Rak jelita grubego dawał jeden objaw. "Czekanie na wyniki było straszne"
Krew w stolcu pojawiła się na urlopie i zniknęła szybko. James Rogers uznał jednak, że to sygnał, którego nie wolno lekceważyć. Kilka tygodni później usłyszał diagnozę raka jelita grubego i dziś zachęca młodych, by sprawdzali nawet pozornie błahe symptomy.
W tym artykule:
Kolonoskopia ujawniła guz
Rogers prowadzi dużą plantację choinek w Berkhamsted. O pierwszych dolegliwościach mówi wprost: "Miałem trochę krwi w kale". Początkowo - jak przyznaje - spanikował, ale krwawienie ustało. Mimo to nie odpuścił. "Pomyślałem: powinienem pójść z tym do lekarza. Widziałem krew już wcześniej i zawsze reagowałem" - podkreśla.
W przychodni wykonano badania krwi, które nie wykazały niczego niepokojącego. "Wszystko było w porządku - byli bardzo stanowczy, że to nie rak" - wspomina. Równolegle zrobiono jednak test FIT, czyli badanie immunochemiczne kału wykrywające śladową krew. Wynik okazał się dodatni. "Wtedy dowiedziałem się, że potrzebuję kolonoskopii" - dodaje.
Ten wątek ma jeszcze jeden rozdział. Dwa i pół roku wcześniej Rogers zgłaszał podobne objawy, ale wówczas test FIT wyszedł ujemnie. Po obecnym rozpoznaniu chirurg zasugerował, że wcześniejsze krwawienie mogło pochodzić z polipa. "Mój chirurg powiedział tym razem: O tak, to mógł być wcześniej krwawiący polip" - relacjonuje.
Witamina D w walce z rakiem jelita grubego
Polipy to zmiany w jelicie, które w części przypadków mogą z czasem ulec zezłośliwieniu. "Kto wie, może gdyby wtedy go usunięto, nie musiałbym teraz przez to przechodzić?" - zastanawia się.
Kolonoskopia wykonana w maju ubiegłego roku ujawniła guz. Potrzebna była pilna operacja, a później leczenie uzupełniające. Po zabiegu histopatologia wykazała zajęcie węzłów chłonnych. "Zrobili badanie histologiczne guza. Dwa węzły chłonne tuż obok guza były zajęte i powiedziano mi, że aby zmniejszyć ryzyko nawrotu raka, dostanę chemioterapię" - tłumaczy.
Droga do zdrowia
Najpierw był szok, a potem czekanie na kolejne wyniki. "Czułem emocjonalne odrętwienie. Byłem w takim szoku, że to wydawało się nierealne" - mówi. W kolejnych tygodniach doszły badania obrazowe. "Czekanie na wyniki było straszne, bo nie wiedziałem, czy rak jest też w innych częściach ciała. Gdyby był, rokowanie byłoby dużo gorsze" - przyznaje.
Na szczęście nie stwierdzono choroby poza jelitem. "Czuję się bardzo szczęśliwy, że nie było go nigdzie indziej... to stawia wszystko w nowej perspektywie" - podkreśla. "Miesiąc temu miałem pierwsze badanie kontrolne po leczeniu i na szczęście wszystko było w porządku" - dodaje.
Coraz więcej młodych chorych
34-latek mieszka z partnerką Ellie Henderson i dwiema córkami. Teraz próbuje przekuć trudne doświadczenie w edukację. "Coraz więcej młodych ludzi choruje na nowotwory. Chcę zamienić tę negatywną sytuację w coś pozytywnego, podnosząc świadomość na temat objawów" - mówi.
Jego przekaz wzmacnia Genevieve Edwards, szefowa organizacji Bowel Cancer UK: "Co 12 minut u kogoś w Wielkiej Brytanii diagnozuje się raka jelita grubego, co czyni go czwartym najczęstszym nowotworem". Zwraca uwagę, że choć choroba częściej dotyczy osób po 50. roku życia, rośnie liczba rozpoznań u młodszych: "Niezależnie od wieku, jeśli masz objawy raka jelita grubego, takie jak krwawienie z odbytu, krew w stolcu lub zmiana rytmu wypróżnień, skontaktuj się ze swoim lekarzem rodzinnym i poproś o domowy test. To może uratować ci życie".
Statystyki z Wielkiej Brytanii pokazują wyraźny trend: około jeden na 20 przypadków raka jelita grubego wykrywa się u osób poniżej 50. roku życia. Dane do 2019 r. wskazują też na 52-procentowy wzrost zachorowań w grupie 25-49 lat od wczesnych lat 90. Co roku diagnozuje się tam około 2600 nowych przypadków, a we wszystkich grupach wiekowych - około 44 100.
Badania nad przyczynami tego wzrostu trwają. Wśród możliwych czynników eksperci wymieniają m.in. niekorzystną dietę, otyłość i brak aktywności fizycznej. Historia Rogersa przypomina jednak przede wszystkim o jednym: szybka reakcja na niepokojące sygnały może znacząco zwiększyć szanse na skuteczne leczenie.
Marta Słupska, dziennikarka Wirtualnej Polski
Źródło: independent.co.uk
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.