Znieczulenie bez strzykawki
Wizyta w gabinecie stomatologicznym staje się coraz mniej straszna. Wszystko dzięki mikroprocesorowi, który powoli wypiera tradycyjne narzędzia. Strzykawka od ponad 160 lat wywołuje w pacjentach dreszcze, jeszcze zanim zostanie użyta. Już wkrótce znieczulenie przed zabiegiem u dentysty będzie dawkował tylko komputer.
1. Jak działa nowoczesne znieczulenie?
Urządzenie Wand STA, które ma zastąpić tradycyjną strzykawkę, sukcesywnie wprowadzane jest do gabinetów dentystycznych w całej Polsce.
Nowa metoda podawania znieczulenia jest bezbolesna. To maszyna dawkuje takie ilości leku, aby powoli wnikał on w tkanki, nie powodując charakterystycznego rozpierającego bólu. Odpowiednia metoda pozwala znieczulić tylko ząb, który wymaga leczenia, dzięki czemu unika się uczucia zdrętwienia połowy twarzy, które towarzyszyło pacjentowi po aplikacji znieczulenia strzykawką.
Mikroprocesor Wand STA ma zaledwie 25 centymetrów i zakończony jest wężykiem z końcówką przypominającą długopis tzw. magiczną różdżką (wand, ang. różdżka). W niej znajduje się cienka igła, z której wydobywa się płyn znieczulający.
2. Wizyta u dentysty przeraża coraz mniej
Portal Dentysta.eu podaje, że aż 40 proc. Polaków deklaruje, że boi się wizyt u dentysty ze względu na ból, który towarzyszy leczeniu zębów. Ponad 90 proc. dorosłych obywateli naszego kraju ma problemy z próchnicą, 7 proc. z nich w ogóle nie leczy zębów, a 66 proc. ma złe doświadczenia związane z zastosowaniem strzykawki u dentysty.
Nowe urządzenie stwarza możliwość bezbolesnego znieczulenia, co jest szansą na bezstresowe leczenie zębów dla osób zmagających się z dentofobią. Dochodzi do tego jeszcze jedna sztuczka psychologiczna – różdzka do znieczulania w niczym nie przypomina tradycyjnej strzykawki, dzięki czemu nie paraliżuje strachem na sam widok.
Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza.