SOR-y pękają w szwach. Dziesiątki urazów w Poznaniu i Szczecinie
Część szpitalnych oddziałów ratunkowych działa już na granicy wydolności. Z uwagi na aktualne warunki atmosferyczne, głównie oblodzone chodniki i schody, dziesiątki osób z urazami głowy i kończyn trafia na SOR. Pacjentów jest zdecydowanie więcej niż zwykle.
Oblodzone chodniki i schody dały się we znaki mieszkańcom kilku regionów. W poniedziałek (26 stycznia 2026) do szpitali w Poznaniu i Szczecinie zgłosiło się mnóstwo pacjentów z urazami głowy oraz kończyn, najczęściej po poślizgnięciach na lodzie.
Kolejka do przyjęcia w Poznaniu
W Wielospecjalistycznym Szpitalu Miejskim im. Józefa Strusia w Poznaniu od wczesnego rana do południa przyjęto około 100 osób z urazami. Zgłaszają się przede wszystkim pacjenci po upadkach na śliskich chodnikach, przystankach i schodach. Najczęściej są to stłuczenia oraz dolegliwości bólowe po uderzeniu w plecy, biodro albo po podparciu się rękami, co kończy się urazami nadgarstka.
Bezmyślność turystów osiągnęła szczyt. Ne reagowali na prośby i komunikaty
Zdarzają się też upadki na tył głowy i urazy potylicy. Szpital podkreśla, że złamania nie dominują, ale zdarzają się poważniejsze przypadki, m.in. urazy stawu skokowego wymagające pilnej diagnostyki i leczenia.
- Pacjenci zgłaszają się z bólem okolicy lędźwiowo-krzyżowej, bólem w okolicy biodrowej, to osoby, które pośliznęły się na lodzie i upadły na plecy. Po upadkach z podparciem na rękach zgłaszają się osoby z obrażeniami nadgarstka. Ci, którzy mieli jeszcze mniej szczęścia, upadają również na okolicę potyliczną głowy i zgłaszają się z obrażeniami głowy - przekazała cytowana przez PAP dr n. med. Katarzyna Mikołajczyk-Chudzińska, kierownik SOR.
W poniedziałek dużo pracy ma także SOR Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Poznaniu. Według informacji przekazanych przez placówkę, na przyjęcie czeka około 120 osób, co dodatkowo wydłuża czas oczekiwania i obciąża personel.
W Szczecinie pacjenci są kierowani do innych szpitali
Podobna sytuacja dotyczy województwa zachodniopomorskiego. W Szczecinie pogotowie informowało, że na SOR trafiło w poniedziałkowe przedpołudnie ponad 30 pacjentów z urazami rąk, nóg i głowy. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym nr 1 zarejestrowano 61 pacjentów, w tym kilkunastu z urazami ortopedycznymi.
Więcej niż zwykle pacjentów przyjął też 109 Szpital Wojskowy w Szczecinie. Do południa zgłosiło się tam około 40 osób, wiele po upadkach na śliskich chodnikach, z urazami kończyn.
Samodzielny Publiczny Wojewódzki Szpital Zespolony w Szczecinie przyjmuje poszkodowanych w dwóch SOR-ach: w szpitalu Arkońska oraz w szpitalu Zdunowo na Prawobrzeżu. Z kolei pacjenci z Goleniowa mają być kierowani do Zdunowa, ponieważ tamtejszy SOR jest przepełniony.
Z przekazywanych informacji wynika, że najczęstsze są stłuczenia i urazy tkanek miękkich po upadkach, a także urazy nadgarstków i kończyn dolnych. Pojawiają się również urazy głowy po upadkach na tył czaszki. Szpitale sygnalizują, że choć cięższe przypadki nie są masowe, to jednak zdarzają się urazy wymagające pilnej interwencji ortopedycznej.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.