Ratownik PCPM – człowiek o wielkim sercu

Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej to organizacja, która działa dyskretnie, ale skutecznie. Niesie pomoc tym, którzy jej potrzebują.

PCPM PCPM
Źródło zdjęć: © Nepal, zespół ratowników PCPM 
Agnieszka Gotówka

Kenia, Nepal, Ukraina, Liban – to tylko kilka miejsc na świecie, w których działali członkowie PCPM. Co łączy te państwa? Klęski żywiołowe, głód, ubóstwo, cierpienie. A w centrum tego wszystkiego jest człowiek.

Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej jest organizacją pożytku publicznego. Założona została w 2006 roku. Specjalizuje się w dziedzinie pomocy międzynarodowej: humanitarnej, rozwojowej i ratunkowej.

W epicentrum zdarzeń

Praca ratownika nie jest łatwa i chyba nie będzie przesadą, gdy określi się ją jako skrajnie niebezpieczną. Zagrożeń jest bardzo dużo. Pacjent może być pobudzony w chwili urazu, samo udzielanie pomocy jest przez to utrudnione. Istnieje ryzyko infekcji poprzez kontakt z jego płynami ustrojowymi.

I jeszcze miejsce akcji: sam środek konfliktu zbrojnego, nieznany ratownikowi teren, zniszczenia powstałe na skutek klęsk żywiołowych. Już samo dotarcie do poszkodowanego rodzi wiele trudności.

PCPM: Marcin Feldmann
PCPM: Marcin Feldmann

Marcin Feldmann współpracuje z PCPM od października 2014 roku. Zespół ratowników w większości był mu znany. Imponowali mu. W lutym 2014 roku podjęli niebezpieczną misję niesienia pomocy na kijowskim Majdanie. Ratowali ludzkie życie. Działali! Marcin postanowił dołączyć do zespołu.

Pierwsza misja? – Miała być Gruzja, ostatecznie wylądowaliśmy w Nepalu – wspomina Marcin. – Miałem prowadzić szkolenia z zakresu ratownictwa na wodach powodziowych.

Byliśmy już na lotnisku, gdy otrzymaliśmy informację, że PCPM mobilizuje siły w związku z wystąpieniem silnego trzęsienia ziemi na gęsto zaludnionym obszarze Nepalu.

Telefon zadzwonił niemal natychmiast. Zmiana planówGruzja musi poczekać. Mieliśmy tylko kilka godzin na organizowanie i zakup potrzebnego sprzętu oraz zbieranie informacji, co dzieje się na miejscu. Ustalono, gdzie najbardziej potrzebna jest pomoc ratowników i gdzie przydadzą się nasze umiejętności.

Wszystko dzieje się bardzo szybko. Planowanie, mobilizacja, działanie.

Pomoc ponad podziałami

Ratownicy PCPM to nie tylko medycy najlepsi z najlepszych. Każdy z członków zespołu wyróżnia się cechami, które są niezbędne, by działać w akcjach humanitarnych.

Potrafi poruszać się na trudnym terenie, obsługuje maszyny i pojazdy, podejmuje szybkie decyzje mimo silnych przeżyć i emocji, nie boi się wyzwań.

Zespół medyczny PCPM dociera do miejsc trudno dostępnych, zniszczonych. Jest blisko epicentrum. Ratownicy nie pracują w stolicach państw. Szpitale polowe organizują na prowincji.

W Libanie biuro PCPM znajduje się w muzułmańskiej miejscowości, 5 km od syryjskiej granicy. – To jedyny sposób, by nieść faktyczną pomoc ludności cywilnej. Poszkodowani nie muszą przemieszczać się do obcych kulturowo miejsc, nie muszą być transportowani. To my przychodzimy do nich – mówi Marcin Feldmann.

Pytam Marcina, co widzi, gdy zamyka oczy i myśli o swoich misjach...

Nepal i ludzi, którzy gromadzili się przy ognisku w Dhap. Śpiewali pieśni żałobne, aby uczcić tych, którzy zginęli w czasie trzęsienia ziemi. To były ich najbliższe rodziny, przyjaciele. Ujął mnie spokój tych ludzi. Tragedię przeżywali na swój piękny sposób - dodaje.

Misje nie są łatwe. Tu nie ma luksusów. Nocleg nie zawsze jest tam, gdzie zaplanowano. Zniszczone są drogi, mosty. – W Nepalu poczułem co to prawdziwy chłód, gdy wielokrotnie musiałem przejść przez rzekę. Innej drogi nie było – wspomina Marcin Feldmann.

Rodzina? Bliscy? – Martwią się o mnie, ale jednocześnie wspierają w mojej działalności. Są ze mnie dumni. W czasie misji nie zawsze mam z nimi kontakt. Mogą jednak zadzwonić do biura PCPM i dowiedzieć się o naszej aktualnej sytuacji.

Czy rozłąka mi dokucza? Nie, bo mam tyle pracy, że nie mam czasu na tęsknotę. Koncentruję się na swoich działaniach. Rodzinę zawsze mam jednak w sercu. Myślenie o niej dodaje mi sił.

PCPM to organizacja humanitarna. Niesie pomoc wszystkim, którzy jej potrzebują. Tu nikt nie pyta o pochodzenie, kolor skóry, wyznanie, status majątkowy. Liczy się człowiek.

- Ludzie dobrze na nas reagują – wskazuje Marcin Feldmann. - W czasie akcji przyświeca nam jeden cel: chcemy pomóc. Nie tylko to deklarujemy, ale i realizujemy.

Nie zamykamy się przed tymi ludźmi. Pozwalamy się poznać. Wielu wie o naszej działalności. Pacjenci docierają do nas różnymi drogami. Nikomu nie odmawiamy wsparcia.

Ratownicy PCPM muszą działać w taki sposób, by nie pogłębiać lokalnych konfliktów. Jako jedyna polska organizacja PCPM jest sygnatariuszem Zasad Przewodnich dla Czerwonego Krzyża i Organizacji Pozarządowych w zakresie reagowania kryzysowego. Wymaga to od ratowników poszanowania zasad humanitaryzmu, neutralności i bezstronności.

Nie próbuj! Działaj!

Każdy może zostać ratownikiem PCPM? Teoretycznie tak, ale to nie jest praca dla każdego. – Nasze misje nie są łatwe – podkreśla Marcin Feldmann.

Tu trzeba mieć nie tylko odpowiednie kwalifikacje, ale i umiejętności. Zespół medyczny musi składać się z bardzo dobrych specjalistów, wykwalifikowanych i zaangażowanych. Ale to nie wszystko.

Spędzamy ze sobą mnóstwo czasu. Jesteśmy razem przez wiele dni, działamy razem. Tu nie ma miejsca na ludzi, którzy zrobią aferę z powodu źle ułożonego śpiwora w namiocie. __

Jeśli myślisz, że jesteś świetnym ratownikiem i chcesz spróbować swoich sił, bo nie masz nic innego do roboty, zrezygnuj. To nie jest praca dla ciebie. Nie wolno testować swoich możliwości na pacjentach. To są ludzie!

Tegoroczna rekrutacja do Zespołu Ratunkowego PCPM trwa. Fundacja poszukuje lekarzy, ratowników medycznych, pielęgniarki i pielęgniarzy oraz położne.

Wymagane jest co najmniej roczne doświadczenie zawodowe i znajomość języków obcych. Istotna jest również dyspozycyjność, która pozwoli ochotnikowi uczestniczyć w organizowanych w ciągu roku szkoleniach oraz wyjeżdżać na kilkutygodniowe misje.

Bycie ratownikiem PCPM to powód do dumy. To działalność, która daje zaszczyt ratowania ludzkiego życia. Czy można mieć większą motywację?

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Źródło artykułu: WP abcZdrowie
Wybrane dla Ciebie
Wystarczy jedna impreza? Takie picie może uszkadzać jelito
Wystarczy jedna impreza? Takie picie może uszkadzać jelito
Czekolada może być prebiotykiem? Ekspertka wytłumaczyła
Czekolada może być prebiotykiem? Ekspertka wytłumaczyła
Szczepienie na półpasiec może ograniczyć ryzyko demencji? Badanie dostarcza mocne dane
Szczepienie na półpasiec może ograniczyć ryzyko demencji? Badanie dostarcza mocne dane
Spisek dentysty i ortopedy? Zaczęło się od szarpaniny
Spisek dentysty i ortopedy? Zaczęło się od szarpaniny
#DobroPączkuje. Rusza akcja "Zamień pączka na ciepły posiłek dla Dziecka"
#DobroPączkuje. Rusza akcja "Zamień pączka na ciepły posiłek dla Dziecka"
Eksperci zalecają te produkty. Obniżają cholesterol i wspierają serce
Eksperci zalecają te produkty. Obniżają cholesterol i wspierają serce
Rinowirus pod lupą naukowców. Może być "wyzwalaczem" przewlekłej choroby
Rinowirus pod lupą naukowców. Może być "wyzwalaczem" przewlekłej choroby
Bankowanie snu coraz popularniejsze. Eksperci komentują osobliwy trend
Bankowanie snu coraz popularniejsze. Eksperci komentują osobliwy trend
33 proc. większe ryzyko hospitalizacji z powodu infekcji. Dotyczy pacjentów z tym niedoborem
33 proc. większe ryzyko hospitalizacji z powodu infekcji. Dotyczy pacjentów z tym niedoborem
40-latka zmarła po porodzie. Znamy wstępne wyniki sekcji
40-latka zmarła po porodzie. Znamy wstępne wyniki sekcji
Objawy mogą przypominać zgagę. "To zapomniany nowotwór"
Objawy mogą przypominać zgagę. "To zapomniany nowotwór"
Przez tydzień piła herbatę z melisą. Zmiany zauważyła niemal natychmiast
Przez tydzień piła herbatę z melisą. Zmiany zauważyła niemal natychmiast