Rak odbytnicy coraz częstszy wśród milenialsów. Oto główna przyczyna
Nowotwory jelita grubego przez lata określane były jako choroby osób starszych. Najnowsze dane pokazują jednak niepokojący trend: coraz częściej chorują i umierają osoby przed 50. rokiem życia. Szczególny wzrost dotyczy raka odbytnicy.
Niepokojący wzrost zgonów wśród młodszych pacjentów
Naukowcy alarmują, że zgony z powodu raka odbytnicy rosną wśród młodych dorosłych szybciej niż zgony z powodu raka okrężnicy. Z nowych analiz wynika, że jeśli obecny trend się utrzyma, do 2035 roku rak odbytnicy może odpowiadać za większą liczbę zgonów niż rak okrężnicy.
– Wydaje się, że częstość występowania raka odbytnicy rośnie ponad dwa do trzech razy szybciej niż raka okrężnicy – powiedziała Mythili Menon Pathiyil, główna autorka badania i lekarka odbywająca specjalizację z gastroenterologii na SUNY Upstate Medical University w Syracuse.
Badanie, które ma zostać zaprezentowane podczas majowego spotkania Digestive Disease Week, objęło dane dotyczące zgonów z lat 1999–2023. Analizowano przypadki osób w wieku od 20 do 44 lat. W tym czasie liczba zgonów z powodu wczesnego raka jelita grubego rosła, ale to rak odbytnicy wykazywał najszybsze tempo wzrostu.
"To kryzys medyczny"
Rak jelita grubego obejmuje zarówno raka okrężnicy, jak i raka odbytnicy. Są to nowotwory rozwijające się w różnych odcinkach przewodu pokarmowego, ale często omawia się je razem. Co je jeszcze łączy? Niestety, choroby bywają często wykrywane zbyt późno.
– Nowotwory przewodu pokarmowego najczęściej mają utkanie gruczołowe. Są niebezpieczne, ponieważ rosną bezobjawowo. Nierzadko zdarza się, że pacjenci trafiają do nas już z zaawansowaną chorobą, prezentując przerzuty do wątroby, węzłów chłonnych, płuc i kości – wyjaśnił w rozmowie z WP abcZdrowie prof. Cezary Szczylik, Ordynator Oddziału Onkologii i Chemioterapii Europejskiego Centrum Zdrowia Otwock.
– To kryzys medyczny – skomentował dr Ben Schlechter, onkolog specjalizujący się w nowotworach przewodu pokarmowego w Dana-Farber Cancer Institute w Bostonie na łamach NBC. – Tego nie wolno ignorować.
Zobacz także: W badaniu zahamowały wzrost guza. "Komórka raka umiera"
Dlaczego chorują milenialsi?
Eksperci podkreślają, że nie ma dziś jednej odpowiedzi na pytanie, dlaczego rak odbytnicy coraz częściej występuje u osób w wieku 30–40 lat. Wiele wskazuje na to, że za wzrost zachorowań nie odpowiadają przede wszystkim czynniki dziedziczne. – To nie jest tak, że w populacji pojawił się nowy gen – powiedział dr Schlechter. – To coś współczesnego.
Jedna z hipotez dotyczy zmian w mikrobiomie jelitowym. Naukowcy rozważają, czy ryzyko mogło zwiększać m.in. wysokie spożycie napojów słodzonych cukrem w dzieciństwie. Nie jest to jednak potwierdzona przyczyna, a jedynie jeden z kierunków badań.
Co istotne, wielu młodszych pacjentów nie ma typowych czynników ryzyka. Jak przyznał dr Schlechter, część chorych ma "zero czynników ryzyka". – To naprawdę niepokojące – dodał.
Alkohol to główna przyczyna raka odbytnicy
Obok palenia papierosów i złej diety, to właśnie alkohol staje się jednym z głównych czynników ryzyka raka odbytnicy. Badania opublikowane w czasopiśmie "Cancer", prowadzone przez 20 lat na grupie 88 tys. osób, wykazały, że picie co najmniej 14 porcji alkoholu tygodniowo podnosi ryzyko raka jelita grubego o 25 proc.
W przypadku raka odbytnicy wzrost ten jest drastyczny i wynosi aż 95 proc. Największe zagrożenie niesie wieloletnie utrzymywanie wysokiego spożycia trunków. Jak podkreśliła w rozmowie z WP abcZdrowie dietetyczka kliniczna Anna Wrona: – W kontekście nowotworów nie ma bezpiecznej dawki alkoholu.
Objawy, których nie należy lekceważyć
Objawy raka odbytnicy często pojawiają się dopiero wtedy, gdy choroba jest już zaawansowana. Jak podaje serwis Onkonet, ich charakter zależy m.in. od lokalizacji guza i stopnia rozwoju nowotworu. Zmiany położone w dolnej części odbytnicy mogą powodować uczucie niepełnego wypróżnienia, ból podczas oddawania stolca, a także problemy z utrzymaniem stolca i gazów. Do niepokojących sygnałów należą również:
- krew w stolcu,
- śluz w stolcu,
- zmiana rytmu wypróżnień,
- bóle w dole brzucha,
- wzdęcia,
- niezamierzona utrata masy ciała,
- brak apetytu czy gorączka.
W bardziej zaawansowanych przypadkach mogą pojawić się objawy niedrożności przewodu pokarmowego, powiększenie wątroby związane z przerzutami oraz powiększenie obwodu brzucha spowodowane wodobrzuszem.
– Jednak objawy te nie muszą być związane z samym nowotworem. Mogą być powodowane innymi schorzeniami. Mogą to być stany zapalne jelita grubego, zwłaszcza u chorych z uchyłkowatością jelita grubego, z chorobą Crohna – wyjaśnił profesor Szczylik. – Lekarz, któremu trafia się pacjent z takimi objawami, powinien podjąć właściwą ścieżkę diagnostyczną, by rozstrzygnąć, czy te objawy nie są spowodowane przez chorobę nowotworową – dodał.
– Jeśli coś się zmieniło, naprawdę warto pójść do lekarza i zapytać wprost: "Czy to może być rak jelita grubego? Słyszałem, że zdarza się u młodych ludzi" – powiedział dr Schlechter.
Wczesne wykrycie może uratować życie
W USA badania przesiewowe w kierunku raka jelita grubego są zalecane od 45. roku życia. Najczęściej wykonuje się kolonoskopię. Eksperci zaznaczają jednak, że osoby młodsze, zwłaszcza z rodzinną historią choroby lub niepokojącymi objawami, nie powinny czekać do osiągnięcia tego wieku.
– W Polsce od lat prowadzony jest program badań przesiewowych przez prof. Jarosława Regułę. Program ten wykazał ogromną skuteczność w wykrywaniu wczesnych faz tego nowotworu. Obecnie jest on finansowany przez NFZ – zaznaczył prof. Szczylik.
Jak informuje Narodowy Fundusz Zdrowia, program przesiewowy obejmuje kolonoskopię, podczas której lekarz może pobrać wycinki z podejrzanych zmian lub usunąć polipy o średnicy do 15 mm. Pobrany materiał trafia do badania histopatologicznego, a pacjent po zabiegu otrzymuje zalecenia dotyczące dalszego postępowania.
– Rak jelita grubego jest wyleczalny, jeśli zostanie wykryty wcześnie. Ale 75 proc. osób poniżej 50. roku życia otrzymuje diagnozę w zaawansowanym stadium. Już samo to może tłumaczyć, dlaczego obserwujemy rosnącą śmiertelność – powiedziała Mythili Menon Pathiyil, główna autorka wspomnianego badania oraz lekarka odbywająca specjalizację z gastroenterologii na SUNY Upstate Medical University w Syracuse w stanie Nowy Jork.
Magdalena Pietras, dziennikarka Wirtualnej Polski
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.