Sezon grypowy coraz cięższy. W tym regionie jest już siedem razy więcej zachorowań.
Przepełnione oddziały, wstrzymane odwiedziny w szpitalach, coraz więcej zgonów. Wiele wskazuje na to, że ten sezon grypowy będzie gorszy niż poprzedni.
Siedem razy więcej zachorowań
W styczniu liczba zachorowań na grypę tylko w województwie lubelskim gwałtownie wzrosła – do 8,8 tys. przypadków, czyli aż siedmiokrotnie więcej niż miesiąc wcześniej. Skutkiem są ograniczenia odwiedzin, które wprowadziło już część szpitali oraz pełne obłożenie oddziałów zakaźnych. Przeciwko grypie zaszczepiło się w regionie ok. 90 tys. osób, głównie seniorów.
Jak przekazała PAP rzeczniczka lubelskiego sanepidu Agnieszka Dados, "w regionie widać wyraźny wzrost liczby zachorowań na grypę". W pierwszej połowie stycznia odnotowano 1,3 tys. przypadków, a w drugiej już 7,5 tys. Łącznie w styczniu hospitalizacji wymagało 490 pacjentów. Dla porównania, w grudniu było 1,2 tys. zachorowań i 99 hospitalizacji. "Skala zachorowań w styczniu jest istotnie wyższa (…) i potwierdza dynamiczny rozwój sezonu grypowego" – podkreśliła Dados.
Z danych ezdrowie.gov.pl wynika, że w ostatnim tygodniu stycznia wskaźnik zachorowań w regionie sięgnął 411,6 na 100 tys. mieszkańców, a najwyższy był wśród dzieci do 15. roku życia.
Dr n. med. Sławomir Kiciak, szef Oddziału Chorób Zakaźnych dla Dorosłych w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Lublinie, wyjaśnił, że do szpitali trafiają pacjenci w ciężkim stanie, m.in. z zapaleniem płuc i powikłaniami. "Cały oddział jest obecnie wypełniony, z czego grypę ma ok. 70 proc. pacjentów. Mamy też pojedyncze przypadki koronawirusa, RSV, ale króluje grypa" – zaznaczył.
Przypomnijmy, że pod koniec stycznia dr n. med. Paweł Grzesiowski, szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego przekazał alarmujące ogólnopolskie dane na temat grypy. Jak wskazywał, w tym sezonie infekcyjnym 550 osób zmarło w Polsce na grypę, a 13 tys. trafiło do szpitala.
Zobacz także: Nowy wariant grypy. Może dawać mylące objawy
Szpitale wstrzymują odwiedziny
Grypa w nowym wariancie pokazuje groźne oblicze, choć wielu Polaków nadal ją lekceważy. Lekarze jednak ostrzegają, że przebieg choroby może być bardzo ciężki.
- Pacjenci wyglądają jak we mgle. Szaro-czerwoni, przemęczeni, obolali, temperatura nawet do 40 stopni. Wielu mówi, że boli ich dosłownie wszystko, łącznie z włosami. Robię wymaz dla świętej zasady, ale często już w progu gabinetu widzę, że pacjent przychodzi z grypą. Wymęczony, wygląda jak cień człowieka - mówiła w rozmowie z WP abcZdrowie lek. Bożena Janicka, lekarka rodzinna i prezes Porozumienia Pracowników Ochrony Zdrowia.
Dodała, że "z dnia na dzień jest coraz gorzej", a "szczyt zachorowań przypadnie na luty".
W części placówek wstrzymano lub ograniczono odwiedziny. W USK nr 1 w Lublinie obowiązują zakazy m.in. w Klinice Chorób Wewnętrznych i Chirurgii Naczyniowej, a na hematoonkologii wizyty są możliwe tylko za zgodą lekarza.
W WSS w Lublinie odwiedziny na geriatrii wstrzymano z powodu ogniska norowirusa, na oddziałach przebywa 25–30 pacjentów z grypą. Codziennie wykonuje się tam od 50 do 100 testów przesiewowych m.in. na oddziale ratunkowym oraz w nocnej i świątecznej opiece.
Sanepid apeluje o szczepienia, zwłaszcza w grupach ryzyka, oraz o przestrzeganie zasad higieny: częste mycie rąk, zakrywanie ust przy kaszlu, dystans, maseczki w dużych skupiskach, pracę zdalną tam, gdzie to możliwe. Do tego samoizolacja chorych przez 5–7 dni.
Źródła:
1.PAP
2.WP abcZdrowie
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.