Sprzyja miażdżycy, zakrzepom, zawałom. Kardiolog ostrzega Polaków
Niskie temperatury to nie tylko dyskomfort, ale także realne zagrożenie zdrowotne, szczególnie dla osób z chorobami układu krążenia. Kardiolog dr hab. Adam Janas z Grupy American Heart of Poland zwraca uwagę, że zimowe mrozy mogą nasilać problemy sercowo-naczyniowe i zwiększać ryzyko poważnych incydentów, w tym zawału.
Zimno podnosi ciśnienie i sprzyja zakrzepom
Specjalista podkreśla, że organizm reaguje na mróz zmianami hormonalnymi, które wpływają na układ krążenia. "Zimą, zwłaszcza podczas bardzo niskich temperatur, zwiększa się wydzielanie hormonówm takich jak katecholaminy i aldosteron, co prowadzi do wzrostu ciśnienia tętniczego. Dochodzi także do zmian w aktywności płytek krwi oraz procesach krzepnięcia, co sprzyja powstawaniu zakrzepów" - wyjaśnił cytowany przez PAP dr Janas.
Liczba kobiet z zawałem po 50-tce rośnie
Według kardiologa w okresie zimowym placówki medyczne częściej przyjmują osoby z zaostrzeniem przewlekłej niewydolności serca. "Niska temperatura pobudza układ adrenergiczny, co skutkuje przyspieszeniem akcji serca i wzrostem oporu naczyń krwionośnych. Dla serca oznacza to znacznie większe obciążenie.
U pacjentów z chorobą wieńcową może dochodzić do niedokrwienia mięśnia sercowego, nasilenia objawów, a nawet zawału. Dodatkowo w sezonie zimowym obserwuje się obniżenie poziomu hormonów tarczycy, co może pogarszać wydolność serca. Objawy takie jak ból, ucisk lub pieczenie w klatce piersiowej wymagają pilnej konsultacji lekarskiej" - dodał.
Lekarz przypomina też, że niepokojące sygnały, takie jak ból czy ucisk w klatce piersiowej, wymagają pilnej konsultacji. Mróz powoduje zwężenie naczyń krwionośnych, co utrudnia przepływ krwi i zmniejsza ilość tlenu docierającego do serca. Jak ostrzegł specjalista, "u pacjentów z chorobą niedokrwienną może to wywoływać napady dusznicy bolesnej", a u osób z astmą także skurcz oskrzeli.
Kardiolog podkreśla, że osoby z rozpoznaną chorobą serca powinny regularnie przyjmować zalecone preparaty, zwłaszcza te stosowane w leczeniu nadciśnienia. Zimą zaniedbanie terapii może zwiększać ryzyko powikłań.
Alkohol i ciężka dieta dodatkowo obciążają układ krążenia
Dr Janas zwraca uwagę, że zimowe nawyki, takie jak wysokokaloryczne jedzenie czy spożywanie alkoholu na mrozie, mogą pogarszać sytuację. "Alkohol rozszerza naczynia krwionośne skóry, przyspieszając utratę ciepła. Już niewielka ilość alkoholu może obniżyć temperaturę ciała. Ponadto sprzyja zaburzeniom rytmu serca, tachykardii, nadciśnieniu oraz podwyższeniu poziomu cholesterolu LDL, co zwiększa ryzyko rozwoju miażdżycy" - ostrzegł.
Szczególnie niebezpieczne może być intensywne obciążenie fizyczne w niskiej temperaturze, takie jak odśnieżanie czy szybki marsz. Kardiolog podkreślił, że "wysiłek fizyczny w warunkach silnego mrozu prowadzi do przyspieszenia pracy serca i jednoczesnego skurczu naczyń krwionośnych, co powoduje wzrost ciśnienia tętniczego". Dla osób z chorobami serca jest to wyjątkowo duże obciążenie.
Zdaniem specjalisty zimowe incydenty sercowo-naczyniowe częściej zdarzają się rano, gdy organizm przechodzi ze snu do aktywności, a ciśnienie i tętno naturalnie rosną. "Osoby z chorobami serca powinny zachować szczególną ostrożność podczas silnych mrozów i unikać długiego przebywania na zewnątrz, zwłaszcza gdy temperatura spada znacznie poniżej zera" - podsumował ekspert.
Źródło: PAP
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.