje objawów
Jedną z największych trudności w leczeniu jest bardzo późny moment wykrycia choroby. Sokołowski wyjaśnił, że pacjent zwykle zgłasza się do lekarza dopiero wtedy, gdy pojawiają się bardziej niepokojące symptomy.
- Pacjent zgłasza się do lekarza dopiero wtedy, gdy pojawia się kaszel, krwioplucie albo ból wynikający z nacieku na ścianę klatki piersiowej. A to często oznacza już zaawansowane stadium choroby – dodaje.
Program badań przesiewowych z użyciem niskodawkowej tomografii komputerowej daje jednak szansę na wcześniejsze rozpoznanie. Sokołowski ocenił jego skuteczność pozytywnie, podkreślając znaczenie dalszej opieki: - Wykrycie guzka to dopiero początek drogi. Pacjent musi trafić do dobrze zorganizowanego zespołu diagnostycznego, który nie pozwoli mu się zagubić w systemie.
Coraz częściej w procesie oceny wyników wspiera lekarzy sztuczna inteligencja.
Koordynacja opieki może uratować życie
Zdaniem eksperta system ochrony zdrowia dysponuje narzędziami pozwalającymi poprawić wyniki leczenia, jeśli tylko diagnostyka i terapia będą odpowiednio koordynowane.
- Jako lekarz wojskowy byłem uczony działania przy ograniczonych zasobach. Tym bardziej nie można marnować czasu ani badań. Opieka koordynowana jest tu kluczowa – od lekarza rodzinnego, przez diagnostykę, po leczenie w ośrodku szpitalnym – podkreśla.
Wskazał także, że szybkie przekazywanie informacji medycznych skraca drogę pacjenta do terapii, zaznaczając: - Jeśli pacjent trafia na oddział z kompletem badań, można bez zwłoki zająć się jego leczeniem.
Czujność onkologiczna
Sokołowski przypomniał, jak ważna jest świadomość objawów alarmowych. Wskazał, że "nie wolno bagatelizować objawów alarmowych: kaszlu trwającego ponad tydzień, krwioplucia czy niewyjaśnionego spadku masy ciała" i podkreślił rolę lekarzy rodzinnych, którzy mogą zdecydować o dalszych badaniach.
Ekspert zauważył również, że zmienia się profil pacjentów: - Rak płuc przestaje być domeną mężczyzn. Kobiety, dzięki skutecznej profilaktyce raka piersi i narządów rodnych, przestają na nie umierać, ale coraz częściej chorują na raka płuc.
Listopad, Miesiąc Świadomości Raka Płuca, stanowi okazję do przypomnienia o znaczeniu profilaktyki, edukacji zdrowotnej i szybkiej diagnostyki, które wciąż są kluczowe dla poprawy rokowań wśród chorych.
Dominika Najda, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródła
- PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.