Ratował żonę podczas walki z rakiem. Nagle sam usłyszał diagnozę
Jeszcze kilka lat temu Paweł Michalik był dla swojej żony największym wsparciem podczas leczenia nowotworu. Dziś role się odwróciły. Mężczyzna walczy z wyjątkowo agresywnym rakiem krwi, a jego bliscy robią wszystko, by zdobyć środki na terapię, która może uratować mu życie.
Najpierw choroba zaatakowała Agnieszkę
Dramat rodziny rozpoczął się w 2021 r., kiedy u Agnieszki zdiagnozowano raka piersi. Leczenie było długie i wyczerpujące. Kobieta wtedy wielokrotnie traciła nadzieję. W najtrudniejszych chwilach mogła jednak liczyć na wsparcie męża. – Kiedy traciłam siły, Paweł był obok. Podnosił mnie, kiedy nie mogłam wstać. Wierzył, kiedy ja już nie potrafiłam. Dzięki niemu przetrwałam – wspomina na stronie zbiórki.
Rodzina wierzyła, że po zakończeniu leczenia wszystko wróci do normy. Niestety, w 2024 r. nowotwór powrócił. U Agnieszki wykryto przerzuty do kości i tkanek miękkich. Choroba doprowadziła m.in. do złamania kręgosłupa szyjnego, a kobieta musiała przejść poważną operację. Obecnie znajduje się pod opieką paliatywną i każdego dnia zmaga się z bólem.
Kolejna diagnoza w rodzinie
W czasie, gdy rodzina próbowała odnaleźć się w nowej rzeczywistości, pojawił się kolejny cios. U Pawła rozpoznano białaczkę plazmatycznokomórkową z utratą genu TP53. To jedna z najrzadszych i najbardziej agresywnych postaci nowotworów krwi.
Od momentu diagnozy mężczyzna przeszedł niezwykle intensywne leczenie. Były kolejne cykle chemioterapii, radioterapia, dwa autoprzeszczepy szpiku oraz ciężkie powikłania, w tym uszkodzenie nerek i zapalenie trzustki. – Patrzyłam, jak silny człowiek gaśnie, a mimo to każdego dnia mówił tylko jedno: "Jeszcze dam radę" – relacjonuje Agnieszka.
Jak podkreśla, mąż nie poddawał się przede wszystkim ze względu na najbliższych. Chciał być przy swoich córkach i dwóch wnuczkach, które każdego dnia czekają na jego powrót do domu.
Choroba nie odpuszcza
Po miesiącach walki rodzina usłyszała kolejne dramatyczne informacje. Badania wykazały, że szpik Pawła został całkowicie zajęty przez komórki nowotworowe. Dotychczas stosowana terapia ratunkowa pozwoliła jedynie na chwilowe zatrzymanie choroby, a dotychczasowe możliwości leczenia zostały praktycznie wyczerpane. Jedyną opcją ratunku jest nowoczesna, kosztowna terapia.
Jedyna szansa to terapia CAR-T
Jako nadzieję dla Pawła specjaliści wskazali terapię CAR-T – nowoczesną metodę leczenia wykorzystującą zmodyfikowane komórki odpornościowe pacjenta do walki z nowotworem. W przypadku części chorych pozwala ona uzyskać długotrwałą remisję nawet wtedy, gdy standardowe metody leczenia przestają działać. – Lekarze powiedzieli nam coś, czego żadna rodzina nigdy nie powinna usłyszeć: "Bez tej terapii zostało wam bardzo mało czasu" – pisze Agnieszka.
Dla rodziny Michalików jest to jednak nie tylko szansa, ale również ogromne wyzwanie finansowe. Dlatego bliscy Pawła rozpoczęli zbiórkę środków na leczenie. Jak zaznaczają, ostateczne koszty terapii mogą okazać się jeszcze wyższe, niż obecnie zakładają lekarze.
"Nie pozwólcie, by o jego życiu zdecydował brak pieniędzy"
Choć sama od lat zmaga się z zaawansowaną chorobą nowotworową, Agnieszka obecnie skupia się przede wszystkim na ratowaniu męża. – Dziś po raz pierwszy błagam – pomóżcie mi uratować Pawła. Każda wpłata to realna szansa na leczenie, każde udostępnienie może dotrzeć do osoby, która zmieni wszystko – apeluje. – Nie pozwólcie, by nasze wnuczki straciły dziadka. Nie pozwólcie, by o jego życiu zdecydował brak pieniędzy – dodaje żona chorego.
Zbiórka na leczenie Pawła Michalika prowadzona jest za pośrednictwem portalu Siepomaga. Bliscy podkreślają, że w walce z agresywnym nowotworem liczy się każda pomoc i każdy dzień, który może przybliżyć go do rozpoczęcia terapii. Rodzina prosi nie tylko o wsparcie finansowe, ale również o przekazywanie informacji o zbiórce dalej.
Pawła można wesprzeć na stronie zbiórki - tu znajduje się LINK.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.