"Stałem tam zszokowany". Smutne, co spotkało ojca w szpitalu

Pewien ojciec opisał na Facebooku sytuację, która spotkała go podczas pobytu z synem w szpitalu dziecięcym. Jak podkreślił, nie ma żadnych zastrzeżeń do opieki medycznej. Zaskoczyła go jednak zasada dotycząca posiłków dla rodziców. "Dyskryminacja ojcostwa - 'tylko dla mam', czyli jak zostałem niewidzialnym ojcem w szpitalu" - pisze w poście na Facebooku.

Ojciec czuwał przy synu całą noc. Posiłek dostały tylko matkiOjciec czuwał przy synu całą noc. Posiłek dostały tylko matki
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Facebook, RysuMIND
Angelika Grabowska

Został z synem na noc w szpitalu, nie dostał posiłku

Dariusz Smoląg, autor bloga "RysuMIND", spędzał z chorym synem czas na jednym z oddziałów szpitala dziecięcego. Był jedynym ojcem, który nocował przy dziecku. Zaznaczył, że zarówno lekarze, jak i pielęgniarki oraz pozostali pracownicy zasługują w jego ocenie na uznanie.


DLA CIEBIE
Stosujesz probiotyki. Ekspert mówi, jak działają


"Wszyscy byli niezwykle mili, profesjonalni i pomocni. Zero jakichkolwiek zastrzeżeń, pełen szacunek za ich ciężką pracę" - przyznał we wpisie na Facebooku.

Zdziwiła go jednak sprawa obiadów. Jak relacjonuje, rodzice przebywający przy dzieciach mieli własne zapasy jedzenia, dlatego początkowo zakładał, że placówka nie zapewnia im posiłków. Sytuacja zmieniła się w porze obiadowej. Obecne na oddziale kobiety otrzymały porcje ciepłego posiłku. Kiedy sam zainteresował się możliwością otrzymania obiadu, miał usłyszeć krótką odpowiedź: "To tylko dla mam".

Mężczyzna nie pytał na miejscu o powody takiej zasady, bo nie chciał rozpoczynać sporu z personelem. "Nie drążyłem tematu na miejscu, nie chciałem robić afery. Po prostu stałem tam zszokowany, że w XXI wieku mogą mieć miejsce takie sytuacje" - stwierdził.

Nie chodziło o brak jedzenia

Autor wpisu zaznaczył, że nie został bez posiłku, ponieważ miał ze sobą własne jedzenie. Jak wyjaśnił, problemem była dla niego sama zasada różnicująca opiekunów ze względu na płeć. "Tyle się dzisiaj mówi o równouprawnieniu, feminizmie i o tym, że ojcowie powinni na równi z matkami angażować się w opiekę nad dziećmi. Sam uważam, że bycie z chorym synem w szpitalu to mój naturalny obowiązek. Ale kiedy w państwowej placówce dostajesz sygnał, że twój żołądek ma inne prawa tylko dlatego, że jesteś mężczyzną, to człowiek zaczyna się zastanawiać, czy to wszystko nie poszło w drugą stronę skali" - pisze Smoląg.

Reakcje internautów

Pod postem pojawiło się wiele komentarzy. Większość z nich wyjaśniała, że prawdopodobnie ojciec został potraktowany jako osoba odwiedzająca.

"Najwidoczniej w ogóle nie jest normą tata z dzieckiem w szpitalu i to nocujący, skoro personel uznał pana za osobę odwiedzającą. Bardziej to wydaje się przykre, że normą jest mama i tu bym szukała większej sensacji... Najwidoczniej był pan tam anomalią", "Podejrzewam, że personel - niesłusznie i w związku ze swoimi uprzedzeniami, ale niestety prawdopodobnie również na podstawie własnego doświadczenia - uznał, że matki są opiekunami dzieci obecnymi z nimi na oddziale, a ojciec jest tylko osobą odwiedzającą" - pisały użytkowniczki Facebooka.

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie