Świąteczne zatrzęsienie na SOR-ach. "U jednego stwierdziliśmy 9 promili"

Święta to nie tylko czas ożywienia kontaktów rodzinnych i towarzyskich, ale także wzmożonej liczby wypadków. Pytamy, z czym Polacy najczęściej zgłaszali się na SOR w okresie wielkanocnym.

Świąteczne zatrzęsienie na SOR-ach. Dr Agnieszka Ponieważ: "U jednego stwierdziliśmy 9 promili".Świąteczne zatrzęsienie na SOR-ach. Dr Agnieszka Ponieważ: "U jednego stwierdziliśmy 9 promili".
Aleksandra Zaborowska

Najczęstsze przypadki na SOR-ach podczas Wielkanocy

Wiosną na SOR-ach dominują przypadki związane z urazami, zatruciami i chorobami układu krążenia. Wielu pacjentów zgłasza się także z objawami niespecyficznymi, takimi jak bóle brzucha czy zawroty głowy. Część z nich może być związana z przejedzeniem lub spożyciem alkoholu. Tę tendencję potwierdza dr Agnieszka Ponieważ, szefowa SOR w Wojewódzkim Szpitalu Klinicznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego SPZOZ w Lublinie, która w rozmowie z WP abcZdrowie opowiedziała, z czym zgłaszali się pacjenci w okresie wielkanocnym.

- W sobotę dominowały przypadki alkoholowe, których mieliśmy naprawdę bardzo dużo. Sprzyja im to świąteczne rozluźnienie, poczucie wolności i przyzwolenia. U jednego z pacjentów stwierdziliśmy 9 promili alkoholu we krwi, u innego – 5. Przy takich wartościach konieczna jest już intubacja, człowiek jest nieprzytomny i wymaga zabezpieczenia dróg oddechowych. Trzeba jednak podkreślić, że pacjent, który przeżywa takie stężenie alkoholu we krwi, to pacjent, który nadużywa regularnie – mówi lekarka.

Sama niedziela świąteczna miała być w tym roku spokojna, przynajmniej na lubelskim oddziale ratunkowym, ale ten ponownie zapełnił się w poniedziałek i wtorek. – W poniedziałek przyjęliśmy wielu pacjentów skarżących się na problemy z układem pokarmowym. Najczęściej były one związane z niestrawnością czy przejedzeniem. Było też kilka łagodnych urazów tj. skręconych kostek – dodaje dr Agnieszka Ponieważ.

"Chcą przeczekać święta"

Jak podkreśla lubelskiego SOR-u, we wtorek po świętach zgłosiło się znacznie więcej pacjentów niż zazwyczaj. – Często chcą "przeczekać święta", nie mają czasu zgłosić się z dolegliwościami, bo jest dużo pracy, zaproszeni goście, więc przychodzą od razu po świętach. Mieliśmy pacjenta, który w ten sposób "przetrzymał" wyrostek robaczkowy, ale nie brakuje też takich, którym po Wielkanocy przypomniało się, że mają do zrobienia badania, albo że mieli wrócić na kontrolę – mówi lekarka.

Jak podkreśla, nie brakowało także przypadków "przechowywania" seniorów na okres świąt, o którym to procederze kilkukrotnie już pisaliśmy. – Niestety, przyjęliśmy też kilku seniorów, którzy ewidentnie byli dla rodziny niedogodnością w okresie świątecznym – dodaje dr Ponieważ.

To problem nie tylko etyczny, ale także logistyczny, bo SOR-y i tak są przepełnione, a wielu pacjentów nie wymaga pilnej interwencji medycznej i może być zaopatrzonych w ramach podstawowej opieki zdrowotnej.

SOR nie jest z gumy

Na obecną sytuację na SOR-ach wpływa również trwająca debata nad przepisem zobowiązującym szpitale do przyjęcia pacjenta z karetki w ciągu 15 minut od przybycia. Choć pierwotnie zapis ten znalazł się w projekcie nowelizacji Ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym, Sejm usunął go na etapie prac legislacyjnych. Zamiast tego zdecydowano, że czas oczekiwania określi minister zdrowia w rozporządzeniu.

Wiceminister zdrowia Marek Kos wskazał, że 92 proc. pacjentów jest przyjmowanych w ciągu 30 minut, w tym obecnie ponad 72 proc. w ciągu 15 minut. Osób, które muszą czekać dłużej, jest zaledwie kilka procent.

Wprowadzenie takiego limitu ma na celu skrócenie czasu oczekiwania pacjentów na pomoc medyczną oraz umożliwienie zespołom ratownictwa medycznego szybszego powrotu do dyspozycji. Przedstawiciele środowiska medycznego podkreślają jednak, że w obecnych warunkach systemowych, realizacja tego przepisu może być trudna do osiągnięcia.

- SOR-y są przepełnione i to nie jest wina ani personelu medycznego na oddziale, ani personelu pogotowia, tylko systemu – podkreślał w rozmowie z WP abcZdrowie warszawski ratownik Wiktor Filipowski. – Zdarzały się przypadki, że musieliśmy czekać z pacjentem w karetce nawet godzinę czy dwie. To jest złożony problem, bo zarówno liczba osób pracujących na SOR, jak i miejsc na oddziale, jest ograniczona – dodawał.

Obecnie trwają prace legislacyjne nad ostatecznym kształtem przepisów dotyczących czasu przyjęcia pacjenta z karetki na SOR. Decyzje w tej sprawie będą miały istotny wpływ na dalsze funkcjonowanie systemu ratownictwa medycznego.

Aleksandra Zaborowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Źródła

  1. "Analiza świadczeń medycznych realizowanych na szpitalnym oddziale ratunkowym", Małgorzata E. Starczewska, Piotr Brosz

Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

Wybrane dla Ciebie
Przełom w leczeniu parkinsona? Neurolog: Chorych będzie więcej
Przełom w leczeniu parkinsona? Neurolog: Chorych będzie więcej
GIF wycofuje z obrotu antybiotyk. Powodem "błąd ludzki"
GIF wycofuje z obrotu antybiotyk. Powodem "błąd ludzki"
Catherine O'Hara nie żyje. Aktorka miała nietypową przypadłość
Catherine O'Hara nie żyje. Aktorka miała nietypową przypadłość
Grypa przyspiesza. Rośnie liczba zachorowań, szpitale reagują ograniczeniami
Grypa przyspiesza. Rośnie liczba zachorowań, szpitale reagują ograniczeniami
Alan Rickman miał raka trzustki. "Objawy często trudno rozpoznać"
Alan Rickman miał raka trzustki. "Objawy często trudno rozpoznać"
Naukowcy mówią, co "karmi" guza. Tak ograniczysz ryzyko raka wątroby
Naukowcy mówią, co "karmi" guza. Tak ograniczysz ryzyko raka wątroby
Trump o zdrowiu, genach i chorobie ojca. W wywiadzie padły groźby pozwu
Trump o zdrowiu, genach i chorobie ojca. W wywiadzie padły groźby pozwu
Ukryty problem. Użytkownicy air fryerów powinni mieć świadomość
Ukryty problem. Użytkownicy air fryerów powinni mieć świadomość
Serena Williams o terapii GLP-1. "To nie jest droga na skróty"
Serena Williams o terapii GLP-1. "To nie jest droga na skróty"
Karetki mają problem. Jest apel szpitali
Karetki mają problem. Jest apel szpitali
Jadła go trzy razy dziennie. Dożyła 117 lat
Jadła go trzy razy dziennie. Dożyła 117 lat
Ta witamina może mieć ogromny wpływ na jelita. Jest jednak "ale"
Ta witamina może mieć ogromny wpływ na jelita. Jest jednak "ale"